Drogie mamy, czy są wśród nas kobiety, które początkowo wygaszały laktację, ale z różnych przyczyn jednak zdecydowały się ją rozkręcić po pewnym czasie po porodzie? Co u Was najlepiej zadziałało na wzmocnienie laktacji?
Ja na poczatku mialam trudnosci z karmieniem piersia pozniej jednak chciałam karmic dalej i Częste przystawianie dziecka, jak się dało i pomoc laktatora , dodatkowo piłam femaltiker to pomogło na nowo rozkrecic laktacje ![]()
Człowiek to się jednak uczy całe życie, myślałam, że jak już się wyciszy laktacje to na stałe i nie ma szansy na jej powrót :o
Częste przystawianie dziecka , piłam piwko zero karmi i do tego te proszki farmatikier
. Laktacje tak rozkręciłam że karmiłam do 2rz . A na początku było ciężko
Przy starszych dzieciach Dużo nawodnienia to podstawa, femaltiker, częste karmienia maluszka ja jeszcze w międzyczasie stymulowałam laktatorem a u malutkiej niestety nic nie przyniosło skutku stres zrobił swoje mimo że walczyłam do ostatniej kropli ![]()
Nigdy tego nie robiłam i szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że można ponownie rozkręcić laktację po jej wygaszeniu. Ciekawy temat chętnie poczytam, jakie macie doświadczenia. Moze nawet i przyda mi się ta wiedza w przyszłości . Narazie laktacja rozkręcona i udaje mi się karmić małą i jest nawet dużo nadmiaru ![]()
Ja w obu przypadkach walczylam od poczatku o kazda krople. Przy pierwsym dziecku nieswiadomie wygaszalam laktacje i jeszcze miałam zapalenie piersi wiec combo i juz nie zdecydowalam sie dalej walczyc.
Ale w obu przypadkach femaltiker, piwo karmi i odpoczynek
Częste przystawianie dziecka dla mnie było najlepszą metodą pobudzenia laktacji
Podobnie jak dziewczyny, nie wygaszalam laktacji co po prostu walczylam o karmienie.
W szpitalu corka byla dokarmiana mm bo tracila na masie, ale kiedy tylko moglam przystawialam ja do piersi.
Mleko pojawilo sie w 3 dobie i udalo mi sie karmic 1.5roku (choc chcialam 6miesiecy:)). Pomoglo tez duuuuzo nawodnienia (pilam ok.3litrow wody), nie wierze za bardzo w “cudowne dzialanie herbatek”.
Ja nie miałam problemu z ilością mleka. przy przejściu z kp na kpi laktator jednak inaczej ściągał mleko więc było go znacznie mniej ale zaczęłam stosować kolektor pokarmu i mleka z dnia na dzień było coraz więcej. Byłam w stanie wykarmić dziecko i dodatkowo zamrozić porcję
A ja mam takie pytanie, może któraś z Was wie, czy mamy jakiś konkretny czas pomiędzy okresem kiedy wygasza się laktację i ponownie ją rozkręca? Czy to jest kwestia dni, tygodni?
Domyślam się, że pewnie to kwestia indywidualna… ale przecież nie można z tym “czekać” w nieskończoność. Nie sądziłam, że w ogóle taka możliwość istnieje.
To się nazywa dokładnie relaktacja, polecam artykuł Lovi
https://lovi.pl/porady/jak-powrocic-do-karmienia-piersia---relaktacja?srsltid=AfmBOoo8MBIC3czCIU8wrXEqiORK5T6No99N1k1BSsa8ThD0EKtiISLF
Ja również nie wygaszałam laktacji ale o nią mocno walczyłam. Rzeczywiście podstawą było częste i regularne przystawianie maluszka, plud praca z laktatorem!
W moim odczuciu, polowa sukcesu to dobrze dobrany laktator!
Oj tak, masz rację dobry i dobrze dobrany laktator to podstawa przy pobudzaniu laktacji
Najbardziej pomogło mi połączenie kilku rzeczy: częste przystawianie, dużo bliskości skóra do skóry, picie ciepłych napojów i po prostu… spokój. Kiedy odpuściłam presję i skupiłam się na rytmie dziecka, pokarm zaczął wracać.
Każda z nas ma swoją drogę, ale u mnie właśnie to przyniosło największy efekt. ![]()
Ja również nie wygłaszałam laktacji, bardzo zależało mi aby udało się karmić piersią Maluszka, bo wiem jakie to dla niego ważne i wartościowe
w całej tej laktacyjnej drodze ogromną rolę odegrało właściwe nawadnianie, bardzo częste przystawianie do piersi, dbanie o ich opróżnianie, używanie suplementów typu Femaltiker, dodatkowo herbatka laktacyjna. Myślę, że to wszystko działa wzmacniająco na laktację ![]()
Ja to samo, nie miałam pojęcia że istnieje coś takiego, że możemy wygasić laktację na jakiś czas i po miesiącu do tego wrócić :o
@Ma_gorzata_Ksi_ek dziekuje za artykuł, nabyłam nowa wiedzę w temacie relaktacji ![]()
Ja na początku w pierwszym miesiącu dokarmiałam malucha mm bo płakał i sądziłam że mam po prostu mało mleko (jestem po cc). Ale pediatra mi powiedziała, że dokarmiając dziecko mm zabijam laktację. Zaczęłam więc pić herbatki na laktacje, piwo 0%, femaltiker i piję po każdym karmieniu (odciąganiu) szklankę wody. Generalnie dużo pije. Dodatkowo odciągam mleko między karmieniami, także w nocy (wtedy poziom prolaktyny jest najwyższy, dlatego nocne karmienia są bardzo ważne dla utrzymania laktacji) zwłaszcza jak mały wypija tylko jedną pierś. Często przystawiam a jak nie chce jeść to odciągam. Używam też kolektora mleka i nadmiar mleka trzymam w lodówce albo zamrażam. Jak są gorsze dni to korzystam z niego.
Też zastanawia mnie czy jest jakiś odstęp czasu pomiędzy wygaszeniem a ponownym dokręceniem laktacji kiedy można to jeszcze zrobić
Przeczytaj artykuł, który wrzuciła @Ma_gorzata_Ksi_ek ![]()