Czarulka masz rację. Jakby to sanepid zobaczył to myślę że mogliby mieć problemy. Chyba ktoś powinien być za to odpowiedzialny żeby przeglądać te warzywa i owoce
Ja to wolę sobie sama wybierać warzywa czy owoce niż takie właśnie truskawki w kobialce bo widać co biorę
Ja dziś kupiłam truskawki to do wyrzucania w kobiałce u góry ładne na dole tragedia
Dlatego my staramy się kupować na targu i stoiskach gdzie owoce są wysypane, luzem. Bo czasem to tragedia co jest w koszyczku na dole.
My dzisiaj na stoisku kupiliśmy truskawki ładne i dobre u nas 14 zł za kilo jak u was ?
U nas truskawki po 10 zł za kilogram. Ceny coraz lepsze. Maliny po 10 zł za 250 gramów. Czereśnie 25 zł za kilogram.
Ja na szczęście czereśnie mam swoje i co roku są mega duze i przepyszne i tez ze względu na duze drzewo sprzedajemy :)
Ja czereśnie mam z drugiego domu w którym dziadkowie mieszkali. Za tydzień może pojadę wiśnie zrywac bo już prawie są dojrzałe. U mnie to małe drzewka i wszystkiego jest po parę sztuk albo wcale;) malin za to w tym roku będzie dużo i już zrywałam;)
U nas czereśnie po 16 zł kilo,
truskawki 12 zł - już ostatnie,
borówki 15 zł
maliny mamy swoje:D
u nas czereśnie staniały 16 w lidlu nawet i po 12 zł były ale ja po ostatnim zakupie w ubiegłym roku robaczywek po prostu juz ich nie jem;/
truskawki to faktcyznie chyba ostatnie zbiory i bedzie po truskawkach;)
Justyś u nas też drzewka z kilkoma wisienkami były;) ale szpaki sie za nie zabrały;/
troche porzeczek zebrałam a teraz czekam na borówki;)
U nas w tym roku długo uchowały się czereśnie aż czarne były :)
mamy bardzo duze drzewo i my tyle co dla siebie to zerwaliśmy i zjedliśmy reszte chcieliśmy „rozdać” po znajomych i powiem wam ze mimo tego ze by mieli darmowe czereśnie to i tak nie chcieli bo musieli by sami zrywać
dla mnie to już przesada była nie dość ze człowiek proponuje coś za darmo to nie chcą ale jakby czekało już wiadro gotowe do zabrania to już by się chętni znaleźli
To u mnie czereśni w tym roku było tyle co kot napłakał dosłownie. Bardzo malutko. A zawsze jest tego masa bo też mamy duże drzewo. Ale chyba omrozilo bo truskawki też były bardzo marne
lisza a nie mogłas namrozić? nawet zimową pora do kompotu chociaz czereśni szkoda na kompot ale jak by miały sie zmarnowac...
Nigdy nie mroziła czereśni ani moi rodzice wiec nawet o tym nie pomyśleliśmy
ja zbytnio mrożonych owoc tak nie lubię później jeść wole zawsze na świeżo
wiem ze rodzice maja sliwki pomnożone ale są one wykorzystywane na ciasto bardziej
w sumie czereśnie do ciasta też można;) tylko bedzie mega słodkie;) ja mroże wsyztsko co mam w nadmiarze;) albo dokupuje maliny borówki porzeczki;) potem na zime mam na kompoty;) kiedyś robiłam soki to świetnie sie sprawdzały na kisiel domowej roboty;)
Jagody wykorzystywałam do barwienia lukru do pierników;) ot taki pomysł;) ale mega fajny kolor wychodził;)
Kurczę ja kiedys uwielbiałam wypadać czereśnie ze słoika i pic kompot teraz żadnej mi się smakuje nawet wody z sokiem nie wypije
Z czereśni i to chyba najlepszy dżem jest. Mi kompot z czereśni jakoś nie do końca smakuje a dżem już tak
Ja to uwielbiam czereśnie prosto z drzewa, moja mama na drzewo z czereśniami i są one pyszne. Szkoda tylko że w tym roku były bardzo krótko.
U nas też jakoś marnie z czereśniami w tym roku. Parę było, jeszcze trochę ptaki zjadły i po czereśniach. Teraz czekam na borówki amerykańskie i maliny
Ja zrobiłam kompot z czereśni. Za to malin dużo w tym roku i nie zrywam bo suche trochę.. taka pogoda i podczas naszego wyjazdu kiedy przez tydz było ponad 30st cały ogród był w takim.soboe stanie.. a takie piękne krzaki malin były.. Może sekatorem poobcinam te przysuszone i jeszcze odbija się