Smoczki 18 + miesiecy

Ja mojemu dziecku odstawilam smoczek jak zaczął się domagać go nie tylko do spania. Ale także podczas dnia. Co do spania dziecka ze smoczkiem to rzeczywistoście powinno się wyciągać, pamiętam że u nas było tak że młody wybudzal się jak mu wypadł i koniec końców musiałam bardzo często wstawać w nocy. 

Też istnieje jakieś ryzyko, że dziecko może się podduszać przy smoczku jak np dostanie katarek nagle w nocy - jak czytałam, bo jeszcze wszystko przede mną. No i tak jak niżej dziewczyny piszą 

Nattalley może tak być bo jednak gorzej mu się wtedy oddycha.

 

U nas smoczek dalej jest u starszego (2 lata i 1,5mca) ale już go coraz częściej w nocy sam wypluwa i nie upomina się a w dzień ostatnio zasnął na drzemkę parę razy w ogóle bez niego.

Ja mu tłumaczę zaraz rano jeśli się domaga i weźmie sobie bo gdzieś tam w łóżku znajdzie, że będzie miał krzywe zęby i problemy z mową, będzie niewyraźnie mówił. Jak ma ten smoczek i zaczyna mówić to oboje z mężem prosimy, żeby go wyciągnął bo nie rozumiemy co do nas mówi i wtedy go wypluwa. 

On go już bardziej z przyzwyczajenia ma. Kojarzy, że wieczorem ma być kocyk, smok i czytanie książki. Rano jak wstanie i schodzi z łóżka to zabiera swój kocyk i automatycznie po smoka też sięga. 

Nasza była chora miała katar i nic się nie stało, miała smoczek. 

Poza tym dziecko w nocy samo wypluje smoczek nie śpi z nim cała noc 

Niby tak, ale tu też bardziej chodzi o takie maluszki co jednak nie mają takiego odruchu - wystarczy poczytać o śmierci łóżeczkowej

My musieliśmy odstawić z dnia na dzień przy pierwszym miał pół roku ja wiem, że ze smokiem łatwiej usypiać dziecko, ale daliśmy radę i jest ok 

Uśpić można ale żeby potem po prostu z buźki deliktnie wyjąć, chociaż też duży plus jak się uda jak najmniej uzywac smoczka 

Właśnie z dnia na dzień jest źle odstawić bo dziecko może sobie zamiast smoczka zrobić smoczek z butelki lub z palca. Trochę się o tym naczytałam 

Dlatego najlepiej od początku trochę dawać, ale nie za dużo tak by dziecko zrealizowalo swoją potrzebę ssania, ale zeby tez nie stało się to jakims wrecz uzaleznieniem ... no i potem delikatnie odstawiac nic od razu 

U nas z katarem syn dobie radził ze smoczkiem. Jak coś wypluwa ,ale do zaśnięcia obowiązkowo go potrzebuje. 

Mazia u mnie identycznie. 

Nie wiem jak niektóre matki mówią że ich dziecko ssa w nocy smoczek nie wierzę. Mięśnie się same rozluźniają i wypada. 

Tak samo jakby się trzymało cała noc kamyk w ręce i tak wypadnie 

Dokładnie przecież sami byśmy wypluli w nocy to co dopiero taki maluch

Dokładnie. Jei jest bardzo przyzwyczajone to może się jedynie nudzić w no i i płakać jak skapnie się ze smoczka nie ma w buzi 

Mój zawsze w nocy wypluje smoczek, jak pisze Monia, mięśnie się rozluźniają i sam wypada, jak dziecko głęboko zaśnie. I mój nie zawsze do spania ten smoczek potrzebuje, różnie z tym u niego bywa:)

No nie ma szans żeby położyło się dziecko spać że smoczkiem i obudzi się ze smoczkiem. Chyba że są trochę starsze dzieciaczki to są w stanie sobie same włożyć spowrotem do buzi ale takie maluchy poniżej 6 miesięcy to raczej nie umia 

Powiem wam, że jestem w szoku, bo moja mała to własnie potrafi zasnac ze smokiem i sie z nim obudzic o,o

Wow, no to cwana z niej bestia hehe

Może jeszcze nie ma tak dobrze rozpraciwanej rzuchwy. 

Staraj się jej wyciągać smoczka jak zaśnie :) 

Moja  w lipcu skończyła 2 latka, w nocy śpi bez, w ciągu dnia do drzemki bierze i jak usypia to wyrzuca i ja zabieram. Także nie raz jak chce się popieścić to bierze nonio, a tak to nie ;) 

U mnie smoczek się w ogóle nie sprawdza. On początku wypluwany. Są tego plusy i minusy bo z jednej strony łatwiej ze smoczkiem się uspokoić a z drugiej nie będę mieć później problemów żeby się go pozbyć ;)