Szkoła rodzenia stacjonarnie

Koleżanka która rodziła w tym samym szpitalu co ja planuje napisała mi czego dodatkowo będę potrzebowała a o tym nie wspomnieli na stronie :roll_eyes:

Oj tak i kazda pokazuje co pakuje do szpitala , ja szczerze mówiąc wpisałam sobie na Google i wyskoczyła mi cała lista

Hahaha a no chyba że już poszła dalej w świat to wiadomo nie ma sensu kupować :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

1 polubienie

Ja z nudów sobie oglądałam i szczerze lubiłam to i kompletowanie całej wyprawki sprawiało mi duża przyjemność. Teraz już nie mam na takie rzeczy czasu . Tak samo przed ciążą oglądaliśmy z mężem dużo seriali na netflixie. Dzisiaj po miesiącu udało nam się zobaczyć kawałek filmu :rofl:. Wszystko się zmieniło .

To u mnie nic nie zabrakło a jeszcze miałam inne rzeczy popakowane w aucie, że jak coś to będą z mężem przyjeżdżały i w ogóle nie zużyłam

Też myśl , musze dodatkowe rzeczy spakować do samochodu i jak coś to mi po prostu je przyniesie gdy braknie

1 polubienie

Po porodzie jest niestety już mniej czasu na wiele rzeczy i ja to zauważam że im więcej dzieci tym mniej czasu na wszystko inne , my z mężem tylko w weekendy obejrzymy razwm wieczorem jakiś film😃

No ja przy jednym miesięcznym niemowlaku już mam dużo mniej czasu na wszystko , a co dopiero przy dwójce. Kiedyś zawsze mi się marzyło mieć bliźniaki ale teraz już wiem , że bym nie dała rady.

No ja sobie nie wyobrażam mieć czas przy dwójce…. Kurczę już ten jedna tak absorbuje

1 polubienie

Ja mam dwójkę i non stop zastanawiam się jak mój mąż ogarnie bez prawka bo nadal uparcie nie chce go zrobić zawożenie małej do żłobka a starszej do szkoły. Bo wiadomo że jak będzie to cię starsza to już będzie mogła sama jechać do szkoły ale pierwszy rok No nie wyobrażam sobie siedmiolatki puścić samej autobusem tyle przystanków

Ale co boi się robić prawko czy jak? Bo niektórzy boją się jeździć samochodem . Np moja mama powiedziała że ona boi się jeździć i dlatego nie ma prawajazdy.

No ja mam kolega co robiła kilka lat i jeździł też z instruktorem i wyjeździł wiele godzin i nie zrobił…. Moim zdaniem nie miał do tego talentu :smiling_face:

Mój szwagier też się boi jeździć i nie ma :see_no_evil:

Wiesz co nie wiem na ile się boi. Nigdy nie próbował. Jednak on ma wadę wzroku i bardzo silną alergię, że tak kicha i oczy mu tak łzawią, że nie chce stwarzać zagrożenia.

A już kilka razy próbował się odczulać i jest tylko gorzej

Oj rozumiem mąż też ma alergię i jak tylko coś pyli musi brać hitaxe bo inaczej kaszel , lzawienie oczu i katar.