Dokładnie ale też każdy ma inny gust i tych rzeczy to zazwyczaj i tak mamy trochę więcej na początek ![]()
Oj tak. To racja ile ja mam rzeczy które dostałam i nigdy nie założyłam bo albo nie pasowały do niczego albo rozmiar na lato wypadał w zimie. I odwrotnie. To bez sensu.
Tez tak pare razy synek dostala a najlepsze to pytali o rozm a i tak kupili o 3 rozm za duze ![]()
![]()
![]()
![]()
I hop na Vinted ![]()
![]()
No bo lepiej większe żeby dłużej było ![]()
teściowa mi tak zawsze mówi więc odpowiadam , no fakt bo z 3 lata w szafie polezy:rofl:,
Taaa byle jeszcze tam się dobrze sprzedawało
![]()
![]()
No tak jak liczyć czas leżenia w szafie to rzeczywiście opłacalne , długo poleży ![]()
Też tak mam, pytali o rozmiar a potem bach dostawałam większe, na szczęście takie że za miesiąc dwa mogłam założyć małej, albo właśnie za małe bo koleżance się wydawało że moja ma rozmiar tak jak jej w tym wieku, więc założyła raz body i ze 3 spodnie ![]()
Ja lubię podpowiadać i lubię też dopytać rodziców ale przy starszych dzieciach warto też podpytać samego dziecka, może nakierowując go czy np. ucieszyłby się z karty na basen czy sale zabaw itd. bo jednak rodzice nawet jeśli chcą dobrze to niestety często ich wybory nie są tym co raduje dziecko i później jest wielki zawód przy otwieraniu prezentów.
Ja nie zapomnę jak kupowaliśmy siostrzeńcowi kuchnie ( była składka itd) my dodatkowo kupiliśmy książkę i jakieś chyba playdoh kuchenne typu ekspres czy pizza do tej kuchni jako wspólny prezent dla solenizanta i jego brat. Miał być przygotowany prezent dla starszaka też bo jednak był jeszcze mały nie do końca rozumiał że brat ma urodziny dostaje full prezentów a on nic, pamiętam ten zawód na jego twarzy jak zobaczył że dostał fartuch i czapkę kucharska taka sama jak jego brat, on prawie się popłakał, kuchni oglądać nie chciał, no smutek był okropny, dopiero babci drugiej się przypomniało że ona mu kupiła gazetę z LEGO ninja, miała mu nie dawać bo było że strony szwagierki że za dużo tych prezentów itd. ale jak on to zobaczył, padały słowa że to jest to o czym marzył ![]()
Ja od zawsze podaje konkretny prezent o jakim marzy moje dziecko , jeśli jest droższy to sama mówię żeby podzielili koszta między siebie . Ale na każdym razem mówię że nie zgadzam się na duże zabawki kupowane bez mojej i męża wiedzy . Dziecko musi mieć przestrzeń w pokoju a nie atakowanie przedmiotami z każdej strony . Ja ostatnio 4 wielkie torby zabawek z pokoju wyniosłam do garażu na dworze ( pobawi się w piasku , zniszczy , wyrzuci )
Lubię jak moja mama podchodzi do tematu bo na takie drobniejsze upominki wybiera jak ona to mówi „ pobawi się , zużyje , wyrzuci „ czyli zabawki np do wydrapywania , czy jakiś eksperyment . Ale u nas niestety tylko moja strona rodziny respektuje to co się mówi …
U mnie by to nie przeszło już widzę rodzinę męża ![]()
wywalili by nas z rodziny. Tez wolę jedna dużą rzecz na którą wszyscy się składają ale przynajmniej są to zabawki którymi się bawi i nie są na chwilę tylko na lata
U nas tak samo tylko moja strona wysłuchuje tego czego potrzebujemy , drugiej stronie wcale już nic nie mówię poprostu jak jest coś nie potrzebne wynoszę na strych i kiedyś może jakieś dziecko inne na tym skorzysta . U mnie w rodzinie ja mam tylko takie małe dzieci reszta już dorosłe lub jeszcze dzieci nie mają i nie mam co robić dalej z różnymi rzeczami
Jak rodzina mojego męża olała naszą prośbę to specialnie wystawiłam tą zabawkę na sprzedaż żeby to widzieli ![]()
Składka na jeden większy i fajniejszy prezent jest dobra. My mieliśmy w rodzinie tak, że syn szwagierki dostawał kilka prezentów/zabawek jednocześnie (bo tak chciała) a prawda jest taka że bawił się jednym. Małe dzieci nie potrafią skupić się na wszystkim naraz, a potem słyszałam komentarze że moim się nie bawi bo pewnie mu się nie podoba.
Heheheh ale się uśmiałam , bo mam teraz te same myśli co zrobić z tym co dostaliśmy . Mała dostała kilka ciuszków a ja lubię sprzedawać na vinted tyle że wszyscy mają tam konta pozakładane a tak jednak głupio mi po 3 dniach wystawiać ![]()
No mnie też było by głupio wystawiać na sprzedaż bo nie jest po mojej myśli.
No ja mimo że mnie trzęsie od środka jak mają być urodziny czy teraz Mikołaj ale nie zrobiła bym czegoś takiego bo kupili coś innego niż ja chciałam. Chociaż to nie jest zły pomysł
Na szczęście mam tylko teściowa i siostrę męża z takimi akcjami. Bo brat zawsze daje kasę a mój brat się pyta co kupić i najlepiej żebym wysłała mu link a on zamówi
mama też konsultuje. A tamte muszą kupić duzooo
Ale czemu głupio , ja jak sprzedaje to pieniedze wkłada
Dziecku do skarbonki . Ty lepiej wiesz co dziecko potrzebuje i będzie używać
Ale ja nie wystawiam na sprzedaż bo nie jest to co ja sobie wymyślałam , oni celowo kupują wielkie jeździli koparki np albo kolejne stoliki manipulacyjne wiedząc że mamy takie coś . Poza tym kto kupuje zabawki do jeżdżenia po dworze żeby dziecko sobie po domu jeździło . No nie .
Albo pytają co chce mały dostać ja im podaje 2-3 propozycje naprawdę cenowo nisko to i tak kupują coś innego . Tak jak pisałam ostatnio gdzieś że mój 4 latek dostał puzzle dla rocznego dziecka …
No ale jak Ci się nie przydają , no to lepiej sprzedać i odłożyć pieniądze na coś innego niż ma leżeć i nie masz tego używać
Może źle to ujelam. Już faktycznie w innym wątku pisalysmy o tych prezentach haha. I że to u was wygląda że prezent na odwal się a ty się starasz ![]()
![]()
Tak też coś właśnie kojarzę ![]()