Usypianie rocznego dziecka

Mój co nas zasypia na piersi ale po 30/40min go odstawiam do łóżeczka i spi. Ostatnio preferuje spanie na brzuszku więc się zdarza że wypije pierś i się wygina, daje go do łóżeczka lub chwilę ponoszę i dam do łóżeczka i śpi.
Mam do was pytanie czy jak mniej karmicie w nocy (w sensie są dłuższe przerwy w karmieniu) to wpływa to u was na laktację? Bo jak młody się nie obudzi po 3h to idę odciągać mleko bo wtedy utrzymuje produkcję na dobrym poziomie. A jak to u was wygląda?

Mi się samo reguluje ,jak mały mało pije to pokarmu mam mniej na początku miałam problem z nadprodukcją ale teraz jest ok . Jak nie pije mleka to nie odciągam ,żeby nie pobudzać laktacji :smiling_face:

Jak ja bym chciała aby mała mi dłużej pospała póki co jak w zegarku co 3 h i jeszcze zasypia przy piersi i jak ją odkładam to bardzo delikatnie aby się nie rozbudziła :see_no_evil::blush:

Miałam to samo :smiling_face_with_three_hearts: teraz też się budzi co 3-4h a czasami mu się zdarzy spać i 6h

Ooo marzenie , moja jeszcze jest za mała aby tyle przespała :see_no_evil:

Ile ma ?

7 miesięcy.moja siostra ma syna i in już w ty wieku to podobno przesypiał po 8h ale był karmiony mlekiem modyfikowanym…. Wydaje mi (może się mylę) ale KP a MM to zupełnie inny temat i nie da się porównać. Dzieci na mm rzadziej jedzą bo są bardziej syte.

Mój ma rok i może raz przespał całą noc :confounded::see_no_evil::person_shrugging:

Ja jestem mama chlopca (teraz juz 7 letniego) i dobrze wiem, co przechodzisz. U nas wszystko sie poprzestawialo zaraz po 1 urodzinkach. Co najlepsze – na te urodziny dostal swoj wlasny pokoik i pierwsze ‚dorosle’ lozeczko. Skladal je razem z tata… chociaz to duzo powiedziane, bo bardziej kradl srubki i uciekal z nimi po pokoju :wink: Ale byl taki dumny z tego swojego miejsca…Potem przyszla choroba, zlobek, rozregulowanie i nagle dziecko, ktore umialo spac w lozeczku, zaczelo wymagac lulania jak maluszek…masakra…ale na szczescie u nas nie mialam problemu z powrotem do lozeczka. Robilam rytual, chwila przytulenia, ale zanim zasnal…do lozeczka. Jak marudzil, glaskalam, trzymalam za raczke, szeptalam. Bez noszenia. Pierwsze dni byly spokojne, a potem coraz lepiej… i wiesz co? Tej nocy, kiedy jeszcze bylismy w tym rytuale, synek po prostu zasnal u siebie w lozeczku… i tak zostalo! Od tamtej pory spi w swoim pokoju i w swoim lozeczku, bez problemu…nie obwiniaj sie…po chorobie wiele dzieci tak ma. Wazne, ze da sie z tego spokojnie wyjsc. I serio, da sie. My tez wyszlismy…

Od poniedziałku wprowadziłam rytuał drzemkowy w łóżeczku oraz usypianie nocce bez ,lulania " . Jestem dobrej myśli ,bo dziś sam położył się w łóżeczku i po prostu poszedł spać ,bez płaczu , wyciągania rąk do mnie itp . Jestem z niego taka dumna :face_holding_back_tears:

1 polubienie

Pięknie! Dzielny Synek i dzielna Mama :heart_eyes:

1 polubienie

Dzięki Wam się to udało i nie poddawałam się ! Ta grupa jest świetnym wsparciem i motywacją! :face_holding_back_tears::heart:

3 polubienia

Ja mam 6-miesiecznego synka i na noc zasypia sam w łóżeczku. Wystarczy mu podać mleko, on sobie zje, odkładam go do łóżeczka, chwilę polezy i zasypia. Może to kwestia tego, że jest ciemno. Ale w ciągu dnia na drzemki musi być bujany na rękach. I nie mam pojęcia co zrobić, żeby też tak sam zasypiał… :face_with_diagonal_mouth:

Ja mam to samo. Wieczorem zje, chwilę go pokołysam i wkładam do łóżeczka. Chwilę pomyliłam po brzuszku i zasypia. W dzień ma drzemki głównie na mnie. Czasem mu się zdarza zasnąć w łóżeczku ale śpi tam zdecydowanie krócej

Ja wkładam do łóżeczka i mówię cały czas będę przy Tobie połóż główkę na podusi przytul wyderke - ulubiona do spania i oczywiście wstawał mi podnosił się a ja za każdym razem kładłam od razu ma poduszkę i w końcu , zaczaił " ,że ja jestem obok a on spokojnie może usnąć na poduszce . Zasłaniam rolety tak aby zrobić półmrok i u nas w tle musi lecieć muzyczka relaksacyjna

1 polubienie

Super że się udało :wink::smiling_face:

1 polubienie

U takiego 6-miesiecznego malucha? Czy u starszego?

Mój ma roczek

To naprawdę trudna sytuacja i absolutnie nic dziwnego, że po chorobie i zmianach maluch „cofnął się” w usypianiu. Roczniaki bardzo szybko łapią nowe nawyki, zwłaszcza kiedy w gorszym czasie dostają więcej noszenia i tulenia.

Najważniejsze: da się wrócić do zasypiania w łóżeczku, tylko trzeba to zrobić stopniowo, żeby nie było płaczu i stresu ani dla Ciebie, ani dla niego.

Co możesz spróbować:

:purple_circle: Stopniowe odstawianie noszenia– zamiast usypiania w pełnym kołysaniu, zacznij od:
– noszę, ale krócej
– potem siadam z nim na kolanach
– dopiero odkładam do łóżeczka, kiedy jest już wyciszony, ale nie śpi.

:purple_circle: Usypianie w łóżeczku z Twoją bliskością – połóż go, a sama:
– głaszcz po pleckach
– śpiewaj
– połóż rękę na brzuszku
– możesz usiąść obok na krześle (metoda krzesełka – co kilka dni odsuwasz się kawałek).

To dużo ułatwia, bo on czuje Twoją obecność, ale nie zasypia na rękach.

:purple_circle: Wprowadzanie rutyny– 10–15 minut spokojnego schematu:
kąpiel → piżamka → mleko/piersi → książeczka → kołysanka → łóżeczko.
Dzieci na tym wieku bardzo reagują na przewidywalność.

:purple_circle: Reaguj, ale nie wyciągaj od razu
Jeśli wstanie – połóż z powrotem.
Jeśli płacze – uspokój w łóżeczku (głaskanie, mówienie spokojnym głosem).
Wyciąganie na ręce zaczyna się tylko wtedy, kiedy naprawdę musi – bo inaczej on uzna, że to jedyna opcja.

I ważne: 9 kg to niby mało, ale po złamaniu nadgarstka to ogromny wysiłek, więc tym bardziej warto przejść na łóżeczkowe zasypianie.

Trzymam kciuki, powoli, małymi krokami wróci do poprzedniego rytmu :heart:

Dziękuję bardzo za tak obszerne i wartościowe wskazówki :smiling_face:
Drzemki mamy już w łóżeczku ,teraz pracujemy nad spaniem nocnym , bo do północy jest ok a od północy nie chce spać w łóżeczku tylko z nami …:person_facepalming:

1 polubienie