Też miałam ten cieniutki. Na początku nie byl potrzebny, później zakładałam na część łóżeczka, żebym miała widoczność od strony mojego łóżka.
Ja mam taki gruby, został mi jeszcze po pierwszej córce wiec nie kupowałam nowego.
Bardzo mi się wizualnie podobają te warkocze, ale ciekawe czy praktyczne.
Gruby teraz córka ma w łóżku. Jest piękny. Ma ją zatrzymać przy przewracaniu w nocy żeby nie wypadła z łóżka, choć i to się czasem jej zdaża :)
Mój maluch też już raz spadł z łóżka jak jeszcze myślałam, że zastawienie go kołdrą i poduszkami go zatrzyma. Niestety nie ma już problemu z pokonaniem takich przeszkód.
Dzieci tak szybko uczą się nowych umiejętności, że nim się człowiek obejrzy to wypadek gotowy :( U nas nie zdarzył się żaden upadek z łóżka, ale pamiętam jak moja młodsza siostra (która ma teraz 7 lat) w wieku jakichś 9msc spadła właśnie z łóżka, a moja mama siedziała obok. Głupi wypadek, ale na szczęście spadła na pupę wtedy i nic jej się nie stało.
Lea&Leo, mam nadzieję, że nic się maluszkowi nie stało :) Niestety trzeba mieć oczy dookoła głowy i wyprzedzać zdarzenia, chociaż wiem, że nie do końca się tak da.
Ja kupiłam warkocz bo wyrzucała smoczek i lądował na podłodze budząc nas w nocy 🙈
Ja miałam warkocz, ale głównie dlatego, żeby nie obijała główką o szczebelki, bo jednak jak się obracała to głowa obijała, ale wiecie ile tam kurzu się zbiera;/ masakra.
Poważnie , muszę zerknąć na warkocz u syna . Ten ma 3 lata i dopiero mu kupilismy bo wkłada nogi w przestrzeń w dużym łóżku bo on już ma to też "dorosłe" ta dziura mała , a niejednokrotnie tam przez sen nogi wcisnął
O kurcze
Na szczęście nic się nie stało i nawet śladu po upadku nie było.
Moja córka na początku spała ze mną w dużym łóżku, ale właśnie jak zaczęła się obkręcać w przeróżne strony to bałam się, że spadnie. Teraz śpi w swoim łóżeczku, jakoś się przyzwyczaiła, a ja jestem spokojniejsza.
My też do tej pory (4m) śpimy z córeczką. Jednak będę robić zmiany. Mała tak się wierci że zdarzyło się jej wejść pod pachę taty;) trzeba zacząć przyzwyczajac ja do łóżeczka
O Rany ,Lea pewno był płacz i okropny lęk czy mu nic nie jest :(
Mój też rąbnął z łóżka na szczęście nic się nie stało. Spadł na panele nie na płytki tyle dobrze
Ufff to spoko