Eh to slabo
AnetKa plastry można używać po całkowitym zagojeniu się rany. Ale mi fizjo zwróciła uwagę, że niektórzy mają tendencję do przerastania blizn i wtedy plastry mogą jeszcze bardziej zaszkodzić, więc dla jednych są naprawdę super rozwiązaniem, a dla innych niekoniecznie
Z doświadczeń moich koleżanek wynika, że nadmiar pokarmu i ból piersi to częsty problem, zwłaszcza w pierwszych tygodniach karmienia. Poza odciąganiem mleka i chłodzącymi okładami, które są świetnym rozwiązaniem, warto spróbować kilku innych metod:
Masaż pod prysznicem: Podczas ciepłego prysznica możesz delikatnie masować piersi, żeby rozluźnić napięcie i ułatwić wypływ nadmiaru mleka. Tylko nie rób tego za często, żeby nie stymulować produkcji.
Kompresy hydrożelowe: W aptekach są dostępne specjalne żelowe kompresy na piersi, które można schładzać w lodówce. Przynoszą ulgę, a jednocześnie chronią brodawki, jeśli są podrażnione.
Kremy na bazie lanoliny: Jeśli piersi są dodatkowo bolesne od karmienia, lanolina (np. Purelan, Lansinoh) świetnie regeneruje skórę i łagodzi dyskomfort.
Herbaty ziołowe: Niektóre zioła, takie jak szałwia czy mięta, mogą delikatnie hamować laktację, jeśli produkcja mleka jest bardzo duża i powoduje ból. Ale warto skonsultować to z doradcą laktacyjnym, żeby nie zahamować jej za bardzo.
Jeśli ból jest naprawdę duży, warto skonsultować się z doradcą laktacyjnym, bo czasem przyczyną może być np. zastój mleka lub problemy z opróżnianiem piersi. Ważne, żeby nie doprowadzić do zapalenia!
MamaMalejMajki właśnie dlatego ja wybrałam maść bo moim zdaniem była bardziej wydajna niż plastry. Co prawda przy maści trzeba pamiętać o regularnym smarowaniu a przy plastrach jest o tyle łatwiej że nakleisz jeden i masz spokój na kilka dni.
Dziękuję Inka ;) tak więc warto się rozeznać nad czymś niekoniecznie nad plastrami aby sobie przypadkiem nie zaszkodzić
Universe tylko te plastry niby trzeba ściągać do kąpieli i też jest motania przy nich bo się kleją
Aaa bo ja myślałam że można się z nimi myć, czyli w sumie też nie są aż tak wygodne...
Ja używałam tych plastrów i powiem Wam że byłam zadowolona. Jak ich używałam to nie zdejmowałam ich wcale, uważałam żeby nie zamoczyć plastra co nie było wcale łatwe nawet pod prysznicem. Po 1 opakowaniu widziałam efekt a mialam bliznowca i blizna była dość ciemna. Ładnie wszystko się rozeszło i rozjaśniło
Po drugim cc już przy zdejmowaniu szwów mi mówili że śliczna blizna i jic nie musialam stosować na szczęście
No właśnie rano nakleiłam i dzień pod prysznic nie odklejałam i narazie się trzymają. Zobaczymy jak długo. Może to lepszy sposób. Mamina po jakim czasie widziałaś efekty?
Wow, nie mialam pojecia ze jest w ogole cos takiego
kapusta w zelu - brzmi smiesznie haha
ale bardzo ciekawe
Noooo ,sama sie o tym tu dowiedziałam ![]()
Odciąganie powinno przynieść ulgę. Dodatkowo okłady z zimnych liści kapusty i termoforkiem z pestek wiśni. Pomagała mi też maść Maltan
Chłodne okłady bądź specjalne okłady na piersi które dodają ulgi bolącym piersiom. ![]()
Żelowe kompresy na brodawki są z firmy Multi-mam lub Lansinoh. Na pewno bedą w mojej apteczce już od pierwszego dnia kramienia.
Dokładnie te miałam na myśli ![]()
Kapusta i chłodne oklady
Kapusta w żelu jest pomocna
I jeszcze warto nosić muszle laktacyjne. Np. Nasmarować sobie laboliną albo kapustą, dać kompres i na to założyć muszle,.które oddzielają brodawkę od ubrania i zapobiegają dodatkowemu podrażnieniu. Dodatkowo brdawki się wietrzą, mają dostęp do powietrza i szybciej się goją.
To, co intuicyjnie robisz, czyli ściąganie pokarmu jest super, bo właśnie dzięki temu jest duża ulga. Tylko po prostu trzeba ściągać tyle, żeby poczuć ulgę, a nie do końca, bo wtedy pokarmu będzie zbierało się jeszcze więcej.
Do tego dodałabym “masaż” ciepłą wodą spod prysznica, ale też tylko do poczucia ulgi albo okłady rozgrzewające, które pomogą jeśli jest zastój pokarmu.
Z maści i kremów ja mam jakiś z kapusty, inny z lanoliną, jeszcze inny o działaniu chłodzącym, więc wydaje mi się, że trzeba wypróbować któryś z nich i dostosować pod siebie, bo u każdej sprawdzi się pewnie coś innego.