Zdecydowanie tak. Dużo wysiłku włożyłam w rutynę. Zaplanowanie dnia tak aby dziecko czuło się najlepiej.
Love myself to praca około dwóch ostatnich lat, praca nad sobą i swoim myśleniem.
Nie ma lekko. Ale jeśli chce się osiągnąć szczęście to trzeba walczyć.
Hmmm tak myślę i ja chyba nie bardzo czemuś uległam
Oooo super ! Ja też śledzę non stop
Wpłacone
nie za dużo ale zawsze to coś
faktycznie rehabilitacja przynosi efekty. Metoda vojty i ndt bobath przynosi naprawdę duże efekty. Trzymam kciuki żeby wszystko szło w dobrą stronę
Trendy w macierzyństwie, którym uległam to chyba przede wszystkim świadome rodzicielstwo i dbanie o siebie bez wyrzutów sumienia. Kiedyś miałam wrażenie, że dobra mama to ta, która wszystko robi sama i zawsze się uśmiecha
A teraz wiem, że szczęśliwe dziecko potrzebuje spokojnej, zadbanej mamy, która ma też czas dla siebie, a nie perfekcyjnej pani domu.
Uległam też trochę trendowi „nie porównuj się” – i to był strzał w dziesiątkę. Każde dziecko ma swój rytm, a my – mamy – też mamy różne możliwości, temperamenty i potrzeby.
Pieknie napisane ![]()
trendy w macierzyństwie, którym uległam
- minimalizm beżowe dziecko (wszystko do siebie pasuję)
- zabawki które rozwijają a nie że się kilka i grają.
- koszyczek do pielęgnacji maluszka wszystko jest pod ręką (pieluszki, kremiki,grzechotki, smoczki,waciki i komplecik czystch ciuszkow oraz witamini
- fotelik tyłem do kierunku jazdy jak najdłużej (zakup fotelika z 8 gwiazdek ktory pasuję do dziecka i do auta oraz spelnia moje wymagania
- pilnowanie okien aktywności zeby dziecko nie było przemeczone i przebodzcieane co utrudnia zasypianie
- starać się być dziecko jak najmniej płakało by nie produkowało kortyzolu który utrudnia zasypianie
- czajnik z regulacją temperatury zamiast ekspresu do mleka
- leżaczek bujaczek
- 15 min dla siebie - nosidło i chata elastyczna - dziecko śpi odrazu i można odłożyć bez rozbudzania (pomaga przy codziennych obowiązkach 2 ręce wolne)
- matcha zamiast kawy (jest zdrowsza)
- wanienka ze stelażem - ulga dla kręgosłupa

- szczoteczka soniczka od pierwszego ząbka
- rozszerzanie diety samodzielne gotowanie osobnych składników lub połączeń których mi brakuje w słoiczkach

Co do fotelika, to mam nadzieję, że nie jest to chwilowy trend i że zdecydowanie większa ilość osób znacznie zwracać uwagę, jak jest on ważny, jeśli chodzi o bezpieczeństwo dziecka
są filmiki jak co dzieje się z cialem dziecka w czasie wypadku i jes pokazane jazda tyłem i jazdą przodem
planuję jak najdłużej ze jezdziala tyłem
My właśnie z mężem też jesteśmy zdania, że bezpieczeństwo przede wszystkim i zgodnie twierdzimy że tyłem im dłużej tym lepiej.
Poza tym w aucie można być najlepszym kierowca świata, a zdarzy się idiota na drodze, który w nas wjedzie. Tak samo i nam może się zdarzyć chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe.
U mnie do tego co już padło w temacie trendów to jeszcze :
Kosz na brudne pieluszki i podgrzewacz do chusteczek
uwielbiam takie ulatwiacze macierzyństwa ![]()
dla mnie akurat okazało się nie potrzebne moją uczula dużo mokrych chusteczek nawet te 99% wody
ale w podgrzewaczy lovi 40 stopni podgrzewam wode na waciki ![]()
a kosz na pieluchy to też mi się okazało niepotrzebne, ponieważ ja i tak wywalam śmieci codziennie lub co drugi dzień ![]()
a mieć kosz i to kisić miesiąc to bym nie chciała
i ekspres do mleka którem też bym mogła ulce ale karmienie piersią mi się udało (odmierzam mleko na wadze jubilerskiej)
i tak samo ten Philips Avent do gotowania i blendowania ale jakoś mam garnuszek i blender wiec w sumie po co
jeszcze kilku trendom uległam
szczotkowanie ciała bobasa (szczoteczkami dla niemowląt z włosów kozy i szczeciny) a przede wszystkim stópek - ponoć ma szybciej rozwijać dziecko
kangurowanie (na bliskowsc i laktację) skora do skóry robię w sumie prawię codziennie jak jestem sama w domu i jest dość ciepło, teraz przez takie duże mrozy mam tylko 22°C na mieszkaniu ![]()
Akurat kosz u nas to był must have i bardzo go chciałam, mamy dom piętrowy i nie wyobrażam sobie latać w nocy na dół z pampersem, a miesiąc kisić pieluszek w koszu nie mamy zamiaru ![]()
Podgrzewacz - nie miałam planu kupować na początku, ale że dostałam od jednej marki to uległam i mam nadzieję że super się sprawdzi ![]()
to wtedy tak ja mam tylko parter więc nie muszę latać po schodach ![]()
Jest też opcja wrzucenia pieluchy do woreczka zapachowego i rano wzięcie i wyrzucenie, ale tak sobie pomyślałam że skoro już ktoś taki kosz wymyślił i nie nadszarpnie naszego budżetu to kupiliśmy
a niech będzie ![]()
Uwielbiam tw woreczki zapachowe. Zawsze je mam w torbie i nie jest mi niezrecznie gdy u kogos przewijam syna. Czesto sie spotykam z pozytywna reakcja : ooo ale super takie woreczki !"
Ja kupuje w rossmannie
Ja właśnie też mam w torbie zawsze z jednorazowym podkładem do przewijania, chyba, że jedziemy do znajomych, to mam wielorazowy, ale jak przewijam gdzieś na stacji, cz w publicznym miejscu, to jakoś wolę jednorazowy i od razu wyrzucić, bo w sumie niewiem co na tym przewijaku leżało wcześniej i co przyniosę na podkładzie ze sobą. ![]()
Koleżanka mi opowiadała, że je daleka znajoma jak kiedyś przyszła na kawę to nie miała ani podkładu, ani woreczków. Woreczki, to pół biedy, bo śmieci się wyniesie, ale zafajdała jej kanapę, nie próbowała po tym nawet posprzątać ![]()
No coś ty to się nie zbiera miesiąc
max dwa dni i trzeba opróżnić ![]()
ten kosz Angelo jest pojemny
na tik toku widziałam jak ini wyciągali takiego węża z kosza
chlop nie mógł donieść ![]()
Szczerze to nam się chyba raz czy dwa zdarzyło taki dłuższy mieć na początku ale to muszą się dobrze pieluchy ułożyć żeby tak się stało ( chyba że ci ludzie to otwierają i układają, poza tym to jest wbrew pozorom ciężkie później i sorry ale nie wyobrażam sobie trzymać kupy w worku foliowym dłużej niż 2 dni. To kwestia nie tyle zapachu co higieny ![]()