Ślub cywilny czy kościelny?

Tak , to napewno 

Dokładnie tak ;) ogólnie wszyscy zachwalaja ten zlobek chociaż dzieci nie powiedzą co dzieje się tak jak w przedszkolu;)  szefowa też bardzo fajna i pomocna

Trochę dziwna propozycja za dwa lata :) jeśli macie wątpliwości to cywilny zawsze warto zawrzeć. 

 

Nawet nie pomyślałam o kamerach w takich miejscach :) fakt, jeśli wiedzą że ktoś ich obserwuje to opieka jest zupełnie inna :) chociaż teraz chyba coraz mniej jest takich kłopotliwych sytuacji czy robiących krzywdę dzieciom. Jednak dziecko jest teraz bardzo śmiałe i pewnie by coś w domu powiedziało 

Myśle ze warto :)

My braliśmy ślub cywilny akurat byłam w ciąży i było to przyjęcie na 30 osób było to 7 lat temu więc ceny też były inne :) i od 7 lat zabieramy się za ślub kościelny ale jakoś nie idzie , tak naprawdę jak się nie weźmie odrazu kocielnego to później ciężko drugi raz wziąć ślub;) 

my zbieraliśmy na ślub i też szło ciężko 3 lata nam to zajęło, ślub mieliśmy kościelny , ale już miałam dziecko bo wcześniej na nie się zdecydowaliśmy , a ślub był zaplanowany na pózniej :)

Ja brałam ślub w Covidzie. Jako był to dla mnie cudowny dzień tak stres z szykowaniem i odmawianie gości był ogromny.

U nas poszło już wszystko razem ze ślubem konkordatowym, jeden dzień i jedna rocznica . Pary pokroju wiekowego moich teściów robili najpierw cywilny, dla uprawomocnienia związku , dopiero po miesiącach kościelny. Dwie rocznice( i trzeba pamiętać dwie daty  :p ) w roku. Nie umniejszając nikomu.. Moim zdaniem model już nieco przestarzały. 

model jak model , ale nie zawsze da się zrobić najpierw kościelny. Czasem to te finanse nas niestety nas ograniczają i dlatego najpierw wybieramy ślub cywilny by chociaż sformalizować związek :)

Ja jestem 6 lat z partnerem bez ślubu. Myślałam o cywilnym ale jakoś przydałaby sie impreza choć cichy też był brany pod uwage dla samej formalności. Kościelnego nigdy nie wezmę z wyboru, dlatego odrazu myślałam o imprezie ale środków brak.

My mamy ślub kościelny, dziecko po ślubie. Ale przed ślubem mieszkaliśmy razem 4lat ponad. Nie wyobrażam sobie ślubu bez mieszkania przed. 

Każdy żyje jak chce. My organizowaliśmy wesele sami bez pomocy nikogo, przyjęcie na 60 osób. Mieliśmy je w czasie pandemii jak pootwierali restauracje więc bardzo mało płaciliśmy za talerzyk. Oplacalismy jedynie dj, fotografka znajoma więc też mega promocyjna cenę dała. Tort i słodki stół robiła kuzynka. Mąż garnitur miał jedynie ja kieckę kupiłam. Dekoracje, kwiaty na sali i w kościele ogarnialam sama więc wydaliśmy tylko na materiały. Była nerowka czy zdarzymy itp ale było ok. Nawet bardzo ;) 

Akk dokładnie, mieszkanie razem dużo pokazuje i jest rozsądną opcją :) ale różne znam przypadki. 

czasami mieszkanie razem już pokazuje jakie jest życie z tą drugą osobą jakie ma zalety ale i wady 

Też myślę, że warto pomieszkać ze sobą przed ślubem, żeby trochę lepiej się poznać. My tak się poznajemy z narzeczonym już prawie 7 lat :D ślubu kościelnego nie planuję, natomiast cywilny chcemy wziąć. Może do 10 rocznicy związku się uda go przeprowadzić :D na razie mamy ważniejsze wydatki.

Kościelny też można wziąć bez większej imprezy jak kto chce, ale mnie się wydaje że jednak chociaż cywilny albo związek partnerski jest potrzebny bo wiecie czasami się po 10-15 latach okazuje ze jednak to nie to i tak naprawdę partner w świetle prawa jest tylko ojcem waszego dziecka i to wszystko a różne rzeczy się zdarzają 

Braliśmy cywilny ślub, przyjęcie dla 40 gości. Koszt całkowity to jakieś 5-6 tysięcy :) Obydwoje byliśmy zgodni, że chcemy tylko cywilny i małe przyjęcie dla najbliższych. Bawiliśmy się świetnie, impreza jak najbardziej udana. 

 

Mąż wspominał kiedyś o kościelnym, ale musiałby być jednostronny - teraz mąż mówi, że cywilny mu w zupełności wystarcza :D Ale kto wie, może kiedyś dojdzie i do kościelnego jednostronnego :)

I super ! 

Nomike nawet nie wiedziałam że jest coś takiego jak ślub kościelny jednostronny. Aż doczytałam o co z nim chodzi;)

Ślub jednostronny, jej, uczę sie całe życie ;) bardzo ciekawe rozwiązanie , oby parafie przestrzegały tego prawa, niekiedy trudność sprawia im ochrzczenie dzieci ,bo nie i koniec. 

oj jets taki ślub u nas też to rozważaliśmy, ale wzieliśmy jednak normalny ślub w kościele :) bo mój mąż nie jest tak za kościołem , ale ja nie wyobrażałam sobie innego ślubu niż kościelny, a on wolał tylko cywilny :) 

tak czy siak mojej szefowej chrześniak taki ślub brał. Też już nie bardzo był za kościołem, więc żona składała przysięgę przed Bogiem , a on nie. Cywilny w tedy chyba jest osobno by on mógł złożyć przysięgę, ale jednego dnia chyba to mieli