Sterylizator butelek - potrzebny czy nie?

Ja również nie posiadam tego sprzętu i również nie żałuje. Butelki, smoczki i inne ,sterylizuje" domowym sposobem tj wygotowuje we wrzątku :slight_smile:

Roxi masz racje czemu o tym wczesniej nie pomyslalam :smiley:

to rzecz która bardzo ułatwia zycie :slight_smile:

Witam , moim zdaniem sterylizator do butelek i smoczków jest zbędnym gadżetem, dla rodziców którzy posiadają jedno dziecko…Ja osobiście nie posiadam takiego sprzętu, wyparzałam metodą tradycyjną- we wrzątku lub w mikrofalówce.Jednakże jakbym miała np bliźniaków to zdecydowałabym się na takowy zakup sterylizatora, ponieważ szybciej wyparza i nie “miesza” flory bakteryjnej obu butelek tak jak by się działo podczas wyparzania w jednym garnku.

Na temat sterylizatora też słyszałam na prawdę wiele.
Jedne dziewczyny uważają, że są one niezbędne w domu młodej mamy. Bez nich nie wyobrażają sobie dnia codziennego,
Inne natomiast wolą sprawdzoną domową metodę czyli wyparzanie we wrzątku.
Osobiście jeśli dostanę owy sterylizator w prezencie to będę go używała :slight_smile: jeśli natomiast nie to będę sobie radziła domowymi sposobami :slight_smile: Ponieważ uważam, że nie jest to niezbędna rzecz jaką muszę za wszelką cenę posiadać w swoim domu.

Ja nie posiadam sterylizatora i mi nie byłby przydatny. Butelki wyparzam wrzątkiem i myję, potem wygotowuję.

nie kupiłam sterylizatora i nie zamierzam bo jakoś wydaje mi się że to zbędny wydatek. Jeśli mogę ten sam efekt uzyskać wyparzając butelkę we wrzątku to szkoda wydawać pieniędzy.

Dlatego ja jeśli dostanę w spadku od jakiejś koleżanki to oczywiście będę go używała. :slight_smile: Sama nie będę pakowała się w zbędne koszty. :slight_smile:

Kasiu ja dostałam sterylizator a i tak z niego nie korzystałam :slight_smile: Wrzątek był najlepszy :slight_smile:

Przez dlugi czas wyparzałam w garnku. Później dostałam sterylizator i było wygodniej. Wczesniej miałam parowar, ale nie pomyślałam, że w nim mogłabym wyparzać butelki. Dopiero później gdzieś przeczytałam, ze to się sprawdza zamiast sterylizatora

O widzisz o parowarze też nie pomyślałam. Jak mi się znudzi garnek i wrzątek przywiozę go od mamy a na początek stworze duet z wrzątkiem:)

Ja za sterlizoatro dałam 15 zl , kupiłam używamy taki do mikrofalówki . Byłam z niego zadowolona , przy kolejnym dziecku też zamierzam fo używać.

Ja nie używałam, wyparzalam wrzątkiem za każdym razem.

Jajeczko89, miałam pojemnik - sterylizator do mikrofalówki i mi nie pasowało. Mój był mały i mało się tam mieściło. A do tego nie przepadam za mikrofalówka;) mój irytujące dźwięki ma na zakończenie. Garnek był w sumie najcichszy bo bez dźwięków a parowar i sterylizator tez piszczą. A wtedy, gdy wyparzałam butelki regularnie, pokój synka był obok kuchni.

Każdy ma swoja wypracowaną metodę. Jedni mają sterylizator in z niego korzystają, drudzy mają i nie korzystają a jeszcze inni nie mają i świetnie sobie radzą. Ja jak do tej pory nie mam do porodu zostało mi trochę czasu i jak nikt mi nie podaruje po swoim dziecku to kupować nie będę. Ograniczę się do wody z wrzątkiem.

Też myślałam nad tym sterylizatorem, ale po głębszym przemyśleniu chyba pozostanę wierna tym co mam w kuchni, czyli garnek plus wrzątek.

Przy pierwszym obylam sie bez tak i przy drugim dziecku daje rade :slight_smile:

Jak dla mnie dlatego zbędny wydatek. Lepiej kupić coś dziecku za te pieniadze. :slight_smile:

Podzielam zdanie, zbędny wydatek :slight_smile:

Fakt, że zbędny, a do tego niektóre laktatory w zestawie są z pojemnikiem w którym można wyparzać w mikrofali - choć tutaj na dobrą sprawę też da radę zwykły pojemnik, który ma zaworek by para się z pojemnika wydostawała. Garnek chyba najpopularniejszy i dla mnie było wygodnie, chociaż parę razy się oparzyłam. Gdyby nie to, że dostałam sterylizator, to bym nie kupiła. Dla mnie zbędny wydatek, a przed pierwszym porodem nie myślałam nawet o tym. A póki karmiłam piersią to też nie było sensu. Butelka była rzadko, gdy ja musiałam gdzieś wyjechać na dłużej, a z synkiem zostawała babcia, a dla jednej butelki w miesiącu nie było sensu używać więcej niż garnek :wink: Jak miałam już sterylizator to przydał się, tylko troszkę miejsca zajmował w kuchni.
Tak sobie myślę, że gdybym od początku karmiła butlą, to chyba wtedy bardziej bym polubiła sterylizator niż garnek. Bo na początku butelki często, innych posiłków nie ma.