To ja z pracy żadnych prezentów nie dostałam ale ogolenie u mnie nie ma takich składek więc może dlatego
Ja się tego kompletnie nie spodziewałam, ale bardzo miły gest z ich strony ![]()
Super pomysł ![]()
Ja też nic z pracy nie dostałam ani mnie o nic nie pytali . Zero tematu ![]()
Ale z pracy dostałam za to prezent na ślub. Się poskładali i dali w kopercie ![]()
![]()
To zależy od osób w pracy jeśli jest ktoś taki który zapoda temat to to pójdzie dalej, a jeśli nikt się nie odezwie to lipa , mi też na ślub zrobiły zrzutkę i dostałam bon , a w poprzedniej pracy koleżanka zaszła w ciążę , długo tam pracowała i lekarz już jej kazał iść na l4 bo ciąża zagrożona to była wielka obraza innych dziewczyn i szefowej ( praca w gastro ) że idzie na wolne , jak podzwoniłam żeby się złożyć na odchodne bo pasowało to temat ucichł więc to zależy tez od atmosfery
U mnie w pracy zawsze się składamy na takie okazje jak śluby czy narodziny dziecka itd . U mojego męża to samo i nawet z jego pracy też dostaliśmy prezent dla córeczki.
To jestt fajne bo nie trzeba samemu wydawac pieniedzy tylko sie zlozyc ![]()
U nas odgórnie się dostaje pieniądze za urodzenie dziecka i jak się weźmie ślub - taki mamy zapis w regulaminie
a prócz tego dobra wola koleżanek jest czy się złoża na jakiś dodatkowy prezent czy nie ![]()
To chyba raczej zależy od relacji jakie masz ze swoim zespołem lub działem. Jak masz dobre to ludzie pomyślą o tym a jak nie to nie będą się fatygować
U nas się składaliśmy po 10 zł dla szefa , bo duża firma to dużo osób miało problem żeby chociaż tyle dać ![]()
No czasem tak to właśnie jest , wszystko zależy od ludzi.
No niestety wszystkim się nie dogodzi
W poprzedniej pracy miałyśmy też zasadę urodzin , każda która miała wyprawiała takie śniadanko , kupowała soki cisto i cukierki i zawsze się robiło kawę tam godzinę przed otwarciem i zawsze się składało po chyba 20 zł k się dostawało kopertę od nich ![]()
![]()
Dla mnie to było najgorsze co może być ![]()
bo co miesiąc ktoś miał urodziny i co miesiąc jakaś składka. Oczywiście nie ma przymusu się składać, ale każdy się sklada i noo wiecie jak to jest…
Jak była u nas taki wredny babsztyl to też mi się nie chciało robić dla niej składki , ale trzeba było ;(
To u nas tylko na urodziny ludzie przynosili ciasto albo ciastka. Nie było składek
To u nas zawsze przynosiłam ciasto , ciastka cukierki i piliśmy kawkę trochę dłużej na przerwie
I takie coś zawsze zawiązuje więzi wśród znajomych w pracy ![]()
No i to się inaczej zaraz pracuje