Tarczyca w czasie ciąży

Jeśli planujesz zajść w ciążę lub spodziewasz się dziecka – koniecznie zadbaj o swoją tarczycę. Zaburzenia w jej funkcjonowaniu, niedoczynność bądź nadczynność, mogą źle wpływać na Ciebie i na rozwijającego się maluszka. Dowiedz się, jak prawidłowo zadbać o swoją tarczycę w tym szczególnym czasie.

u mnie w czasie ciąży stwierdzono niedoczynność tarczycy musiałam robic systematycznie badania TSH i FT4 i chodzic na wizyty do endykronologa, Bralam również tabletki codziennie rano na czczo i po porodzie czyli teraz mam się zglosic do endykronologa na wizyte i zrobić badania.

Mi lekarz nie zalecał takiego badania.

Kilka lat przed ciążą wykryto u mnie niedoczynność tarczycy i Hashimoto. W czasie ciąży co miesiąc mam badania na tarczycę, leki dostosowane do potrzeb organizmu i niestety muszę je brać do końca życia. W ciąży ominęła mnie biopsja by mnie i dziecka nie stresować :slight_smile:

o kurcze ja kiedyś miałam robione badanie z krwi bo jestem bardzo szczupła i ginekolog kazał mi to badanie wykonań, na szczęście wszystko wyszło ok, dlatego pewnie przed i w trakcie ciąży już mi nie kazał tego wykonywać jeszcze raz

mojej koleżance również ciężarnej, która nigdy nie miała problemów z tarczyca kazali zrobić badania i okazało się że w trakcie ciąży będzie musiała przyjmować hormony.

Ja również od wielu lat leczę się z powodu niedoczynności tarczycy i Hashimoto. Niestety często schorzenia tarczycy utrudniają zajście w ciążę, dlatego bardzo ważne jest, aby znaleźć dobrego lekarza, który tarczycę ustabilizuję. Leczenie na szczęście nie jest uciążliwe - trzeba pamiętać o przyjmowaniu rano odpowiedniej dawki hormonu (dobieranej zgodnie z bieżącymi wynikami) i regularnych badaniach. Z tym się da normalnie żyć :wink:

To niestety prawda że tarczyca utrudnia zajście w ciążę. Po prawie 2 latach leczenia się wreszcie jestem w upragnionej ciąży :slight_smile: Mojej endokrynolog będę wdzięczna za to do końca świata!

Antka - to tak samo jak ja :slight_smile: Dobry endokrynolog to prawdziwy skarb. Ja sama długo szukałam odpowiedniej osoby aż trafiłam na cudownego fachowca, który postawił mnie na nogi.

Nie należy lekceważyć nieprawidłowego wyniku TSH gdyż już ten jeden czynnik może świadczyć o problemach z tarczycą. Nie tylko w ciąży, ale również w trakcie rutynowych badań kontrolnych. Warto domagać się dalszej diagnostyki i pokierowania do dobrego endokrynologa. Zrobić badania FT3 oraz FT4, a także USG, które da nam obraz jak wygląda narząd - często pojawiają się dziury w tarczycy czy guzy, które jeśli zaniedbamy leczenie mogą nam narobić wielu szkód. Leczenie często kończy się tylko na przyjmowaniu odpowiednich leków. A w przypadku występowania niepokojących guzów - dodatkowo na kontrolnej biopsji wykonywanej raz w roku.

Też miałam problem z zajściem w ciążę, lekarz ginekolog zlecił badanie TSH Ft3 i Ft4, wykazało niedoczynność. Pierwsza endokrynolog, u której byłam przepisała leki, ale stwierdziła, że nie ma podstaw sądzić, żeby niedoczynność była przyczyną niemożności zajścia w ciążę… Po dwóch tygodniach przyjmowania leków byłam w ciąży i zmieniłam endokrynologa. Moja koleżanka po dwóch latach starań zrobiła badania i też ma problem z tarczycą…

Mi niedoczynność tarczycy wyszła właśnie w ciąży i dobrze, bo przynajmniej nie tyję teraz tyle (tabletki przywróciły mi chyba moją dawną przemianę materii). Jestem też pod kontrolą endokrynologa. Pamiętajcie jednak dziewczyny, by po wzięciu tabletek przez pół godziny nie jeść ani nie pić, bo to zmniejsza ich wchłanialność. Poza tym po porodzie tez nadal trzeba je przyjmować przez jakiś czas, tylko z tego co wiem, połowę dawki z okresu ciąży, ale to pewnie też zależy od stopnia niedoczynności.

Co do tej połowy dawki to się niestety z Tobą nie zgodzę, bo to kwestia indywidualna - prawidłową dawkę dobiera się na podstawie wyników podstawowych hormonów. Na pewno nie wolno leków na własną rękę odstawiać. Zanim się wszystko ustabilizuje może minąć trochę czasu. Także kontrola u endokrynologa powinna się odbyć 6 tyg. po porodzie, kiedy już organizm z grubsza dojdzie do siebie i wtedy lekarz decyduje co dalej.
A co do brania tabletek dodam jeszcze, że trzeba je brać na czczo :wink:

Mi endokrynolog mówiła, że połowę dawki trzeba będzie brać po porodzie, ale może to rzeczywiście dotyczyło tylko mojej osoby. Tak czy siak, tak jak Doris pisałaś, nie powinno się tego leczenia przerywać na własną rękę.

