Trendy w macierzyństwie, którym uległam

Zawsze na wyjście zabieram ze sobą jednorazowy podkład który od razu wyrzucam i biorę ze sobą zawsze woreczki zapachowe a jak zapomnę wziąć woreczki to zawsze mam ze sobą woreczki na psie odchody :joy: no więc czasami pielucha ląduje w takim woreczku, ale zastanawiam się nad rezygnacją z kupna woreczków dla dzieci bo te dla psów są tańsze a też są ok :joy: odkryłam to przypadkiem :smiley:
Nie wyobrażam sobie przewijać dziecka u kogoś na kanapie właśnie z obawy o to że ją ubrudzę.

1 polubienie

To ja woreczków psich nie mam ale też zawsze mam ze sobą podkład żeby nikomu nic nie pobrudzić :face_with_hand_over_mouth:

Haaaalo :slight_smile: i jak używała te woreczki dla psów na pampy synka :)? Sprawdziły sie :slight_smile: hahah no aż musiałam Cie po takim czasie zapytać bo tez w sumie to się uśmiałam do telefonu i sama nie majac psa nooo nie wpadłabym na ten pomysł :rofl::rofl:

Mamy jeszcze bardzo duży zapas woreczków na pieluchy, nie wiem na co ja tyle ich kupiłam jak synek się urodził :joy: ale jak coś to w drugą stronę nie działa, woreczki na pieluchy są za cienkie na :poop: piesków :joy: