Suplementacja dodatkowa w ciąży

Mamusia - tak, z tym urlopem na żądanie to wszędzie tak jest, że jest niemile widziany, niezależnie od tego jaki jest format pracy. Szczerze każdy rodzaj urlopu jest średnio widziany, bo jest się nie efektywnym, ale ten na żądanie to jest ostateczność. Dlatego, tak jak pisałam, wielu szefów woli, aby pracownik wziął go w formie zwykłego urlopu zaplanowanego, niż aby stawiać szefa w sytuacji, że nagle nie ma pracownika - ale takie rzeczy niestety szczególnie przy małym dziecku też się zdarzają.

Co do tego L4 to aż się zapytam lekarza, jak jakoś będę. Natomiast babcia po pierwsze nie ma obowiązku zajmować się dzieckiem, a po drugie takie mamy czasy, że spora część babć i dziadków jest jeszcze aktywna zawodowo, bo też pracują i trudno niektórym o opiekę, a niektóre nowo przyszłe na świat dzidziusie już nie mają dziadków.

A to kicha z tym, że można 2 dni wziąć w danym roku - bo jak mam wziąć dwa dni, skoro mam rodzicielski, a mój mąż w związku z formatem pracy nie bardzo go jest w stanie wziąć. To taka sama sytuacja jak urlop okolicznościowy - bo za urodzenie dziecka, jak dobrze pamiętam, przysługuje nam 2 dni urlopu okolicznościowego, ale musi być zużyty do roku czasu od urodzenia, a co ciekawe rodzicielski trwa rok, no i kicha, bo kobieta na rodzicielskim ani nie wykorzysta tej 2 dni opieki, ani 2 dni okolicznościowego - to razem 4 czyli prawie cały tydzień roboczy. Bez sensu te przepisy!

Eresz urlop okolicznościowy powinien być związany np z powodu urodzeniem dziecka (czyli do miesiąca czasu chyba że dogadasz się z pracodawcą). Większość zakładów pracy chce aby ten urlop był wykorzystany w danym miesiącu rozliczeniowym. I tak jak zauważyłaś- matce dziecka ten urlop przepada. Dobrze, że na macierzyńskim urlop wypoczynkowy nam się liczy i po powrocie do pracy możemy od razu iść na caly miesiąc urlopu bo mamy zaległy za zeszły rok (będąc na macierzyńskim)

Mamusia - u mnie w firmie, w której pracuje, można wziąć do roku:) to może super opcja dla mam, które po macierzyńskim idą od razu (czyli po tych 4 miesiącach), ale dla mam, co są na rodzicielskim, lipa.

W pierwszej ciazy przyjmowalam tylko kwas foliowy. Oraz przy niedoborze zelaza żelazek. W kolejnej ciazy mysle ze zdecyduje sie na suplementacje wymienionych przez pania witamin

Moim zdaniem ten produkt https://vitac.pl/ jest bardzo dobry. To preparat z witaminą C. Jeśli po konsultacji z lekarzem będziecie mogły go przyjmować, to jest on również polecany przez inne osoby, cieszy się dużą popularnością i co jest dużym plusem ma atrakcyjną cena. Polecam zapoznać się z pełną ofertą na stronie internetowej, gdyż jest tam wiele informacji, można zamówić produkt.

A orientujecie się czy ktoś składa jakieś zaświadczenie że nie wykorzystuje tych dwóch dni na dziecko na korzyść np męża?

Martq prawo do opieki nad zdrowym dzieckiem ma tylko jeden rodzic. Przy skladaniu wniosku trzeba pisemnie oswiadczyc ze w danym roku drugi rodzic nie korzystal z opieki. Najczęściej co roku opieke bierze ten sam rodzic. Zdarza sie ze rodzice dokonuja zmiany bo np matka przestala pracowac lub nie ma kiedy wykorzystac tego urlopu.
Wiecej na temat opieki odsylam do linku
https://kadry.infor.pl/kodeks-pracy/pracownik-rodzic/299945,Dwa-dni-na-opieke-nad-dzieckiem-art-188.html

Rozumiem, chodzi mi o to, że ja w tym danym roku nie mogę wykorzystać bo jestem na macierzyńskim, a raczej już na rodzicielskim. W takim przypadku szkoda żeby przepadły, to mąż mógłby wykorzystać

Martaq dokladnie tak :slight_smile:
Ja mam termin na styczeń ale jak urodzę (1sze dziecko) w grudniu 2018 to mężowi nalezy sie opieka 2 dni za rok 2018. A od stycznia nowa pula za rok 2019.

