Na początku chciałam przeprosić że ostatnio zaniedbuje forum. Wydawałoby się że skoro “dorobilam” się nagrody to Was trochę olalam. Niestety prawda jest inna. Moja teściowa (z którą mieszkam) miała udar. Do tej pory zywotna rozdarta kobieta nagle padła i leży w szpitalu w dość poważnym stanie. Oczywiście mimo wszystkich nieprzyjemności jakie mi do tej pory fundowala mam nadzieję że wróci do domu. Zdaje sobie sprawę z tego że będzie nam ciężko zwłaszcza że raczej nie mam co się spodziewać pomocy ze strony jej córek. Boję się że zostanę sama z dwójką małych dzieci i teściowa która nie będzie w stanie sama się ogarnąć tylko będzie potrzebować pomocy przy wszystkim. Teść z pewnością będzie się chciał zaangażować ale z jego zdrowiem i nerwami raczej będzie ciężko.
Teraz dochodzimy do sedna tematu. Moja teściowa mimo zaawansowanego wieku ciągle pracowała w “naszej” firmie (oficjalnie współwłaścicielami są mój teść i szwagierka ale raczej całość obowiązków spoczywa na moim mężu). Do tej pory teściowa stała za ladą w jednym z naszych sklepów. W tej sytuacji nie ma mowy o tym żeby wróciła do pracy. Tu pojawia się problem. Teść chciałby żebym poszła do pracy za nią (na jedną zmiane- druga podzieliliby się mąż i szwagierka). Proponuje mi abym znalazła nianie dla chłopców. Twierdzi że łatwiej znaleźć kogoś do dzieci niż do pracy za ladą. Zresztą jego największą obawą jest to że jeśli zatrudni kogoś z zewnątrz zwyczajnie będzie firmę okradał. Niestety to już ten wiek kiedy ludzie twierdzą że wszyscy kradną i oszukują i nie wolno mieć zaufania do nikogo. Sama nie wiem co teraz zrobić. Z jednej strony zdaje sobie sprawę z tego że prędzej czy później będę musiała wrócić do pracy. Z drugiej zaś nie chce zostawiać moich chłopców z jakąś obcą osobą.
Szkoda że nie ma gotowych rozwiązań gwarantujących sukces i szczęście w przyszłości ![]()
Dario zdrowia dla teściowej, faktycznie dawala Ci popalić, ale mimo wszystko to człowiek.
Jestem w podobnej sytuacji z córką, dostałam propozycje pracy, bardzo mi na niej zależy, ale mam duże obawy, czy córka wogole zaakceptuje nianie. Znaleźć jakąś dobrą , godna zaufania jest bardzo ciężko. Nie wiem, jakie są u Was stawki, ale masz dwóch synkow, więc pewnie będzie chciała więcej. Pytanie, czy chodząc na 1 zmianę w ogóle zarobisz na jej wypłatę. Teść nie zdaje sobie sprawy, że zatrudnienie niani nie jest takie proste.
Daria dużo zdrówka dla teściowej.
Wydaje mi się, że łatwiej znaleźć kogoś do pracy za ladę niż opiekunkę dla dzieci. Z dobrą opiekunką może być ciężko, a też nie weźmiesz do opieki na dziećmi kogoś nie zaufanego bo strach, zostawić z kimś obcym dzieci, tym bardziej że chłopcy Twoi są jeszcze mali.
Ja to bym wolała zatrudnić kogoś do sklepu niż do opieki nad maluchami. Sama osobiście nie zatrudniłabym niani której nie znam po prostu bałabym się.
Bardzo współczuję Ci z powodu choroby teściowej.Wygląda na to ,że niestety Ty będziesz musiała się nią zająć.
Dlatego w takiej sytuacji raczej nie mogłabyś wrócić do pracy.Taka osoba po udarze będzie potrzebowała przez cały dzień pomocy.
Uważam,że zdecydowanie szybciej znajdziecie sklepową niż zaufaną,sprawdzoną opiekunkę.I to teraz w trybie natychmiastowym.
Owszem trochę byś się wyrwała z domu wracając do pracy ,ale ja bym na spokojnie poszukała zaufanej osoby,która zajęła by się dziećmi.A może teść albo szwagierka by mogła się nimi zająć?
Moja koleżanka daje dziecko do niani i płaci 1000 zł na miesiąc.
Ostatnio trochę się nasłuchałam o pracownikach i rzeczywiście własnego interesu najlepiej dopilnować samemu.Tylko nie można być 24 na dobę w firmie,aby wszystkiego dopilnować i trzeba zaufać pracownikowi.
