Mamameg no to rzeczywiście jakbyś musiała dojeżdżać to problem skoro możesz sobie sama zrobić . Mi robił mój ale któregoś dnia mnie zdenerwował i powiedział to rób sobie sama jak taka mądra jesteś bo wiedzial że się bałam robić zastrzyki ale jakoś poszło odpowietrzylam i mniej mnie nawet bolało ale brzuch po pewnym czasie wyglądał jak durszlak takie małe fioletowe kropeczki.
Mama.gratki będę musiala spróbować po kąpieli . A jeśli chodzi o fizjo to kiedy najlepiej się zgłosić samemu czy czekać az pediatra zaleci wizytę .
Eresz właśnie żebym nie przesadziła z ciemnością bo będzie myślał że cały czas jest noc ale on inaczej nie usnie właśnie . Super że miała na szkołę rodzenia pokazane co i jak u mnie nie było nawet nie wspominała o takim masażu odwiedziłam się od kuzynki i wl YouTube żeby zobaczyć jak wygląda i jak wykonać .
Ja to się główkę boje dotykać z racji na ciemiączka że coś za mocno nacisne więc neo dotykam jak nie muszę a jak myje główkę to bardzo delikatnie i staram się nie za długo żeby coś nie zrobić. A właśnie dziewczyny mam wrażenie że jak on mi się rusza na rękach to czuję jak mu kości przeskakują mój mówi że nic nie czuję i wariuje a ja dosłownie tak czuję jak się energicznie ruszy
pati, z fizjo możesz spotkać się prywatnie nie czekając na zalecenie pediatry. Jeśli chcesz użyć przykładowo olejku migdałowego to masuj przed kąpielą, wykąp Bruna i nie smaruj już niczym bo skóra będzie super nawilżona.
Eresz, luteina pod język ma jeszcze jeden bardzo ważny minus, działa na wątrobę, a ta dopochwowa od razu na narządy rodne nie obciążając narządów wewnętrznych.
Pati- to ładnie Cie podziurkowały te igły;D ja robilam sobie sama choc igieł nie lubie ale dalam jakoś rade:)
Co do spania maluszka- to spokojnie, przyzwyczaji sie- poczatki czasem sa trudne ale później jest lepiej:)
Te zajęcia o masazu Shantala byly super:) tak jak chustonoszenie;)
Tak, główka jest bardzo delikatna, a do tego te ciemiaczka dwa. Trzeba uważać. Ja pamietam jak pierwszy raz Małej zaczeło pulsowac ciemiaczko- a ja sie zdenerwowalam bo nie wiedzialam co sie dzieje, a wiadomo mózg tam pracuje. A poprostu chciało sie jej pić i nieco opadło i pulsowało. Ale od razu pół internetu przeczytalam w 10 minut;D i oczywiacie skonsultowalam z lekarzem.
Tez czasem wydawało mi sie że te kostki sie ruszaja w głowie. Bo to wszystko dopiero sie ksztaltuje- wyobraźmy sibie, że tak potrafią sie przesuwać że podczas porodu naturalnego tak sie znieksztalcają że glowka dziecka wygląda specyficznie bo taka jest ścisnieta aby przejść przez drogi rodne.
Mama- tak, czytalam o tym, że ta podjezykowa obciaża wątrobę i też nerki niestety. Zatem lepiej przyjmować ta dopochwową- bo dziala jakby miejscowo bardziej. Ale to lekarz decyduje która i kiedy.
Pati spokojnie to normalne też pamiętam sama martwiłam się. Ciemiaczko może pulsowac i zapaść się może też ze widać jakby dziurę że jest w głowie sama pamiętam przestraszyłam się i też Internety przeglądałam z prędkością światła;)
Pati nie wiem jak jest teraz z miejscami, ale jak urodziłam syna w 2010r. to na wizytę u fizjoterapeuty lub lekarza rehabilitacji czekało się pół roku. Niestety jeździłam prywatnie i to 3 razy w tygodniu.
Co do luteiny ja w I trymestrze brałam tą podjęzykową. Później schemat leczenia był inny. Te 9lat temu podawano fenoterol w tabletkach przy skracającej się szyjce. W nagłym wypadku na oddziale podłączano dodatkowo fenoterol w kroplówce i magnez.
