Sesja porodowa- reportaż z porodu

Hej dziewczyny, zdjęcia z porodu to niezastąpiona pamiątka jak myślicie czy dyskretny fotograf przy porodzie to dobry pomysł? Czy któraś z was robiła lub myśli o takiej sesji?

dla mnie to niezbyt dobry pomysł, a co jeśli poród się przedłuża? to fotograf ma czekać tych kilka godzin?
mojego małego nawet nie miałby czasu sfotografować bo zaraz go zabrali( problemy z oddychaniem) i co w takiej sytuacji? dla mnie totalny bezsens.
lepiej zainwestować i zrobić sesje brzuszkowa i potem noworodkową

Dla mnie poród to sprawa intymna wymagająca tylko niezbędnych osób: mąż, położna, w razie potrzeby lekarz. Nie mam ani jednego zdjęcia z żadnego z moich trzech porodów i nie żałuję. Każdą chwilę kiedy rodziły się moje córki pamiętamy z mężem doskonale i czasem wspominamy różne sytuacje. Nie wyobrażam sobie aby osoby spoza personelu medycznego były obecne na sali porodowej. Każda z nas zakłada, że urodzi zdrowe śliczne dzieciątko i jest to jak najbardziej właściwe. Ale co w sytuacji kiedy następują komplikacje, albo poród kończy się tragicznie dla mamy lub dziecka a tu fotograf czeka z aparatem?

Nie jestem zwolenniczką takich rozwiązań. Nawet męża nie chciałam przy porodzie , a co dopiero obcej osoby w postaci fotografa. Poród sam w sobie nie jest piękny. Krew , pot , łzy nie widzę tu miejsca na zdjęcia.
Również po porodzie dziecko zabrano mi do inkubatora , miałam go 30 s przy sobie. Nie było by czas na zdjęcia.

Ja mam chwile z sali operacyjnej wciąż przed oczami, kiedy pierwszy raz pokazali mi Synka. Zdjęcia są zbędne :slight_smile:

Dla mnie fotograf nie będzie przeszkodą ponieważ dużo o tym czytałam i oczywiście nie fotografuje on największego rozwarcia, tylko te małe, ale cudowne momenty, kiedy partner trzyma za rękę, położna podnosi do góry dzieciątko (polecam popatrzeć, śliczności:) Oczywiście fotografa zawsze można odwołać lub wyprosić, w końcu rodząca musi czuć najwyższy komfort. To nie jest zwykły fotograf, tylko specjalista, jest jak duch, zero fleszy, nie wchodzi w drogę lekarzom broń boże. Oczywiście przed sesją są omawiane i ustalane powyższe kwestie i wtedy można powiedzieć co ma robić gdyby:) Jeżeli oczywiście wszystko będzie w normie, to rodzę w szpitalu prywatnym gdzie dziecko idzie od razu do mamusi, myślę, że warto zaryzykować albo się uda uwiecznić ten jedyny moment albo nie.

http://ciaza.siostraania.pl/sesje-porodowe-fotograf-na-porodowce-powinien-byc-jak-cien/
Polecam przeczytać, obejrzeć fotografie:)

a ja uważam to za świetny pomysł! taka pamiątka na całe życie, ale schowana w osobnym albumie niedostepnym nawet dla rodziny, tylko np dla męża, samego dziecka. Fotografem zawsze może być np ktoś nam bliski i już dyskomfort jest mniejszy, a jakby poród się przedłużał to nic się nie stanie :slight_smile:

Super, że tak myślisz, też uważam, że warto:)

wołać go, potem wypraszać i zamieszanie się robi. moim zdaniem bezsens :slight_smile: te chwile i tak się pamięta i nie widzę potrzeby żeby to zachowywać w formie cyfrowej. w dzisiejszych czasach ludzie to by wszystko fotografowali, trochę intymności się przyda :slight_smile: ale jak ktoś chce to czemu nie

To może przy okazji zapytam, poród może być intymny? Nie ma mnóstwa lekarzy i pielęgniarek, którzy się kręcą i zmieniają jeśli poród trwa długo? A co fotografa to myślę, że tutaj dużą rolę odgrywają wcześniejsze ustalenia:)

MamaKasia, poród może być mniej lub bardziej intymny. Masz rację, czasami jest jak w tramwaju, jedni wchodzą, drudzy wychodzą, nie przejmują się, że dla kobiety jest to trudne przeżycie. Ja podczas ostatniego porodu miałam przy sobie tylko jedną położna, kobietę delikatną, o wysokiej kulturze osobistej. Lekarz przyszedł tylko na sam moment urodzenia dziecka. Pamiętam sytuację z przed 8 lat, kiedy rodziłam moją druga córkę. Spacerowałam po korytarzu , bo wszystkie sale porodowe były zajęte i czekałam na męża. Nasłuchałam się wielu chamskich komentarzy ze strony lekarzy pod adresem rodzących. Wiadomo, że podczas porodu może dojść do oddania stolca, jeżeli kobieta nie miała lewatywy. Słyszałam słowa lekarza; 'ale smród, czego się pani najadła? " I wyobraź sobie fotografa w takim momencie.

Intymny poród ? Tak , ja przez cały poród byłam tylko pod opieką położnej . Była noc i raz przychodziła raz wychodziła z sali i długo byłam sama . Lekarz przyszedł w ostatniej chwlili. Po porodzie przez 2 godziny byłam sama .

Jajeczko miałam identycznie jak ty:-)
Jeśli chodzi o samą sesję porodową to zdjęcia są na prawdę świetne miło po patrzeć piękna pamiatka ale nie dla mnie jakos nie wyobrażam sobie żeby któś mi robił zdjęcia podczas gdy ja rodzę a tym bardziej fotograf o boże broń

Mam nadzieję, że urodzę w nocy i w spokoju jaki wy miałyście:) Najgorsze to w takim cudownym momencie to trafić na personel nie w humorze. Zazdroszczę, że już wiecie jak to wygląda :stuck_out_tongue:

ja na sali porodowej byłam sama, tylko połozna od czasu do czasu do mnie doglądała, więc czas dla fotografa na pewno by był ;D

Super pomysł i pamiątka na całe życie :slight_smile: narodziny to jest cud i chwila warta zapamiętania :slight_smile: jeszcze sa tak pięknie oprawione,widać te emocje na twarzach rodziców,skupienie położnych-coś pięknego.

Już nie mogę się doczekać!:slight_smile:

może przy następnym porodzie się zdecyduję na taką pamiątkę :smiley: ale będzie ona niedostępna dla praktycznie nikogo :slight_smile: jedynie jak wspomniałam dla męża i może mojej mamy :stuck_out_tongue:

Jeśli sobie nie życzysz zdjęcia mogą nie pokazywać nagości, wtedy czemu nie:)