A już w ogóle kiedy ktoś do wrzątku dodaje ten miód… hehe… wrzątek zabija wszystkie jego właściwości ![]()
Ja na przeziębienie ratowałam sie prenatalem tym syropem dla kobiet w ciaży i robiłam sobie letnia woda z cytryną i miodem…ale to tak w sumie dla smaku
czasem brałam na ból gardła łyżeczkę miodu tak po porostu… chociaż niektórych miód jeszcze bardziej podrażnia,bo słodkie go drapie. ![]()
Na ból gardła bardzo pomaga cała cytryna z 2 łyżeczkami miodu.
A ja w takie jesienne dni jakie są teraz robię sobie ciepłą herbatkę do której dodaję miód, który sama zrobiłam z mniszka lekarskiego. Miód jest bardzo dobry na przeziębienie.
Beata to efekt placebo
ale ważne, że działa. Przeczytaj sobie skład tych tabletek
ale żarty na bok - też ich używałam chyba z 2 razy w ciąży i faktycznie mnie też pomogły…
Ja pamiętam ze jak byłam w ciąży i mnie strasznie gardło bolalo ze nie mogłam śliny przelykac to Moj ginekolog przepisał mi jakieś lekarstwo w proszku do rozrobienia w wodzie i do płukania jamy ustnej ale jakie to było straszne po prostu wymiotowacssię po tym chciało bodajrze gargalin czy cos takiego nie pametam dobrze
Agrafka ja tez zrobiłam w tym roku ten miodek.
Co do gardła to sól emska ponoć skuteczna ale wstrętna. Z całą pewnością pomocne są goździki - całe goździki 2-3 sztuki trzeba dłuższą chwilę żuć - jest to wyjątkowo wstrętne, na wymioty mi się zbierało ale skutkuje. Koleżanka też mówiła mi, że jej pomaga płukanie gardła wodą utlenioną ale ja nie próbowałam.
W aptece pan polecił mi TantumVerde na tych tabletkach jako jedynych nie ma napisu, że należy skonsultować ich przyjmowanie z lekarzem w przypadku ciąż. To znaczy tak było do czasu aż producent nie zmienił opakowania. Teraz ponoć to wciągnęli do ulotki bo musieliby wykonać nowe kosztowne badania, a skład tabletek się nie zmienił.
Tantumverde jest raczej bezpieczne skoro maluszkom można je podawać Ja daje swojej teraz bo ma chrypke od plesniawek
Osobiście polecam syrop Prenalen bez recepty na bazie ziół. ja nim zwalczyłam każde przeziębienie w ciąży a było ich kilka bo była pora zimowa. a najlepiej mleko z czosnkiem i do łóżka ![]()
Ja obecnie walcze i tak:
na gorączkę - Paracetamol,
na kaszel - Stodal,
na ból gardła - TantumVerde, Isla (pastylki są świetne i bezpieczne) ; )
Samanta, ja też w skrajnej potrzebie paracetamol…
na gardło tantumverde - to ten zielony taki? to ja też go raz dostałam i działał, choć miałam tak podrażnione gardło, że chyba i tak najbardziej pomogły mi ziemniaki… ![]()
A prenalen brałam w pastylkach - też były niezłe…
Dziewczyny TantumVerde ma w sobie substancję znieczulającą gardło i mi on zbytnio nie pomaga. Za to jak już wcześniej pisałam pastylki Isla, które nie zawierają substancji znieczulających są świetne.
TamtumVerde przynosi ulgę a po Isli trzeba czekać, więc to taka różnica; ) Ja to preferuje pierw TamtumVerde (w psikaczu) a po kilku minutach Isle do possania; )
Każda ma swoje sposoby ale zgadzam się tantumverde jak dla mnie rewelacja
Przy bolacym gardle to tak naprawde byle landynki moga pomoc, bo glownie pomaga sam fakt ze sie nawilza gardlo, a tak wlasnie jest jak sie ssie cukierki.
No ja z polecenia właśnie też dlatego miałam masło…; ) Więc kilka dni królowała chałka; )
podobno dobry jest sok malinowy - jednak w zbyt dużych ilosciach powoduje skurcze.
na początku ciąży piłam napar z lipy i odrazu wskakiwałam do łózka! wypociłlo mnie jak nigdy nic:))
no i syrop prenalen równiez jest dobry ![]()
A i nie sok z malin a herbata z liści malin może usprawnić poród, gdy jest pita pod koniec ciąży, bo posiada właściwości wzmacniające mięśnie macicy a dzięki niej skurcze są skuteczniejsze, a poród szybszy.
Jak jestem w ciąży to nie chcę, żadnych leków barć mam lipy trochę, czarny bez , malinki ![]()
Na kaszel ponoć dobrze plecy i klatkę piersiową wysmarować ciepłym smalcem z gęsi.
Ja niestety należę do osób, które co roku o tej samej porze borykają się z zapaleniem zatok. W tym roku było to samo, ze wzgl na ciąże musiałam działać szybko. Gdy zaczął pojawiać się ból głowy i zatkany nos, oczywiście robiłam sobie domowe inhalacje, rano piłam mleko z miodem, dużo się wygrzewałam… Natomiast nie chciało pomóc, więc poleciłam się swojego ginekologa. Na przeziębienie polecił syrop specjalny dla kobiet w ciąży oraz spray do nosa… A jeśli to by nic nie pomogło, to wizyta u laryngologa i antybiotyk. Na obecną chwilę spray pomógł i mam nadzieję, że już tak zostanie do końca ciąży.