Swoje się wyleżałam na patologii ciąży, cały miesiąc przed rozwiązaniem (od 33tc do 37tc) i wcześniej ponad tydzień po 26tc. Od tamtej pory szyjka mi się skracała, w porywach miała 3cm, później długo 2,9cm, ze 2-3 tyg przed rozwiązaniem 2,1-1,9cm. Żeby było śmiesznie poród był przez cc. Pomimo próby wywołania szyjka nie puściła do końca. Także różnie bywa.
Pamiętam jak trafiłam w 33tc do kliniki, to stwierdzili że nie ma już sensu zakładać szwy, że to niby już za późno. Sterydów na rozwój płuc też nie podali.
Pati ja zastrzyki przeciwzakrzepowe robię sama, do przychodni jeżdżę na te z progesteronem (domieśniowe) bo sama nie odważyłabym się ich robić.
Eresz z tą decyzja lekarza o zastosowanych lekach bywa różnie, ja mam na tyle fajną ginekolożkę, że daje wybór, nie narzuca mi np lutki skoro wolę utrogestan.
m.magdalena pamietam fenoterol, tez miałam (w tabletkach) i jeszcze isoptin i tardyferon fol (żelazo z kwasem foliowym), straszne zaparcia po nim miałam.
Jutro wybieram się na badania ciekawe czy wyniki będą prawidłowe.
Tak fenoterol bardzo obciążał serce dlatego jednocześnie podawało się isoptin. Tardyferon to był koszmar, pamiętam że wynalazłam jakieś żelazo w tabletkach do żucia i ono tak nie zapierało.
Powiedzcie mi co to za nowe schematy z tą heparyną przeciwzakrzepową? Ginka wspominała mi, że przy mojej wadze byłoby konieczne jej przyjmowanie w ciąży. Jestem jakieś 25kg cięższa niż 9lat temu, ale nie mówiło się wówczas o tym.
m.magdalena ja mam wskazania do przyjmowania heparyny drobnocząsteczkowej ze względu mutacje genu MTHFR, który może powodować zakrzepy i m.in obumarcie ciąży.
Wydaje mi się że społeczeństwo jest bardziej świadome, a może coraz więcej par leczy się z powodu niepłodności, robią dodatkowe badania, z których wynika że kobieta powinna przyjmować ten lek.
Znam tez przypadki gdzie lekarz daje heparynę zapobiegawczo. Mi jeden ginekolog powiedział że nie ma na ten temat żadnych badań natomiast z jego doświadczenia wynika, że ciąża przy przyjmowaniu heparyny ma większe szanse na powodzenie.
Znajoma miała heparynę od pozytywnego testu do 13tc, ja do porodu a potem jeszcze kilka tygodni w połogu.
Jeżeli lekarz proponuje Ci heparynę to uważam że dobrze trafiłaś!
Mamameg no te domięśniowo to ja też bym się nie odważyła to już trzeba umieć zrobić zastrzyk.
Mama.gratki a to ja dzisiaj robiłam masaż po kąpieli ale jak mówisz że przed to sporobuje niemniej po jak go masuje to aż oczka zamyka tak mu dobrze .
Eresz , Aisa o matko to mi nie chodziło o ciemiączko że się rusza pulsuje ale dobrze wiedzieć bo bym chyba zawału dostała jakbym to zauważyla chociaż on ma tyle włosów że nie wiem czy coś bym dostrzegła hahaha mi chodziło bardziej o to że coś mu się jakby przemieszcza strzyka między lopatkami .
Będę musiała się umówić na jakąś wizytę do fizjoterapeuty niech powie co i jak .
Magdalena ja też się trochę najezdzilam po szpitalach na patologii juz mnie znali dobrze trochę jak weteranka . Ja byłam pod opieką lekarza od 4tc i wizyty co 2 tygodnie także nachodziłam się sporo . A ja dostałam sterydy żeby szybciej się dziecku rozwinęły pęcherzyki płucne w 34tc leżałam że skrócona szyjką i zostałam już do końca ciąży .
