Ja to podziwiam mamę 3 jaczków weź tu ogarnij trójkę przy dwóch parach rąk tylko…kobieta musi padać na twarz po całym dniu😐
Mój coś się buntuje z spaniem w dostawce i mówię mężowi że jakbyśmy dali sobie radę jakby nylu bliźniaki
jeju a co dopiero trojaczki to dopiero wyzwanie
Ja to podziwiam 5 i 6 raczkowe mamy bo to musi być już mega kosmos
Ja przed zajściem w ciążę mówiłam do męża , że fajnie byłoby mieć bliźniaki to byłaby dwójka odchowana odrazu . I u mnie była taka możliwość bo miałam stymulację owulacji i bardzo często się zdarzają bliźniaki . A jak urodziłam to mówię do męża , że nie wiem co bym zrobiła jakbyśmy mieli mieć bliźniaki i cofam te słowa ![]()
![]()
![]()
HaHA najlepiej odchować jedno a później drugie ![]()
Ty wiesz że ja też mówiłam mężowi że chciałabym bliźniaki i była by dwójka za jednym zamachem…. Nam się wydaje że to nie do ogarnięcia ale
Pewnie jak się ma dwójkę to jakoś tak sobie to pewnie człowiek organizuje ze daje radę …. Gorzej chyba tylko z przeżywaniem skoków rozwojowych bo kurczę jedno nie śpi i drugie nie śpi a nosić nie będziesz dwóch naraz tylko już trzeba mieć męża czy kogoś do pomocy
No jakby były trzeb by było sobie jakoś radzić wiadomo . Ale na ten moment nie wyobrażam sobie nocnego karmienia ani funkcjonowania w ciągu dnia. Albo chociażby wyjścia na spacer zimą , jak dwójkę trzeba ogarnąć , ubrać , a tu nagle jakaś awaria czy coś . Na ten moment moja głowa nie pozwala tego sobie ogarnąć ![]()
No ja też jak był kryzys u mnie i młody miał skoki i nie spałam to też myślałam że to niemożliwe mieć dwójkę czy trójkę maluchów ze skokiem
ale pewnie da się skoro ludzie dają radę jak trzeba.
Myślę że to kwestia przyzwyczajenia
tak jak rodzina Clarke ona pięcioraczki urodziła i jakoś dała radę ![]()
Dokładnie nie ma wyjścia
Ja powoem szczerze nigdy nie chciałam bliźniaków wolałam zawsze ciążę pojedyńcze
chociaż ostatnio nam życzyli bliźniaków ale na szczęście jest jedno ![]()