Sposoby na ponowne wzmocnienie laktacji

Ja czasem też myślę że może by przestać bo to takie uwiązanie z tym KP, ale potem sobie myślę że mi szkoda bo mleko matki jest najlepsze dla malucha…. Ale te nocne wdawania by odciągać są męczące :crazy_face:

Ja też gdzieś wyczytałam właśnie że jeśli np adoptujemy dziecko to możemy je karmić piersią , bobudzamy laktację poprzez stymulację piersi , wsparcie hormonalne lub bliski kontakt skóra do skóry

1 polubienie

Częste karmienie lub odciąganie, nawet co 2-3 godziny.

1 polubienie

To chyba najlepszy sposób, czyli po prostu prawidłowe opróżnienie piersi

pamiętajcie o wymienie membram i zaworków (3-4tygodnie) i dobrze odpowiedniego reduktora do lejka (najlepiej na ciasno)
polecam zamówić reduktory na aliexpress powinien aż mozna tam znaleźć prawie każdy rozmiar i co najważniejsze że się różnią o mm (np.13 14 15 16 )
i brodawka się zmienia ciągle zmienia i warto to kontrolować
ja miałam na początku 17 teraz 13 :grinning:

Właśnie, a propo reduktorów to nie są one dodawane do laktatorów?
Myślałam że teraz to taki standard

Zazwyczaj jest dodany jeden standardowy który niekoniecznie musi pasować. Ja zamówiłam na allegro ale też można w Media Expert na przykład.

częste przedstawiane co 1-2h lub laktator
power pomping
cluster pomping
słód jęczmienny (syrop, proszek, piwo 0)
kozieradka 4 razy dziennie po 2tabl
moringa 1 dziennie po 2 tabl
witamina B6 w suplementach nie przekraczjaca 2mg

homeopatia
RICINUS COMMUNIS 5CH 5 globulek 3-4razy dziennie
CHINA RUBRA 9CH 5 globulek 2-3dziennie
dokładnie te stężenia, wyższe mogą hamować

Co do kozieradki, to bym uważała. Raz dużo kobiet zgłasza problemy z gazami po kozieradce, a dwa nie ma potwierdzenia, że ma pozytywny wolyw na laktację, dodatkowo na np kozieradce np z SFD, gdzie jest tylko kozieradka, bez dodatków jest napisane, że nie jest zalecana dla kobiet w ciąży/podczas karmienia piersią.

1 polubienie


Dostałam próbkę suplementu diety dla mam karmiących NanCare Mama Lacto+ i tam jest głównie kozieradka, więc coś w tym jest. Natomiast nie było tak, żebym stosowała ją samą i przez długi czas, więc ciężko mi się wypowiedzieć nt jej skuteczności.

Właśnie moja córka też się nie przystawia, a właściwie udaje jej sie złapać tylko w tych nakładkach na Sutki. Uwielbiam być mamą KPI, widzę w tym dużo wolności dla mnie i potencjału, ale chciałabym czasem bez kombinowania z tym wszystkim. Chociaż widzę, że po dostawieniu jej ilości mleka idą w górę.

Ja używałam nakładek na sutki ale mały nie chciał z nich ciągnąć. Użyłam przez chwile na początku jak mnie bolały od jego nauki i trenowania :joy:

To jest najlepsze co może rozkręcać laktację

No i nocne karmienie też mocno pobudza

Tak to też prawda :smile:

1 polubienie

KP jest wygodniejsze np w nocy, bierzesz, karmisz i już.
Ale racja, KPI też ma swoje plus, ale niestety idzie też za tym mnóstwo sprzętu i dodatkowej pracy przy tym

Ja lacze kpi z kp i poki co jakos sie udaje , ostatnio mialysmy kryzys , bo mala nie chciala cyca , ale juz wrocila na dobre tory i znowu np na wyjscia mamy butelke z moim mlekiem a gdy jestesmy w domu to cyc . Zdarza sie tez , ze dostaje czesciej butelke np z kaszka na moim mleku na noc , chociaz przez ostatni strajk staram sie tego chwilowo unikac
I oczywiscie zdarza sie tez , ze na wyjscie butla nie wystarcza i dojada z cyca :sweat_smile:

Ja tez na wyjścia brałam butelkę z mlekiem żeby nie wystawiać cyca :smiling_face: a jak gdzieś jechałam sama to odciągałam mleko i zostawiałam w lodówce, żeby mąż mógł nakarmić małego jak mnie nie będzie :smile: mam też sporo woreczków zamrożonych na czarna godzinę ale teraz to głównie rozmrażam do kaszek bo mały bardzo lubi :wink:
Teraz to mi się już latają tak unormowała że teraz karmienie jak mały chce (ok 5 na dobę) mam mleko i mały się najada, a piersi już mi nie przeszkadzają jak jest nawet parę godzin przerwy

Jak dziecko je z butli to wygoda bo mama może gdzieś iść a dzieciątko zje z butelki i nie trzeba się martwić że będzie głodne wcześniej niż zwykle. Niektóre dzieci w ogóle nie chcą butelki albo mamy niektóre mają takie piersi że się z nich nie ściągnie nic :rofl: znam taką miała 3 laktatory i żaden nie dał rady jej ściągnąć pokarmu a dziecko karmiła piersią ponad rok

Oooo to przekichane :joy: Gorzej właśnie jak dziecko nie chce jeść z butelki :face_with_peeking_eye: znam taką dziewczynę i nawet mąż po nią dzwonił jak w sklepie była że mała płacze u że musi już wracać o dać pierś :upside_down_face: