Upadek 6,5 mc dziecka

no niestety położenie dziecka na łózku czy kanapie niezabezpieczonej może skutkować jego upadkiem, mojej znajomiej mała spadła z przewijaka jak mama siegała po kosmetyki do szuflady, chwila nieuwagi i bach, na szczęście z małej wysokości więc poza płaczem nic sie nie stało… Mata jest dobrym rozwiązaniem na podlodze

Ja zawsze dawałam małego do łóżeczka, albo ktoś z nim zostawał. Teraz stał się takim przylepkiem, że chodzi za mną wszędzie. Jak nie widzi mamy to woła, a potem płacze. Może ma jakiś lęk separacyjny.

Ja też się zgodzę z Kasik! znam taki przypadek :slight_smile: jedna mamusia moja znajoma brała tak córeczkę wszędzie ze sobą,a teraz mała ma 1,5 roku i zdarza sie,ze kiedy ta znajoma idzie brać prysznic,to mała stoi obok prysznica i płacze niemiłosiernie!! wiec może rzeczywiście lepiej małego położyć na macie niech chwilę popłacze,ale w końcu sie przyzwyczai. Łatwo nie jest,kiedy takie maleństwo popłakuje,serce się kraje,ale czasem jest tak,że w ten sposób zgotujesz sobie taki los,że nie będziesz miała chwili oddechu…na krótką metę jest to fajne i zabawne,ale potem może być tylko gorzej…

Wiem,że to jest zle,ale jak go zostawię samego ,ale nie zawsze,to tak płacze jakby go coś bolało,ms przeraźliwy płacz ,wiec biore go ze zobacz,wiem też mi to wszyscy mówią że zle robię,będę musiała to zmienić .

Zmień to później Ewcia nawet do toalety nie pójdziesz … będziesz musiała wszędzie zabierać moja siostra tak miała i dziś ma 5 lat i on nigdzie nie zostanie sam wszędzie musi być mama … Musisz przetrwać i przecierpieć niech popłaczę i ie ulegaj

dokładnie E. Nowak dlatego się mówi że nie powinno się niemowlaka cały czas nosić bo się przyzwyczaja i póżniej trudno go oduczyć , tak samo jest z obecnością matki i dziecka ,czasami trzeba dac dziecko pod opiekę innej osoby bo później dziecko matki na krok nie odstąpi

Ja na szczęście od razu sobie to postanowiłam i się tego trzymam i mała zostanie z każdym i nie mamy problemu :smiley:

Ja tez jestem za tym zeby dziecko przyzywczajac ze Mamy przez pare minut nie ma. Nic sie nie stanie jak chwile poplacze, pomarudzi, przeciez my tez musimy wyjsc do tolaety czy pod prysznic. Duzo latwiej jest nauczyc takiej samodzielnosci malutkie dziecko niz np roczniaka ktory po prostu pojdzie za Mama.

No jak narazie to ja jestem ciagle z dzieckiem,moze tylko dwa razy go zostawiłam z siostra tak to ciagle jest ze mną, no niestety od nad mial kolki ciągle jest ze mną, i często go na rękach nosze bo jak go zostawiam samego to tak płacze przeraźliwie, więc odrazi biegne o go biorę na ręce, kiedyś prubowalam wytrzymać i go nie brać to pkakal bez przerwy ok 5min dłużej nie mogłam i go wzięłam, wiem ze zle robię bo chłopak się na.mnie wydziera ale ja inaczej nie potrafię,

Dzieci nabywają nowych umiejętności z dnia na dzień, np. mój synek jeszcze kilka dni temu nie dostawał nóżkami do buzi, a teraz jak tylko leży to cały czas się tak bawi. Dobrze, że pojechałaś do szpitala, i całe szczęście, że małemu nic się nie stało. U mnie dobra alternatywą dla położenia na łóżku jest mata edukacyjna, rozkładam ją na podłodze i mały się na niej bawi, a ja wiem, że nigdzie nie spadnie i nie zrobi sobie żadnej krzywdy, dlatego mogę spokojnie coś zrobić

Ewcia jak zacznie raczkować i chodzić to pewnie wszystko się zmieni. Będziesz go potem gonić.

Albo synek zacznie Ewcie gonić, bo tak się przyzwyczaił:-p
Ewcia, ja wiem, że jest Ci trudno, gdy syn płacze, ale musisz się spiąć i napewno dasz rade:-)

No bede musiała,bo już jak odchodzę to płacz jaj nie wiem:-D a co do maty to też jaj go kładę ba mate to trzeba patrzeć,bo dam go na mate pujde do kuchni wracam za minutę a on juz od maty z pyl metra i jest blisko stoły gdzie może uderzyć się o nogę stołu itd.

Ale to zawsze bezpieczniejsze niz upadek z łóżka. Nic się nie martw. A może stół mozesz gdzieś przesunąć?

Ewcai, ja też mam tak w domu,że na środku pokoju kłade mate, jest blisko stół i jeszcze w szafkach przy meblach mam takie rączki wystające…poradziłam sobie w ten sposób, że krzeła od stołu przesuwam w inny miejsce, żeby na niego nie spadły. Stół stoi jak stał, bo go nie przesunie, a jak się raz uderzył to nawet nie zapłakał. Przy szafkach pokładłam poduchy i chulaj dusza! Jak ide do łazienki czy robie obiad kłade go na macie, a on i tak turla się po całym dywanie,ale ma z tego frajde i przynajmniej do raczkowania mięśnie ćwiczy.
Połóż go na tej macie, usuń niebezpieczne przedmioty, przestaw krzesła, daj mu zabawki i wyjdz z pokoju. Trochę popłacze,ale potem przestanie, bo zacznie się interesować tym co jest wokół.

No właśnie tak zrobiłam wczoraj, chwile poplakal no ale w końcu muszę coś zrobic a nie bede robiła tylko w tedu kiedy śpi bo nawet czasu usiąść nie mam. I fajnie się bawił ale więcej to się przekrecal albo coś gryzie co tylko mu w ręce pujdzie a jak przyszłam zerknąć co robi to siwgal rękami od nogi z stołu i chcial gryzc:-P

Hehe może mu zęby idą. Sprawdź tylko czy stół stoi stabilnie i niech sobie gryzie jak mu się podoba.

Idą,idą w piątek mi wyszedł drugi ząbek:-] wszystko bierze do buzki raz to wziął moja rwkw gryzł i mnie ugryzł tym swoim ząbkiem:-]

A takie pierwsze ząbki to ostre są. Ewcia uważaj, żeby cię mocniej nie ugryzł.

oj ostre jak nie wiem:-P gryzaczkow nie chce tylko to co mamusia używa książki, tel,pilot no ale niestety muszę zabawić go czym innym :stuck_out_tongue: