Czy wasze dzieciaczki z różnica wieku ok 5 lat dobrze się dogadują ?
Urodziłam drugą dziewczynkę na początku czerwca i widzę jak pierwsza córka lgnie do młodszej. Cały czas chce być przy niej. Boje się, że to może się zmienić z czasem. Wiem że dużo zależy od wychowanka ,jak wychowasz tak masz,. Może się zmienić względem zazdrości. Teraz nie widzimy tego ale czy jednak może zazdrość przejąć kontrolę. ![]()
Między mną a siostrą jest 5 lat różnicy. Dobrze zaczęłyśmy się dogadywać jak ja miałam ok 12/13, a ona 18. Teraz kiedy ja mam 26, a siostra 31, to już w ogóle mamy super kontakt
Myślę, że na razie nie ma co się martwić na zapas:smile: jak lgnie do małej to chyba najlepszy możliwy początek, a zazdrość no cóż wiadomo, że może się zdarzyć, ale to nie znaczy, że od razu popsuje ich relację ![]()
Między mną a moim bratem jest 5 lat różnicy , z początku pamiętam jak byłam zazdrosna o mamę
że powica mu za dużo uwagi że on jest młodszy i wszystko mu się należy oj byłam zła na niego
a zaczęliśmy się dogadywać jak on skończył 17 lat , pierwsza dziewczyna itp teraz nasza relacja inaczej wygląda bardziej się dogadujemy ![]()
Zazdrość to też jednak dość zdrowa emocja, o ile nie przechodzi w taką chorobliwą zazdrość.
Myślę, że tu po prostu relacja będzie ulegać zmianie z bieg lat. Inaczej się dogada 10 latka z 15 latka, 10 chce jeszcze się bawić, a 15 już chce być dorosła. Inaczej też to wygląda między 15 latka, a 20 latka.
Nie ma co się na zapas zamartwiać ![]()
Akurat u moich jest taka sama różnica. Karmię młodszą mm, więc starsza zadowolona też próbuje. Wszystkie rzeczy przynosi przed kąpielą itp są momentu zazdrości, że bo my więcej uwagi poświęcamy młodszej, chociaż dużo rzeczy robi się dla starszej, mam wrażenie, że trochę za bardzo kosztem młodszej.
Jak to będzie w przyszłości się zobaczy
Moj brat jest odemnie o 7 lat starszy . Bardzo chcial siostre i powiedzial rodzicom ,ze chce siostre albo labladora ![]()
no i oto jestem . Jak sie urodzilam wziol pieniadze ze swojej skarbonki i kupil dla mnie kolyske . Bylam i jestem jego “oczkiem w glowie” wiadomo , klocilisny sie jak to rodzenstwo , ale teraz po tylu latach skoczylibysmy za siebie w ogien . Naprawde dobrze jest miec rodzenstwo i mysle , ze Twoje dziewczyny tez sie dogadaja ![]()
U nas tez jest piec lat roznicy jak synek sie urodzil.to corka byla szczesliwa, terqz widac ta roznice i wogole sie nie dogaduja, kloca i bija ![]()
![]()
![]()
Miedzy mna a moja siostra jest 5 lat roznicy. Ale ona zawsze mi matkowala i troche chciala a troche byla do tego zmuszana.
Wiec ja majac dzieci z różnica wieku 4,5 roku robilam wszystko by po pierwsze starszak nie mial powodu do zazdrosci. Gdy bylam w ciazy staralam sie go usamodzielnic czyli pozwalalam na wiele
- mamo moge sam nalac mleko i wsypac platki ?
- mozesz skarbie
Ile razy wylal mleko ? Mysle ze z 50. Ale za kazdym razem wycieral recznikiem papierowym a ja wiedzialam ze kiedys sie nauxzy. Z reszta ja sama czasem tak chlupne mlekiem ze sie wylewa
To byl czas dla niego ale tez dla mnie. Uczyl mnie cierpliwosci mimo iz jestem z tych co sie zawsze emocjonuja az bardzo.
Gdy urodził sie mlodszy to najpierw zero zainteresowania, brat jak brat. Nie bylo instagramowych zdjec, nie bral go na rece, ale zawsze byl obok ![]()
Z czasem chciał pomagac, przynosic butle z mlekiem, wyrzucac pieluszki ![]()
Nic na sile, ale zawsze mocno probsuje gdy cos robi jako brat ![]()
Aktualnie wszyscy mnie pytaja co ja robię ze mlodszy rozwala mu klocki czy bijw go resorakiem a starszak cierpliwie 10 razy powtarza: nie mozesz tak robic, nie chce zebys mnie bil, to mnie boli
Mam nadzieje ze ten najgorszy etap za nami. Skoro to bracia to tez mysle ze bedzie im latwiej im beda starsi bo nie bedzie tu opiekunczosci czy rywalizacji.
Ja tez zawsze mowilam ze u mnie roznica bedzoe 4-5 lat tak zeby wlasnie starszy nie czul sie samotny,odrzucony bo ciagle slyszy nie moge, zaraz,nie teraz ![]()
Starszak spisal sie na medal - pora zeby Mlodszy docenil ![]()
To zależy nie tylko od różnicy wieku ale od dziecka i jego charakteru. Ja mam siostry z różnica wieku 3 lata i różnie się dogadywałyśmy i stosunki są ok i poprawne ale nie jest to jakaś wielka przyjaźń.