Będąc na Twoim miejscu bym nie poszła w obecnej sytuacji do pracy,ale ta decyzja należy do Ciebie.
Współczuje Ci Daria, bo wiem ,że pewnie Ci teraz ciężko…
Ja też wesoło nie mam i zawsze sobie myślę co by było gdyby coś się stało, czy zajęłabym się, czy zapomniała o wszystkich niesnaskach:( Ale my kobiety już chyba takie jesteśmy że jak przychodzi co do czego to pomagamy.
Nam teściowa odmówiła pomocy z mieszkaniem, z dzieckim nie pomagała, a jak teraz trzeba było po nią jechać żeby wieczorem na dworcu nie stała, to mówię męzowi jedź:( i oczywiście jechał i się auto spieprzyło:( śmiałam się do niego, że to był znak, że głupki jesteśmy i pomagamy mimo że nam nie pomogła ale to tylko żarty…
Cięzka decyzja przed Tobą, na pewno lekko mieć nie będziesz, ja bym chyba postawiła teściowi warunek albo zajmujesz się teściową alb pracujesz, bo przecież się wykończysz…Jeszcze masz dzieci o których najbardziej powinnaś myśleć
Hej. Jestem tutaj od niedawna … ale powiem Ci szczerze, że łatwiej jest znaleźć kogoś sensownego do pracy za ladą niż do opieki nad dziećmi. Twój teść boi się kogoś obcego wpuścić do firmy … a kogoś obcego wpuścić do domu jest łatwo? I jeszcze powierzyć mu swoje dzieci?
No nie wiem nie wiem … ja bardziej bym się skłaniała ku temu, aby zostać z dziemi w domu, no ale zrobisz jak uwarzasz ![]()
Jeśli chodzi o nianie - to na pewno dobrze ją sprawdź … tak żebyś potem nie była rozczarowana nią i nie fundowała dzieciom niepotrzebnych zmian.
Jeśli już to zrób casting na nianię … i bądź czujna! ![]()
Zdrówka dla teściowej!
Rzeczywiście jesteś w ciężkiej sytuacji i rozterce.
Co na to Twój mąż? Jakie on ma zdanie na ten temat? To powinna być Wasza wspólna decyzja.
A jak Ty czujesz? Czego Ty chcesz?
Z Twoich wczesniejszych wpisów w różnych watkach latwo mozna wywnioskowac ze jestes bardzo zzyta ze swoimi chłopcami, a oni z Toba. Przemyśl czy jesteście gotowi na rozłąke… Kiedys musisz wrocic do pracy to prawda, ale czy to jest odpowiedni czas?
Znalezienie dobrej, odpowiedniej opiekunki wymaga sporo czasu. Nie zostawisz dzieci pod opieka byle kogo z dnia na dzień. Chłopcy muszą się do niej przyzwyczaić, poznać, ale Ty w tym czasie tez powinnaś byc w pobliżu. Sprawdzić jak to wyglada, ocenic czy sprosta Waszym wymaganiom itd. Do tej pory ciągle przy nich bylas a teraz ma sie nimi zajav ktoś obcy. Musza się zaadaptowac w nowej sytuacji.
Wydaje mi się ze znalezienie kogoś do pracy za ladą i przyuczenie tej osoby do obowiązków zajmie mniej czasu niz znalezienie opiekunki. Jeżeli tesc sie boi nieuczciwej osoby moze zażądać podpisania umowy o odpowiedzialności materialnej czy finansowej.
Omów te sprawe z mężem i podejmijcie słuszna decyzje. Trzymam kciuki za powrót teściowej do zdrowia.
Daria faktycznie nie ciekawie u Ciebie. Życzę zdrowia dla teściowej.
Jednak uważam, że znalezienie kogoś do pracy za ladą jest o wiele łatwiejsze niż do opieki nad dziećmi.
Ewelina zgadzam się z Tobą i uważam, że przede wszystkim decyzja o powrocie do pracy powinna być wasza wspólna ale nie z teściem ale z mężem. To Wasze dzieci i na pewno oboje chcecie dla nich jak najlepiej. I czy Ty jesteś już gotowa na powrót do pracy i pozostawienie chłopaków w bądź co bądź obcą nie znaną sobie ani im osobą. Na przyzwyczajenie chłopców do niani też potrzebujesz czasu, nie zostawisz ich przecież bez przyzwyczajenia się bez chociażby tygodnia z nianią, nianię sama musisz sprawdzić czy jest odpowiednia, jakie ma podejście do dzieci, czy będzie potrafiła się z nimi bawić i ich zająć.
