Ślub cywilny czy kościelny?

To prawda lepiej odwiedzać teściów niż z nimi mieszkać ogólnie moi bardzo polubili mojego narzeczonego i nawet lepiej się z nim dogadują niż z poprzednim :) 

A swoje mieszkanie to swoje :) 

Ja sobie nie wyobrażam mieszkania z teściowa chociaz nam proponowała to na czas budowy i nie zdecydowaliśmy się że względu właśnie na prywatność, swobodę no i ja czułabym się skrępowana, nie czuje się też przy niej swobodnie 

Ja też nie czuje się zbyt swobodnie przy mojej dlatego okres przez który mieszkaliśmy u niej był dla mnie bardzo trudny 

Ja marze aby wkoncu wyprowadzić sie od rodziców . Mam zbyt problematyczną mamę . I tak mega żałuje ze zgodzilam się z nimi mieszkać i wyremontowałam dom . 

Samemu to jednak samemu i na Swoim ;) 

To prawda samemu to samemu. Jednak razem to napewno leżej mieszka się rodzicom i powinni to docenić jeżeli to dzieci zajmują się utrzymaniem domu i sprzątaniem.

Ja nie mam złych rodziców i wiem ze zawsze mogę na nich liczyć i często na weekendy jeżdżę z synem do nich jak mój wyjeżdża dzięki temu też mam trochę czasu dla siebie jak oni zajmują się wnukiem 

Na krótki czas fajnie tak z nimi pobyć ale chyba na dłuższy czas już bym się nie zdecydowała ale powiem wam ze kiedyś miałam myśli żeby z rodzicami zamieszkać obok siebie w bliźniaki albo coś ale szybko ten pomysł zanikł �

jak mieszka sie w jednym domu to jest to wsparcie chociazby przypilnowac malucha czy pomóc w razie pilnego wyjścia nie wspomne jak juz sie pracuje i trzeba malucha odbierać z przedszkola, taka pomoc jest ogromnym wsparciem o ile jeszcze dziadkowie sa chetni i na siłach;)

ja mam dziadków jedych blisko ale ciągle mają coś do załatwienia ciągle coś na głowie wiec nigdy nie zdazyło sie aby odebrali dziecko z przedszkola czy przypilnowali podczas choroby  zawsze z męzem kombinowaliśmy  z wolnym w pracy czy zamianą zmian aby ta opieka była całodobowa i czasami bywało cieżko ale daliśmy rade;)

Oj to prawda nas to dopiero wszystko czeka ale na szczęście jakby się udało to u rodziców na osiedlu jest prywatny żłobek do którego chcemy składać papiery więc jakby się dostał to moi rodzice mogli by go odbierać i zawsze ktoś blisko by był w razie potrzeby :) 

Ale ciągle na sama myśl że mam oddać takiego malucha skręca mnie w brzuchu ale wiem ze nie mam innego wyjścia 

Liczą no to jest okropne uczucie ale nie zawsze jest możliwość żeby zająć się dzieckiem w domu . Ja musiałam wrócić do pracy bo pieniążki były potrzebne i było to trudne. Córka bardzo długo się adaptowała . Tak naprawdę chyba z rok . Jak skończyła dwa lata to miała jescze czasami bunt że nie chciała ubierać się do żłobka . Ale wychodziła z niego zadowolona . Teraz ma 2.5 . Pięknie chodzi i ładnie wstaje rano. Bez zająknięcia wchodzi na salę i żegna się że mną . Wychodzi zadowolona . Teraz mam spokój bo wiem że moje dziecko za mną nie płacze ale ile to trwało...  Od września córka idzie do przedszkola . Bardzo się tym stresuje i mam nadzieję że przez to że chodziła wlansie już do żłobka , łatwiej się odnajdzie w nowej grupie i miejscu 

Znajoma miała podobny problem ze swoja na początku też nie chciala chodzić dopiero jak zmienili żłobek po paru dniach było lepiej ale sami nie mają pewności jak długo to potrwa bo jednego dnia córka jest zadowolona a zaraz płacz i ona nie chce

Kurcze jestem bardzo ciekawa jak mój to zniesie póki co nie płacze jak widzi nowe osoby jak zostaje z kimś z rodziny tez jest dobrze nie ma płaczu że mnie nie ma ale pewnie to wszystko jeszcze przede mną 

My na początku myslelismy że posiedzę z synem dwa lata ale niestety muszę też wracać wszystko idzie w górę trzeba zarabiać niestety a z chęcią bym z nim posiedziala 

Ja byłam zadowolona ze swojego zlobka ale ostatnio jak nasłuchałam się jak panie traktują dzieci w innym to nabrałam wątpliwości.. dziecko nie powie,  a kiedy nie ma.kamer to nie.udowodni się nic. 

To prawda. Co samemu to samemu :) Każdy ma różne przyzwyczajenia itd. Lepiej mieć swoją prywatność. Plusem jest opieka nad dziećmi jeśli mamy rodziców pod jednym dachem :) Jeśli oczywiście mają do tego chęć i nie musimy korzystać ze żłobka. 

tak to prawda jeśli można poleć na rodzicach to jest super

Oj to na pewno było by dużym ułatwieniem ale wiadomo dziadkowie też mają swoje lata ile moga zrobić tyle pomagają ale chyba nie czułabym się też dobrze zostawiając syna z nimi dla mnie ich zdrowie też jest ważne a wiem ze nie mogli by go za długo nosić a co do piero biegać za nim tata po operacji kolana mama problemy z sercem i wiele innych

Na chwilę zostaje z nim sam ale tak codziennie po 8-9 h nie wiem czy by dali radę 

NIEKTÓRZY BY CHCIELI A NIE MOGĘ, A INNI MOGĄ A NIE CHCĄ 

Mój trzy latek teraz tez nie chciał chodzić do przedszkola i mówił ze panie jakieś przychodzą i krzyczą , No to grzecznie z paniami porozmawiałam to powiedziały ze wymyśla albo coś mu się źle zrozumiało i tez Z mężem rozmawiałam ze szkoda ze nie ma tam kamer aby rodzice mogli rozwiać swoje wątpliwości bo ja wiem ze syn lubi sonie wymyślać ale tez wiem kiedy mówi prawdę i myśle ze coś było na rzeczy a one nie chciały się przyznać  a młodsze dziecko to nic nie powie a może mieć traumę na przyszłość . 
 

Ja mieszkam z rodzicami a i tak nie maja czasu albo nie chcą z dzieciakami posiedzieć No chyba ze dziadek ma wole od pracy to chętnie ale babcia to zawsze ma wymówkę i nawet do przedszkola gdzie mam 600m to ubieram dwoch a łatwiej by było młodszego na chwile zostawić i szybko obrócić . 

Valentita dobrze ze porozmawialas z paniami naqet jak sie nienprzyznaly to wiedza ze rodzice sa czujni.

U mnie w przedszkolu kamer tez nie bylo ale słyszałam ze sa takie przedszkola ktore maja kamery on line.

 

My mieliśmy żłobek z kamerami online 

Właśnie przez takie sytuację strach oddawać dziecko do żłobka czy przedszkola 

Tyle się już słyszało o tym jak traktują dzieci jak zmuszają je do jedzenia przeklinają krzyczą na nie 

Po takich akcjach uważam że wszędzie powinny być kamery 

U nas w żłobku też są kamery ale do wglądu tylko za zgodą szefowej do dnia wstecz.