Sposoby na ponowne wzmocnienie laktacji

To był bardzo ciężki czas i ani jednej tabletki przeciwbólowej bo bałam się

Ja wzięłam tylko paracetamol jak miałam gorączkę

Ja też tylko na paracetamolu byłam bo nic innego nie
można a na mnie ona tak średnio działa. Na początku miewałam silne bóle a potem mi przeszyły i całe szczęście

Ja karmię piersią córke już dwa lata ale od ok…pół roku nawet więcej karmię ja tylko prawą piersią , często przystawialam raz do jednej raz do drugiej ale potem jakoś często przystawialam do prawej bo pierś była większa i więcej mleka i moja wina że odpuściłam z lewą piersią o teraz czuję się okropnie prawa pierś mała miseczka b bo mam tam pokarm i córka jeszcze ssie pierś często złazy od dnia czasem co 3 godz czasem rzadziej a czasem nawet częściej a lewa pierś to miseczka A prawie nic ;/ o wygląda to okropnie , zaczelam czytać co robić i nie wiem czy to dobry pomysł ale pisało żeby ta piers odciągać co 3/4 godz o faktycznie zaczyna się w niejelko białe a miałam już tylko taka żółta siarę;/ więc pomaga :wink: i mam nadzieję że pierś zrobi się większa :wink: chociaż wiem że powinnam już powoli zakończyc ale jakbym wyglądala w kostiumie kapoelowym;)

A jak myślisz- kiedy będziesz gotowa z córką żeby zakończyć KP? Bo jak niedługo to trochę szkoda zachodu na wznowienie laktacji w drugiej piersi.
Niestety przy wznowieniu laktacji (a jeśli już nie karmisz lewą piersią to jest to wznowienie laktacji) jest bardzo ciężko żeby mleko wróciło, trzeba bardzo dużo konsekwencji i regularności, a i tak nie zawsze się udaje. Nocne ściąganie jest bardzo ważne. Ja chciałam wznowić laktację ale po kilku dniach się poddałam, było o tyle ciężko że synek przesypiał całe noce więc musiałabym specjalnie wstać 3 razy żeby odciągnąć. W ciągu dnia też było ciężko. Ale bardzo trzymam kciuki żeby Ci się udało bo w tym przypadku kluczowa jest konsekwencja i wytrwałość :slight_smile:

Moja znajoma tak ma że właśnie jedną piersią karmi tylko bo jakoś tak wyszło. Ale próbuje już po mału odstawić córkę.
Ja karmie dwoma i też zauważyłam ze jedna pierś mam większą od drugiej :crazy_face:

To prawda , bo ja w nocy nie odciągam, szczerze to nawet w dzień mi sie nie chce albo nieam czasu i odciągam tylko rano i wieczorem i małe jest jakby mleko a tego żółtego , klejącego płynu już nie mam , ale mimo wszystko i tak pierś jest taka sama więc nie wiem czy się nie poddam z względu na to że i tak chciałabym już córkę odstawiać od piersi ale puki co nieraz mówię jej że nie mam mleczka , że jest duża a ona płacze i chce o bardzo często się domaga, jest taki dzień że chce co 2 godz czasem nawet częściej a jest taki dzień że co 5godzinn, zależy od dnia ale nie jest łatwo.

A ile ma córcia?

Teraz też będzie cieplej więc będzie łatwiej odstawić, jak będzie więcej czasu spędzała na dworze itp to może zapomni że chce mleczko bo będzie wiele ciekawszych atrakcji :smiley: bo jednak przy relaktacji bardzo jest potrzebna regularność zwłaszcza że już trochę czasu minęło

Też tak myślałam a tu jednak się da;) ale wydaje mi się że po jakims dłuższym czasie , po roku to chyba nie za bardzo by się udało, ale w sumie to nie wiem;)

Czasami nawet mamy adopcyjne karmia piersią, także da się! Chociaż w tym przypadku nie jestem pewna czy nie są konieczne jakieś leki hormonalne

Mi pomogło regularne odciąganie piersi co ok. 2+3 godz. Ale ja miałam problem ze z jednej piersi przestałam karmić córkę…karmiłam ja półtorej roku z dwóch nawet mniej a od 7mc karmię tylko prawa piersią ale załamało mnie to że nie ubipte się w strój kąpielowy bo w jednej mam miseczkę małe B a ta co nie karmię małe A :wink: i okropnie to wygląda , więc zaczęłam czytać co może pomóc o ponowne katnienieu lewą piersią , ale niestety córka nie chce i musiałam odciągać co 2/3 godziny a czasem w nocy sam córce to ssie ale jak się leci powoli i ledwo to zaczyna się denerwować więc dane jej już prawa , i nie mam jakps dużo ale miałam takie żółte klejące a teraz już leci mleko jak naciskam;) ale czasem nie robię regularnie i pierś się nie powiększa, więc nie wiemy czy mi się uda , bo bardziej powinnam córkę oduczać niż poprawiać laktację , ale puki co córka cały czas chce ta piers.

Tego to ja nie słyszałam, aż ciekawe … Czy na pewno w ten sposób matki adopcyjne karmią ? Piersią?

Tak tak, ale tam już chyba wspomagają się terapią hormonalną. Jakiś czas temu szukałam informacji o relaktacji i czytałam właśnie że nawet jest możliwe żeby mama adopcyjna karmiła piersią

To ja też o tym nie słyszałam …. Ale w sumie jak jest to możliwe to czemu nie

Nawet nie wiedziałam o tym , a ja kiedyś jadłam kozieradkę w tabletkach bo słyszałam że jest dobra na przytycie a chciałam przytyć;) ale czy się sprawdza to nie wiem bo w sumie szybko się poddalam i przestałam brać

Słyszałam o tym. Na tik toku kiedyś była para lesbijek i obie karmiły swoją córkę piersią. Rzeczywiście jedna wspierała się hormonami, ale też właśnie regularnie stymulowała piersi tak aby wytwarzały mleko. Moim zdaniem fascynujące co ciało kobiety potrafi zrobić.

No ja cały czas nie mogę wyjść z podziwu że taki maluszek z zarodka w kształcie fasolki wychodził po 9 miesiącach i normalnie wygląda jak my tylko w pomniejszeniu

Dla mnie jest szokiem, że urodziłam wraz z moją córką komórkę jajową, która może być później moim wnukiem/wnuczka.

1 polubienie

Jest wiele rzeczy dziwnych do ogarnięcia na tym świecie…:wink: i człowiek cały czas czegoś się uczy;)

1 polubienie