Twardy brzuch, skrócona szyjka i dzieciątko nisko

Mój mąż na szczęście nigdy mi nie powiedział że obiadu nie zrobiłam. Jak nie ma to mówię dzisiaj nic nie ugotowałam zrób sobie jajecznicę albo coś innego i ok nie ma z tym problemu. Powiem wam że kwestia przyzwyczajenia w tych sprawach domowych też mnie na początku wkurzało że podłoga zmyta nie po mojemu albo coś ale jak tak mąż z córką zaczęli trochę sprzątać to się przyzwyczaiłam i zrobią jak zrobią zawsze lepiej niż bałagan. Albo jak jest coś do zrobienia to mąż się pyta wziąć małego czy zrobić i ja sobie wybieram oczywiście zazwyczaj tylko w sobotę albo niedzielę ale jednak.

Ewa już urodziła ? bo ja teraz tak okazjonalnie wpadam bo czasu brak to nie widziałam takiego komentarza :D 

Kargaw to ma dobre podejście chłop bo sa i tacy co awanturę zrobią. Ja też czasem nie mam obiadu bo nie ogarnę , wczoraj była pizza z biedronki kupiona po drodze od lekarza :d nocka tragiczna bo dziecko wyczuło, że ojciec wraca do pracy i mama będzie sama w nocy to zgotowało mi szkołę życia, plus w dzień podobnie bo tata odsypiał to do pomocy nie był :D a jeszcze miałam lekarza. NIe dało się ogarnąć obiadu jak dziecko wiecznie na rękach, ale czasem chłop wraca z pracy to też mówię dziś nie ma obiadu. Dzieci jedzą w przedszkolu on w sumie w pracy też, a ja czasem coś odgrzeję jak mam np. dla jednej osoby jakieś resztki pomrożone U nas jeszcze jest tak, że ja wiem, że mąż często po pracy mówi, że nie chce obiadu bo nie jest głodny, więc się nie spinam by miał ten obiad :d

Tak,urodziła:) 

Gotowce że sklepu  ratują:)  też mam w lodówce czy zapiekanke  ,czy kiełbasę do gotowania. Zawsze coś na ciepło jest,   gdy obiadu nie zrobię. Z Lidla też polecam  Cordon Bleu , 4 szt są w opakowaniu, dobre są;) 

I jak Kargaw pisze lepiej mieć ogarnięte nie tak ja my byśmy to zrobiły i lepsze to jak bałagan i kurze walające się po podłodze ;) 

O to Ewcia gratulacje. Dokładnie dziewczyny czasem warto wrzucić na luz i mieć wszystko gdzieś powiem wam że mnie to pomaga psychicznie haha mąż nie ma wyjścia bo jak nie ma obiadu to musi zjeść coś innego poza tym przecież nie siedzę w wannie z płatkami róż i maseczką na twarzy tylko jestem z dzieckiem a same wiecie jak to jest jak mały ma gorszy dzień to nic nie da się zrobić 

Również nie wiedziałam, gratulacje;)!

oj to Ewcia gratulacje dla Was ! 

to kto teraz w kolejce do rozpakowania :D ?

gotowce to mnie czasem też ratują :d czasem mi się nie chce gotować tylko dla siebie i jeść tej porcji parę dni bo standardowo wychodzi mi np. obiad na 2 dni dla naszej rodzinki, a jak nikt tego potem nie je to ja jem parę dni 

Ewcia gratulacje !

Ja mam termin dopiero na październik, może któraś ma szybciej ?

Różnie to bywa. Najważniejsze żeby ciąża była donoszona czyli papierków ten 37 tydzień ciąży.

Jak ciążą jest już donoszona to nie ma co się martwić :) 

 

Gotowce na obiad to dobra sprawa. A najlepiej coś w zamrażarce co można szybko zrobić, np. Warzywa na patelnię, paluszki rybne. Może sobie to leżeć w zamrażarce długo a robi się w kilka minut.