Mamameg- ja zazwyczaj tez pytam lekarzy o formę podania itd. Zatem na upartego można kombinowac ze sposobem podania, ale mimo wszystko nalezaloby pogadac o tym z lekarzem, a nie brać tak sobie jak sie wydaje. Ja zawsze zalecam skonsultować przyjmowanie czegokolwiek w ciaży i w trakcie karmienia z lekarzem bo nigdy nie wiadomo czy nie za duzo czegos przyjmiemy albo czy taka lub inna forma w tym momencie jest zalecana. Ciaża to czas nieobliczalny niejednokrotnie zatem czasem mozna sie na czyms przejechać i warto wiedziec duzo i bardzo na siebie uwazać.
Też mialam to żelazo i mialam takie same skutki- zaparcia okropne;/ zmiebilam po konsultacji z lekarzem na sorbifer durules i nieco lepiej, ale szału nie było.
A o tej heparynie nie wiedziałam, dobrze sie dowiedzieć. Dzieki dziewczyny!![]()
Pati- moja też taki radosby bobas przy masażyku:) ja raczej wlasnie robilam po kąpieli bo zdsrzalo sie że przysypiała Mała podczas masażyku i póżniej rozbudzala sie przy kapieli i nerwa lapała;) a tak to wykąpciana i masazyk relaksujacy i spała jak niedźwiadek;)
Pati- zauważysz jak sie ciemiaczko będzie ruszało- bądź tego pewna bo to wyglada tak jakby sie czaszka zapadła w miejscu ciemiaczka- wyglada to jak taka dziura w czaszce, przykryta skórą głowy i pulsuje w rytm uderzeń serca- no mozna sie przerazić
szczegolnie jak maluszkowi chce sie pić, szzególnie latem, jak jest strasznie gorąco, a także przy odwodnieniu spowodowanym wymiotami lub biegunką, a także przy infekcjach- to pierwsze źródło informacji że cos jest nie tak z dzieckiem.
A kiedy to strzyka maluszkowi miedzy łopatkami? Bo między lopatkami to jest kręgosłupek.
Magdalena- ja też dostalam sterydy na rozwoj płuc Małej- najbardziej nieorzyjemne zastrzyki jakie mialam. A orzeciezakrzepowe to jedynie po c.c. dostalam. Ale te to pikuś, praktyczbie nie czułam nic;)
Pati poczekaj trochę włosy się wytrzeć mogą i będzie łysa główka:)
Mój też miał dużo włosów po czasie włosy się wytarly A ciemiaczko było doskonale widać hehe…
Eresz mam nadzieję, że nie odczytałaś błędnie mojego postu. Nie biorę w ciąży nic na własną rękę, no może poza DHA, ale raczej zadziała tylko na korzyść dziecka.
Do stosowania heparyny mam wskazania, i lekarz przepisuje mi ją niejako " z urzędu", i to od niego wiem że będę ją brała tak długo. Poza tym to lek na receptę i do refundacji też trzeba mieć wskazanie.
Aisa- nasza Mala urodzila sie z bujną czupryną a jak jej sie wytarły to tak śmiesznie wyglądała:D i rzezywiscie to ciemiaczko wtedy baaardzo widoczne jest.
Mamameg- tak, dobrze zrozumialam posta, natomiast napisalam to bardziej na zasadzie jakby to przeczytały jeszcze.niedoswiadczone w temacie inne mamy, które zsstanawiaja sie nad wyborem luteiny, żeby nie brały na wlasna rękę;) bo czasem ułańska fantazja ponosi ludzi i biora leki czasem nad wyrost. Choc na szczescie luteina jest na recepte i musi ja wypisac lekarz:) Niestety Polacy sa strasznymi lekomanami wedlug najnowszych badań:/
Eresz jak ktoś chce to załatwi ile razy widziałam nawet luteine że ktoś odda czy sprzeda za grosze bo została i aby się nie marnowala … I nie pomyślą że to na receptę i nie powinno się takich rzeczy robić.