Na to też mieli wpływ rodzice i to jak do nas podchodzili bo na przykład moja siostra młodsza grała na instrumencie i zawsze słyszałam że nie może zmywać bo będzie miała rozmoknięte ręce i palce albo nie może czegoś zrobić bo ćwiczy. Starsza tam miała problemy gastrologiczne i też wiecznie się źle czuła a przynajmniej taka była narracja więc też nic nie mogła robić i ja byłam ta zdrowa i nie muzykalna ![]()
ktor musiała sprzątać i robić różne rzeczy. I to powodowało konflikty między nami.
Był okres że w ogóle się nie dogadywałyśmy ale potem z biegiem czasu ja doroślałyśmy to było lepiej z teraz jest ok i gadamy ze soba ale nie na zasadzie dzwonienia codziennie i opowiadania sobie wszystkiego
Chyba nie mamy na to wpływu jakie relacje ma ze sobą rodzeństwo. Czasem może być różnica 10 lat i mogą się cudownie dogadywać a czasem z różnica 2-3 lata rodzeństwo nie ma kontaktu. Wiadomo że trzeba zrobić wszystko żeby dzieci się dogadywały i miały świetny kontakt ale później już wiele od nas nie zależy.
@Kargaw o i ja z taką nadzieją
bo u nas akurat 10 lat różnicy i mam nadzieję że się kiedyś będą dobrze dogadywać
bo póki co to starsza siostra uwielbia braciszka i spędza z nim dużo czasu ![]()
Wiesz co, myślę że rodzic ma wpływ na to jaka jest relacja między rodzeństwem.
Moja mama nigdy nie dogadywała się ze swoją siostrą bo była bardzo podobna sytuacja do tego co opisuje @Michaska moja mama była ta, z której poniekąd zrobili chłopczycę bo jej siostra miała ładniejsze włosy więc ona będzie miała ładniejszy stroje kokardeczki piękne zaplatane warkocze moja matka musiała się nauczyć robić warkoczy bo dziadek nie umiał a przecież siostra ma takie włosy że trzeba je zapleść. Siostra była ta uzdolniona plastycznie, więc delikatna i bardziej wrażliwa, a moja matka miała sobie zawsze radzić. Matka była bardziej intelektualistką siedziała w książkach. Ponadto wszystkie zabawki rozwalała wszystkich badała i od początku miała tą ciągotę do bycia lekarzem. Zaś jej siostra nigdy nie wiedziała czego chce. Później już jak ja byłam nastolatką to zawsze były telefony ze strony babci że siostra matki ma jakikolwiek kłopot i matka ma jej non stop pomagać mojej matki często nie było bo była przedstawicielem handlowym więc ja mając 15 lat zarządzałam jej kontem i tylko było weź pomóż ciotce.
U mojego męża jest sytuacja taka że matka dzwoni i mężowi non stop nadaje jaki to jego brat jest zły bo nie robi czegoś tak jak ona chce, albo się o coś pokłócili, zaś do brata męża dzwonię i narzeka na męża za to że on nie przyjeżdża, najłatwiej zasłaniać się dziećmi, bo ona to by chciała, aby non stop ktoś u niej był za nią wszystko robił i nic od niej nie wymagał
Ciężko powiedzieć u mnie między dziećmi 6 lat różnicy i powiem szczerze najpierw była wręcz zakochana teraz już tak nie , potrafi jej dokuczać jeszcze dodatkowo ![]()
No właśnie jak tak opisujesz to podobnie było. Ale oni tego nie robili specjalnie ale ja to tak odbierałam jako dziecko
Dokładnie u mojej matki, matka się czuła, że ona wszystko musiała zrobić sama bo uwaga musiała być poświęcona siostrze bo coś, a jej siostra jak z nią kiedyś rozmawiałam też wchodziła w złe towarzystwo itp, bo miała dość presji że nie jest taka jak starsza siostra
No tak tak masz rację. Chodziło mi bardziej o to że my nie mamy wpływu na to jak później potoczy się życie. Każdy z rodzeństwa znajdzie swoją drugą połówkę która np nie do końca będzie tolerować brata lub siostrę i odwrotnie. Dla mnie to jest oczywiste że traktuje się dzieci równo ale faktycznie niektóre matki wywyższają jedno dziecko po ad drugie
Też tak uważam. Życie później pisze różne scenariusze i na wiele rzeczy nie mamy wpływu
Ale faworyzowanie jednego dziecka nigdy nie jest w porządku i często właśnie przez to później pojawiają się problemy w rodzinie ![]()
Ja też zauważyłam że siostra (oczywiście czasami to tylko widzę więc może nie jest to prawdziwe) ale mi się wydaje że od kas jej się synek urodził to córka poszła mieć od odstawkę. I zawsze jest że synek to, synek tamto …. Nie rób czegoś bo barat to czy tamto. Jak karmili czy przewijali to izolowali nie pozwalali jej uczestniczyć bo chcieli szybko i sprawnie i to rodziło w niej zazdrość…. I jakoś tak mi się wydaje że go bardziej faworyzują…… ale to może być tylko moje zdanie
Też się z tym spotykam w mojej rodzinie
też ja jak urodził się brat to szłam w odstawkę bo był mały młodszy i musiałam wszędzie go zabierać i to było bardzo uciążliwe