Skuteczna walka z zatkanymi porami

A jak długo efekt się będzie utrzymywał?

To już jest bardzo indywidualne , ale ja używam codziennie Spf na twarz , piję dużo wody i dodatkowo mam suplementowi witaminę c , ale myślę że powtórzę sobie za jakiś czas .

1 polubienie

U mnie to chyba nic nie pomoże, taki już mam nos

1 polubienie

Spróbuj u kosmetyczki myślę że coś na pewno da się zrobić

Jejku, chciałabym mieć tyle samozaparcia, żeby codziennie stosować spf! :see_no_evil: Wiem, że to najlepsze co można zrobić dla skóry, ale ciągle o nim zapominam!

Postawiłam koło płynu do płukania ust więc codzinnie otwieram tą szafkę i nie zapominam :rofl:

Z tego co opisujesz to rzeczywiście to bardzo mało inwazyjny zabieg, a efekty naprawdę są powalające. Mi po jakimś zabiegu twarz dwa tygodnie się goiła, chyba po laserze frakcyjnym, masakra…
Odpowiednie nawodnienia też robi robotę, zresztą po takich zabiegach ogólnie jest to bardzo rekomendowane. Co do stosowania SPF gratuluje samozaparcia, ja nie umiem być taka regularna :roll_eyes: zresztą, jestem ciekawa jak to faktycznie jest, po niby trąbi się o regularnym smarowaniu i stosowania spf, a kiedyś słyszałam opinię że nie powinno się tego robić, bo hamujemy dostarczanie witaminy D do organizmu i bądź tu człowieku mądry :roll_eyes:

Ale ja tak sobie to biorę na logikę , latem smaruje dzieci 50 spf obowiązkowo wiadomo a jednak dzieciaczki mam opalone , więc coś jednak przenika przez tą ochronę

Ja znowu oglądała taki program, że kremy z filtrami nie są takie zdrowe bo zwiększają ryzyko nowotworowe. Oczywiście w lecie trzeba się smarować przed wyjściem na słońce ale nie używam cały rok.

To ja chyba mniej się boję “nowotworu od kremu” niż czerniaka od promieniowania UV

2 polubienia

Ja też używam filtrów i to wysokich w lecie … po prostu widziała jakiś dokument w którym się lekarz wypowiadał na ten temat…… ale tak jak ze wszystkim są zwolennicy i przeciwnicy a prawda pewnie leży po środku

Dokładnie, kto by się nie wypowiedział każdy obstanie przy swoim zdaniu. Pewnie naukowo jedna czy druga teoria jest jakoś poparta, ale kwestia marketingu czy propaganda też jest w tym zawarta, z jednej strony aby wspierać koncerny farmaceutyczne aby kupować witaminę D i koncerny kosmetycznego aby kupować kremy. Jednak ostatecznie do nas samych należy decyzja co wybierzemy.

W moim kremie który używam na codzień jest spf, więc może jest to jakaś metoda na codzienne jego używanie :grinning:

Jedni mówią że cały rok inni że latem. Ja używałam latem i wiosną, zimą SPF 15/20 ale najwięcej kremów nawilżających i chroniących skórę przed przesuszeniem.

Masz rację ale w dzisiejszych czasach raka można dostać od wszykiego a w telewizji raz mówią żeby coś robić a za pół roku że absolutnie nie bo to trujące

1 polubienie

Też tak myślę, zależy kto sponsoruje daną reklamę/ badanie to będzie mówił, że jego produkt jest najlepszy.

I bądź tu mądry :smiling_face:

@_MamaKinga_1 Mam dosyc duze doswiadczenie jesli chodzi o walke z wagrami, widocznymi porami i tradzikiem. Wydalam mnostwo kasy latami aby polepszyc stan mojej cery. Zaszlam w ciaze, kp wiec przestalam.
Do jakich wnioskow mnie to wszystko doprowadzilo? Taka po prostu jestem, ale co najważniejsze, to jak wygladamy to kwestia hormonow :slight_smile:
Najlepiej oczywiscie dzialaja bardzo inwazyjne metody -sterydy, izotec (ale maja sporo skutkow ubocznych). Z medycyny estetycznej lasery i powiedzmy te zabiegi “bardzo drogie”.
To co realnie w domowych warunkach wplynie na Twoja skore dlugofalowo to sen, nawodnienie i zdrowa zywnosc (brak fast food i przetworzonej zywnosci, alkoholu, papierosow).

To prawda, nasza gospodarka hormonalna ma na to wpływ. Ja też miałam problem z cerą, latałam po dermatologach, stosowałam specjalistyczne kremy czy maści robione, raz było lepiej raz gorzej. Najgorzej w czasie miesiączki czy owulacji. Ale muszę przyznać że odkąd zaczęłam chodzi regularnie do kosmetyczki i robię sobie zabiegi nawilżające, kwasy (nie te inwazyjne) i peelingi to mam naprawdę fajną cerę. Bardzo rzadko teraz używam pudrów, a kiedyś to bez tego z domu nie wyszłam. Dlatego szczerze polecam regularne wizyty u kosmetyczki.

Mam podobne przemyślenia- niezależnie od tego jak bardzo dbałam o swoją cerę to zawsze w okresie okołomiesiączkowym byłam całą wysypana trądzikiem. Natomiast w momencie kiedy byłam w ciąży i teraz przy karmieniu piersią moje hormony tak działają, że nie mam ani jednego wyprysku i w ogóle widać, że cera jest ładniejsza, jakoś więcej blasku ma. Nic tylko zachodzić w ciążę :sweat_smile:

1 polubienie