Ja mam luteine też w szafce po ciąży z synem zostało mi chyba opakowanie całe i kawałek 2 opakowania i lezy w szafce z lekami. Śmieje się bo mam bogatą apteczke ale z niej nie korzystam za bardzo. Czasem jak już wytrzymać nie idzie na ból głowy czy coś biorę przeciwbólowe ale to rzadko. A leków najwięcej mam na alergie maści nie maści antybiotyk nawet na nadkazone rany z azs i trochę po ciąży i moich trochę z anemii alergii itd
Co do zastrzykow w ciąży z heparyna to bez podstaw nie dostanie się ich ja będę musiała brać w ciąży całej i w połogu też przez Chyba caly.
Moja to tylko kawałek z tyłu głowy sobie wytarla.
Eresz dobrze wiedzieć bo to że sie przeraze to jedno ale dobrze wiedzieć że jak tak się będzie działo to jest znać że coś się dzieje . No jak go karmie i tak szybko się obkreca denerwuje to czasami coś mu strzyka i już nie wiem czy to ok czy poprostu znowu moja paranoja . No u nas tak samo masaż tylko po kąpieli bo zasypia wtedy a jak go obudzę to nerwus straszny hahaha
Aisa a to wiem że się będą wycierać szczególnie jak dziecko zaczyna się bardziej ruszać bo taki maluszek jak go położę to leży w tej samej pozycji więc się nie ma jak wytrzeć aczkolwiek mój już zaczyna się już ruszać na boki
Aisa widziałam nawet na grupie na Facebooku gdzie jestem zapisana rodzę w 2019 roku kobiety się wymieniają doświadczeniami itd i też dziewczyny wystawiały no duphaston bo im został dla mnie to nie do pomyślenia . Bo jak zauważyła Eresz są też lekomani a skąd mamy pewność że jak komuś oddamy leki to czy ma zalecenie na nie od lekarza . Mi zostało mnóstwo leków póki mają ważność zostawiam może przy drugiej ciąży się przydadzą zwłaszcza że do tanich nie należą a jak się skończy ważność zaniosne do apteki . Bo leków też nie powinno się wyrzucać gdzie popadnie bo nawet dzieci dla zabawy mogą chodzić po śmietnikach i niedaj boże znajdą jakieś leki i wezmą a do nieszczęścia blisko
Pati ja widziałam mnóstwo ogłoszeń właśnie z duphastonem z luteina nawet z antybiotykiem o zgrozo
Widziałam też mało ale jednak że oddadzą za okazaniem recepty na np luteine .
Tez kiedyś trafiłam na takie ogłoszenie i skorzystałam, nie widzę żadnych przeciwwskazań. Mam na lek receptę, a komuś został po ciąży i sprzedaje sporo taniej niż w aptece, wiec poniekąd korzystają obie strony bo ja kupuje taniej a sorzedająca pozbywa się leku i odzyskuje przynajmniej część wydanej gotówki. Lek się przynajmniej nie zmarnuje.
Co nie zmienia faktu, że może zdarzyć się taka sytuacja że lek może chcieć kupić osoba, która nie ma recepty a lek może być szkodliwy lub niewskazany np leki psychotropowe.
Luteina i duphaston (jeśli ktoś wie jak przyjmować) raczej nie zaszkodzą, w ciąży mają tylko pozytywne działanie (nooo chyba że ktoś ma alergie i o tym nie wie).
mamameg, można jak najbardziej tylko, że nie wiesz komu sprzedajesz. Z drugiej strony, czy musimy brać za kogoś odpowiedzialność? Mimo to, wydaje mi się, że możemy traktować się jak dorośli i taki lek odsprzedać. Mam kilka różnych opakowań żelaza, z każdego zużyłam dwie-trzy tabletki, a leki leżą gdy mogłyby komuś pomóc. Niejednokrotnie opakowanie kosztowało około 50 złotych więc szkoda tych pieniędzy i leku - niestety nie ma możliwości sprawdzenia czy dany preparat będzie nam służył
Mama w zasadzie tak Tyle że prawo jest takie że leki na receptę może sprzedawać tylko apteka A dokładnie farmaceutą A więc ja mając lek na receptę w zasadzie nie powinnam go sprzedawać chyba że jestem farmaceutą