Mamusia.Kubusia jak powiem mojemu o tych 2 dniach opieki za 2018 i dwóch za 2019 to będzie chciał żebym urodziła w grudniu :smiley: HAHA

Pati moj tez chce, a ja patrzę na niego z przerażeniem. Pamiętaj ze pelnia jest 22.12.2018 :smiley:

Mamusia - można się śmiać lub uznać za zabobon, ale jest w tym dużo prawdy. Jak leżałam na patologii ciąży, to największy odsetek rodzących był właśnie podczas pełni księżyca:D i nawet potwierdziły to położne - bo oczywiście pytałam:D

Ja też rozmawiałam i też położne to potwierdzają :smiley:
A wiecie co, mąż się że mną sprzecza, że jeśli na jestem na urlopie rodzicielskim to on nie może wziasc tych dwóch dni bo dziecko jest pod moją opieką i jemu się nie należy w tym roku? Prawda to?

U nas tak samo było jak pełnia była to porodowka przeladowana a mój syn oporny po pełni się urodził:)

Martq Twoj mąż jest w błędzie. Najlepiej niech sie zapyta u siebie w pracy, ze dwa dni mu sie należy (o takim urlopie nikt nikomu nie przypomina).

Link do artykułu
https://kadry.infor.pl/kadry/indywidualne_prawo_pracy/uprawnienia_rodzicielskie/87563,Czy-pracownikowi-ktorego-zona-nie-pracuje-przysluguje-prawo-do-2-dni-opieki-na-dziecko.html

Pracownik, który wychowuje przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat, ma prawo do płatnego zwolnienia od pracy na 2 dni w roku kalendarzowym (art. 188 Kodeksu pracy). Prawo do takich dni wolnych przysługuje pracownikowi niezależnie od tego, kiedy podejmie pracę i w jakim wymiarze czasu pracy.

Prawo do dni wolnych na opiekę nad dzieckiem przysługuje pracownikowi nawet wówczas, gdy jego małżonek może sprawować opiekę nad dzieckiem, ponieważ jest bezrobotny czy prowadzi gospodarstwo rolne. Jedynie w sytuacji, gdy oboje rodzice dziecka są zatrudnieni na podstawie stosunku pracy, prawo do dni wolnych na dziecko przysługuje jednemu z nich. Rodzice dziecka mogą również ustalić między sobą, że każde z nich wykorzysta po 1 dniu takiego zwolnienia.

Prawo do dni wolnych na dziecko będzie miał także pracownik, którego małżonek pozostaje w stosunku pracy, ale nie pracuje, tylko opiekuje się dzieckiem.

Aisa- a to dobry z niego ananasek;)
Mamusia- super, że to napisalaś, jest czarno na białym;)

Marta należy się tak jak napisała pięknie mama Kubusia bo przecież Ty możesz potrzebować wyjść do lekarza czy gdzieś i też te dni mogą służyć temu to że masz urlop rodzicielski nie znaczy że tata nie może wziąć tych dwóch dni bo może:) A

Martq, Aisa- też szukalam info o tym i tak właśnie z tym urlopem jest jak dziewczyny piszą. Tacie sie należy pomimo, iż mama jest na urlopie rodzicielskim czy macierzyńskim.
Choć ja bym nazwała ten czas inaczej niż urlop- ten kto wymyslił nazwę urlop w kontekscie macierzyńskiego czy rodzicielskiego miał poczucie humoru;/dość czarne poczucie humoru;) ja tam na tym urlopie zbytnio nie wypoczęlam:D a wy?

Zapomnialam napisac, ze w Polsce mamy dwa rodzaje opieki:

  1. Opieka nad chorym dzieckiem (chorobowe od lekarza). I tutaj mąż ma troche racji. Taka opieka nie przysluguje ojcu dziecka jezeli matka lub czlonek rodziny pozostający we wspolnym gospodarstwie domowym moze sprawowac w tym czasie opieke nad chorym dzieckiem (macierzyński, urlop, przeciwne zmiqny, itd) . Chyba, ze dolaczy sie pisemne oswiadczenie, ze w czasie urlopu matka dziecka nie jest w domu i nie moze zająć sie chorym dzieckiem. WYJĄTEK nie dotyczy to dzieci ktore nie ukończyły 2lat.
    Oczuwiscie druk Z-15 wyglada tak samo bezwzgledu na to ile ma dziecko lat. Po prostu nie wypelnia sie punktu dot jak pracuje współmałżonek.

  2. Opieka nad zdrowym dzieckiem 2dni w roku do ukończenia 14 roku życia (urlop). I jak pisalam wczesniej, nalezy sie bez wzgledu na to czy matka jest na urlopie, macierzyńskim itd

Eresz dużo jest takich paradoksów bo urlop macierzyński to tak naprawdę praca ale w domu i to 24 na 7 7 dni w tyg non stop.
A apropo paradoksów nazw to w ciąży też jest jeden tzn masaż szyjki macicy jak ktoś przeżył to wie ze ten masaż to nic przyjemnego A jednak nazywa się masażem A masaż powinien być przyjemny raczej tak się kojarzy.