Z niedoczynnością tarczycy borykam się od ośmiu lat. Jednym z pierwszych objawów jakie się u mnie pojawiły był bardzo szybki przyrost masy ok. 10 kg w ciągu roku, senność, sucha skóra, wypadanie włosów i kołatanie serca. Zrobiłam badania TSH, Ft3 oraz Ft4, które potwierdziły właśnie niedoczynność. Dodatkowo USG wykazało chorobę Hashimoto. Leczyłam się u endokrynologa, ale miałam źle dobraną dawkę leku i dalej przybierałam na wadze. Słyszałam oczywiście o problemach z zajściem w ciążę, jak i jej utrzymaniem. Kilka lat staraliśmy się z mężem o dzidziusia, ale bezskutecznie. Dopiero w 2013 roku trafiłam na cudowną panią doktor ginekologa-endokrynologa, której będę wdzięczna do końca życia. Wzięła się za mnie na poważnie. Z dodatkowych badań zleciła mi 6 podstawowych hormonów oraz kortyzol. Okazało się że to nie tylko z tarczycą miałam problemy.Pani doktor dobrała odpowiednią dawkę hormonu tarczycy, zajęła się również innymi hormonami, odchudziła mnie i w ciągu pół roku od pierwszej wizyty zaszłam w upragnioną ciążę! W ciąży co miesiąc chodziłam na kontrolę i robiłam badania. W trakcie ciąży miałam zwiększoną dawkę hormonu ze względu na dzidziusia. Po porodzie Pani doktor zmniejszyła mi dawkę hormonu,ponieważ straciłam sporo na wadze i wyniki się poprawiły. W tej chwili jest wszystko ok :slight_smile:
Jestem szczęśliwą mamą półrocznej dziewczynki!!! :smiley:
Tak jak już inne Panie wspomniały, dobry lekarz, systematyczne leczenie mają ogromne znaczenie :wink: Ale okazuje się, że często przy problemach z tarczycą, pojawiają się zaburzenia hormonalne, co warto sprawdzić.

Dobrze, że wspomniałaś - ginekolog - endokrynolog - idealne połączenie dla kobiet, którym zalezy na posiadaniu potomstwa - taki lekarz całościowo spojrzy na problem, rozszerzy diagnostykę i jest duża szansa na to, że znajdzie przyczynę naszych problemów. Nie wspominając już o tym, że przy jednej wizycie jesteśmy w stanie załatwić 2 ważne sprawy.

Dobrze, ze mój lekarz od razu po pierwszym badaniu TSH zareagował i mnie do endokrynologa wysłał. A jako ciężarna dostałam się w zasadzie od razu :slight_smile:

Ja też mam niestety chorą tarczycę, dokładnie nadczynność i musiałam brać leki aby wyregulować gospodarkę hormonalną.
Do endokrynologa trafiłam przypadkiem, tzn zapisałam się do niego jeszcze przed pierwszą ciąża z trądzikiem - byłam wcześniej u ginekologa, który przepisał mi tabletki antykoncepcyjne na trądzik, ale nie chciałam ich brać, bo w niedługim czasie chciałam mieć dziecko, wiec powiedziałam że tabletki odpadają, nie chce sobie nimi psuć organizm. W sumie dobrze, że ich nie brałam, podobno ten lekarz wszystko załatwia tabletkami…

Koleżanka mi poleciła dobrego endokrynologa, gdzie na wizytę poszłam za pół roku (troche się naczekałam, ale warto było. Facet na prawdę dobry specjalista, zleca mnóstwo badań i własnie wtedy wykazało, że mam nadczynność tarczycy…dobrze, ze to wyszło, bo mogłabym mieć problem z zajściem w ciąże a tak toi mnie wyleczył i zaszłam w ciąże.

Musiałam regularnie chodzić na wizyty i sprawdzać czy wszystko jest w porządku, od czasu do czasu musiałam regulować tarczyce lekami,ale ogólnie jest ok. Teraz już jestem w końcówce drugiej ciąży więc na szczęście w moim przypadku wszystko skończyło sie dobrze, ale jakbym nie odkryła że mam nadczynność, to bym nawet nie wiedziała że to hormon tarczycy.
Przy tarczycy ważne są kontrole, sprawdzanie, ale jest to ważne i konieczne dla naszego zdrowia.

Ja po pierwszej wizycie dostałam Letrox i poziom TSH spadł mi ponad 2-krotnie. Ostatnio jak robiłam jednak badanie kontrolne, to TSH miałam na styk. Z lekarką mam się widzieć pod koniec lipca. Mam jjuż skierowanie na kolejne badanie krwi i moczu. Może po prostu mały potrzebuje teraz więcej jakichś składników.

Ja teraz po ciąży mam się zgłosić, pod koniec ciąży było ok, ale tak na prawdę nie wiem jak jest teraz, bo to się moze szybko zmieniać… nie wiem czy w ogóle będę miała czas żeby pojechać do lekarza w drugi koniec miasta,ale będę musiała jakoś znaleźć czas.

Mandarynka- ja nawet na koniec miasta bym się wybrała, bo u nas lekko z 4 m-ce trzeba czekać, bo jedną lekarkę mamy tylko na NFZ endokrynolog :/. Z tego co wiem, to po porodzie powinno się przyjmować połowę tej dawki leku, którą się brało w czasie ciąży, ale sama nie zmniejszaj ilości przyjmowanych tabletek. Każda z nas ma niedoczynność tarczycy w różnym stopniu.