no nie chciałabym żeby zdjęcia pokazywały np moje krocze albo jak dziecko centralnie wychodzi, tylko właśnie takie subtelne fotografie, jak tutaj nam pokazałaś ![]()
Ja też oczywiście tego nie chcę mieć uwiecznionego:) Ale te wszystkie emocje i małe dzieciątko:)
Ja chyba nie chciałabym aby na sali porodowej był obecny fotograf. Narodziny dziecka to bardzo intymna chwila, a wszelkie wspomnienia zapisały się już na kartach mojej wyobraźni ![]()
Mnie się osobiście bardzo podobają takie zdjęcia nie ukrywam ze z chęcią bym się zgodziła i zamówiła taka sesje , to niezwykła pamiątka dla mnie i dla dziecka by mu pokazać w przyszłości jak prży szedł na swiat. A moja opinia tylko z tego względu ponieważ oba moje porody dosyć szybko i sprawnie poszły wiec fajnie byłoby mieć taką pamiatke
E, może jeszcze będziesz miała taką sesje:)
mamaKasia nie planuje 3 dziecka
E.Machulak ja nie planowałam pierwszego, a się pojawiło
także trzeba być przygotowanym na wszytko ![]()
E. Machulak, ja też nie planowałam, a teraz obok mnie leży prawie półroczna Magdalenka.
Ja rozumiem też swojego nie planowałam teraz ale za rok a tu proszę babel jest z nami. Mi chodzi o to ze nie chciała bym już mieć więcej dzieci. Wiec trzeba uważać i się lepiej zabezpieczać.
też myslałam o porządnym zabezpieczaniu, bo na razie nie mogę mieć kolejnego dziecka, ze względu na to, że nie mamy warunków z mężem do tego, więc zastrzyki antykoncepcyjne w ruch…
nie wiem czy zdecydowałabym się na sesję przy porodzie, uważam osobiście że jest to bardzo osobiste przeżycie i ilość obcych osób powinna być ograniczona do minimum, podczas porodu chciałabym by były ze mną osoby które będą mi pomagały i nie uważam że fotograf do takich się zalicza
zawsze fotografem może być chociażby mąż albo nasza mama, które w dodatku mogą nam pomóc podczas porodu
więc można połączyć jedno i drugie ![]()
A ja mam zdjęcia z moich dwóch porodów! Mąż zabrał aparat na porodówkę i zrobił mi kilka zdjęć w momencie, w którym synowie po raz pierwszy leżeli na mojej piersi
Gdy je oglądam kręci mi się łezka w oku
Mąż oczywiście nie cykał mi zdjęć jak oszalały. Uszanował trudne momenty porodu. Zrobił kilka ujęć, gdy już synowie byli na świecie (choć jedno zdjęcie na piłce mam, ale nie zrobił tego podczas skurczu, więc Mu wybaczam :P). Nigdy nie zgodziłabym się aby ktoś inny niż mąż robił mi zdjęcia na porodówce. Przy nim nie czułam się skrępowana. Niektóre kobiety nie chcą mieć takich pamiątek i w pełni szanuję ich decyzję
Niektóre kobiety przeszły przez traumatyczny poród i takie zdjęcia mogą przywołać przykre wspomnienia.
Blawatkowa2015 to muszą być piękne pamiatki!!!
Ja mam fioła na punkcie robienia zdjęć mojemu szkrabowi i ich wywyoływania, także szkoda, że nie mam z porodówki, ale nie wszystko stracone… jesli oczywiście będzie kiedys drugie dziecko ![]()
Zdjecia z porodowki mam jak synkowie byli poraz pierwszy przystawiani do piersi a tak to maz byl skupiony na dzieciach maja zdjecia jak sie nimi zajmowali po porodzie.
Na męża , który robi zdjęcia zaraz po porodzie bym się zgodziła. Tylko ,że on nie chce uczestniczyć w porodzie , o ile w ogóle będzie w domu , gdy będę rodziła to może go namówię ,żeby przeszedł zaraz po porodzie.
Myślę,że zawsze można poprosić pielęgniarkę o zdjęcie z maluszkiem:) Bławatkowa to super! O to właśnie chodzi, żeby oglądać takie zdjęcia i mieć łezkę w oku:)
niestety nie mam zdj. z tego jak synuś leży na mnie bo na sam koniec dla bezpieczenstwa dziecka miałam cesarke, mam zdjecie z pierwszego karmienia jak jeszcze lezałam w znieczuleniu i kochana pani pielegniarka przyniosła mi synka. mysle ze jesli mąz zrobiłby takie zdjecia to byłaby wspaniała pamiątka.
ja z karmienia też mam, ale nie z pierwszego, ale następnego
za to zrobiłam po karmieniu
synek wtedy miał 2 godziny:)
A dzidziuś cały czas był przy was?![]()