Daria dużo zdrowia dla teściowej. Mimo wszystko jaka była dla ciebie to nikt by nie życzył jej źle. Myślę, że powinnaś porozmawiać z mężem i wspólnie zdecydować. Teść nie może wywierać na Tobie presji, tu przecież chodzi o twoje dzieci. Z jednej strony dobrze, że miałabyś pracę i trochę byś przebywała poza domem jednocześnie pomagajac w rodzinnym biznesie. Z drugiej zaś nigdy nie wiadomo komu powierza się dzieci i czy w 100% opiekunka jest godna zaufania. Nie mówię że nie można nikomu zaufać bo sama byłam przez ponad rok opiekunką i dziecko do tej pory mnie bardzo lubi, jednak zawsze się martwimy czy w obcych rękach jest bezpieczne. Przemyśl na spokojnie i myśl też o sobie i dzieciach.
Ojej szkoda kobiety, oby wyszła z tego z jak najmniejszym uszczerbkiem na zdrowiu, żeby była jak najbardziej samodzielna.
Dziewczyny bardzo wam dziękuję za wszelkie słowa otuchy. Z teściową już jest lepiej o ile tak mogę powiedzieć. Najważniejsze że żyje i prawdopodobnie będzie w stanie sama chodzić chociaż czeka ją długa rehabilitacja. Jeśli chodzi o moją sytuację to chyba znaleźliśmy w miarę najlepsze rozwiązanie powiedzmy optymalne, takie żeby każdemu było jednakowo ciężko:) Zatrudnimy moja siostrę i jednocześnie moja najlepsza kumpelę. Czasami pomoże mi w sklepie a czasami przy chłopcach a przy okazji będzie wsparciem w tej szczerze mówiąc trudnej sytuacji. Mój mąż i szwagierka będą musieli podzielić między siebie drugą zmianę w sklepie. Będzie ciężko ale myślę że damy radę się dogadać wbrew przyslowiu że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach.
Myślę,że to dobre rozwiązaníe.Siostra będzie zaufaną opiekunką i doskonałym pracownikiem w sklepie
Dla teściowej-szybkiego powrotu do zdrowia życzę
Właśnie rozmawiałam z ojcem (który jest za granicą musi zarobić na długi ktorych narobił chcąc otworzyć swoją działalność) powiedział że zatrudnienie siostry to najgorszy pomyśl o jakim słyszał twierdzi że zwyczajnie nas to porozni i nie będziemy się potrafiły dogadać. Mam nadzieję że jego słowa nigdy się nie potwierdza.
Teraz zostaje nam jeszcze przenieść się z parteru na piętro żeby teściowa nie musiała chodzić po schodach. Masa roboty przed nami. Teściowie nie robili remontu od chyba 20lat. Ciężko będzie mi się tam przenieść ot tak. Wolałabym najpierw sobie wszystko ogarnąć ale wiem że nie ma czasu. Szwagierka (która na stałe mieszka w innym miescie-daleko) stwierdziła że przecież wystarczy że zniesiemy łóżko teściowej na dół żeby miała na czym spać. Reszta wyjdzie jakoś w przyszłości. Chciałabym wyremontować chociaż swoje królestwo czyli kuchnię bo tam meble pamiętają jeszcze zamierzchla komunę, ale mojego męża nie ma całymi dniami w domu i nie ma się tym kto zająć. Pewnie będę musiała sama ruszyć temat.
Dobrze że chociaż ta moja teściowa jest we w miarę stabilnym stanie i w poniedziałek przeniosą ja z intensywnej terapii na zwykłą szpitalna salę.
Nawet nie wyobrażacie sobie jak się cieszę że mam Was i to forum przynajmniej tutaj mogę sobie pojęczeć bez ograniczeń i nikt nie rzada ode mnie żebym była silna i nie okazywała emocji,a teraz mam ich całą gamę od totalnego wk… po ogromna radość (dzięki chłopcom). Z moim mężem teraz ciężko się rozmawia (trochę go rozumiem), jest rozdrażniony i ciągle powtarza że na wszystko jest jeszcze czas z tym albo tamtym tematem trzeba się przespać. Ja wolałabym wiedzieć na czym stoję i jak mam się zapatrywac na najbliższy czas.
Daria, myślę, że zatrudnienie siostry jest dobrym rozwiązaniem. Fajnie,że szybko znaleźliście rozwiązanie Waszej sytuacji.
A przeprowadzki tak z praktycznie z dnia na dzień współczuję, ale wszystko da się ogarnąć ![]()
Najważniejsze, że z teściową jest już lepiej. Dużo zdrówka dla niej .
Jezeli masz dobre relacje z siostrą to jest to super rozwiązanie. Nie powinno Was to poroznic, a fajnie ze mozesz na nią liczyć. No i łatwiej będzie Ci się rozstac z chłopcami, wiedząc ze zostają w dobrych rękach:)
Co do remontu to nie dziwie Ci sie, ze chcialabys mieszkać po swojemu… A ta przeprowadzka na pietro to na stałe czy moze tak być, ze na chwilę? Odczekaj jeszcze chwile i sprobuj na spokojnie, jeszcze raz omówić to z mezem i ustalić na czym stoicie.
Wszystko naraz nagle się zebrało i jeden problem ciągnie za sobą drugi… Oby wszystko wrocilo do normy i to jak najszybciej. Powodzenia:)
Daria. Porozmawiaj z siostrą, że początki mogą być trudne, ale sytuacja jest trudna i że cokolwiek się stanie to nie zniszczy Waszych relacji, obiecajcie sobie, że się nie poróżnicie a o sprzeczkach zapomnicie. No i powodzenia. Uda się, trzymam kciuki.
Dobrze, że z teściową lepiej, że sama będzie mogła wkoło siebie zrobić, wiadomo , że na początku będzie potrzebowała uwagi i opieki, ale ważne, że chodzi.
Jaki ten los przewrotny, dziś człowiek w pełni sił, a jutro udar i kłopoty.
Rozumiem, że chciałbyś po swojemu, remont i urządzić się, jak mąż ochlonie z pierwszego szoku, warto porozmawiać, bo przecież ta sytuacja nie będzie chwilowa.
Obie z siostrą wiemy że może być ciężko choćby nawet ze względu na charakter mojej teściowej która z pewnością będzie się wtrącać we wszystko ale wierzę że damy sobie radę. Nasza relacja jest szczera i silna co mamy sobie powiedzieć to sobie powiemy ale bez zbędnych fochów.
Jeśli chodzi o przeniesienie się do góry to z pewnością jest to sytuacja na stałe, ale ze względu na to że u nas wszystko dzieje się błyskawicznie a sytuacja zmienia się z minuty na minutę to ustaliliśmy że zaczniemy małymi krokami nie wszystko na raz tylko pomieszczenie po pomieszczeniu i już myślimy o nowych meblach do kuchni:) później łazienka jak już moj mąż będzie miał trochę więcej czasu.
Mam nadzieję że wszystko się uda i jakoś się dogadamy ze szwagierka szwagrem teściem i teściową bo ten nasz “sukces” (szumnie powiedziane) zależy od wielu czynników i od wielu ludzi
Daria będzie dobrze:)Dobrze że maszsiostrę i że pomoże Ci zaufana osoba. Myślę że możecie mieć jakieś spięcia, ale ktoi ch nie ma? Nie martw się tym, na pewno się dogadacie.
Remont też róbcie powolutku bo się wykończysz, tu teściowa, tu przeprowadzka, tu remont. Powolutku wszystko sobie ogarniecie a pośpiech nie jest najlepszym doradcą:)
Trzymam kciuki żeby było wszystko ok , no i zdrówka dla teściowej:)
No Daria widzę, że Twoja teściowa dorobiła sie udaru. Mój dziadek miał udar, lecz on niestety z tego nie wyszedł. Długo był w śpiączce i niestety umarł. Jak bym nie musiała to bym nie zostawiała dzieci. Może możecie zatrudnić ekspedientkę do sklepu. Bo jeśli macie płacić niani to niewiele większa różnica będzie zatrudnić kogoś do sklepu, abyś nadal była z dziećmi w domu.
Dla teściowej mimo wszystko (mówie tutaj o tym jak dała Ci w kość) życzę zdrowia i aby udało jej się wrócić do sprawności.
Daria to bardzo fajnie, ze siostra zostanie opiekunką do dzieci, zawsze to bliska Ci osoba której na pewno ufasz. Z tą przeprowadzką na piętro to bardzo dobry pomysł, będziecie mieć tylko dla siebie kawałek miejsca a to na pewno tobie ułatwi wspólne życie z teściami. Trzymam za Ciebie kciuki, małymi krokami a dacie radę:)