Ja bym się zdecydowała ponownie na sesje bi to piękna pamiątka
Nie zapominajmy ze takie chwile się nigdy nie powtórzą; )
P.Wasiukiewicz to zalezy od dziecka czy jest spokojnie czy tez nie. Ja nie robilam sesji synkowi teraz jestem w drugiej ciazy…ale czy bede robila to nie wiem ale zeby nie bylo ze synkowi nie robilam sesji to drugiemu chyba tez nie zrobie…poprpstu mozna w domu zrobic taka sesje zdjeciowa tylko trzeba znalesc czas i chec do ubierania dziecka itp…i zalezy do dziecka zeby nie bylo glodne, spiace itp…bo sesja by nie wyszla. ;-). Ale pamiatka fajna;-)
Mnie się te sesje noworodków troszkę już opatrzyły przez FB i inne portale. Są piękne, ale większość na jeden styl. Ja z chęcią zrobiłabym sobie taką rodzinną, we trójkę, gdzieś na łonie natury.
Agata masz rację, nawet jak patrzę po znajomych to gdyby nie nazwisko ciężko byłoby odróżnić czyje to dziecko, bo zdjęcia są podobne. Zdecydowanie bardziej podobają mi się takie sesje rodzinne, a już szczególnie gdy w domu jest już starszak.
Myślę, że taka sesja to piękna pamiątka, ale należy pamiętać, że noworodek to bardzo wymagający model i fotograf musi miec podejście i dużo cierpliwości. Dzieci często denerwują się podczas takiej sesji.
U nas mieście za sesję noworodkową życzą sobie sporo, zdecydowanie więcej niż np. za sesję brzuszkową. Często widzę na portalach społecznościowych takie zdjęcia i szczerze mówiąc nie wszystkie mi się podobają (nie podobają mi się te gdzie twarz dziecka jest jakoś dziwnie wyretuszowana a ułożenie dziecka to nienaturalne pozy)
Mamy pakiet brzuszkowo-noworodkowy, ale bym ta druga chciała w domu na spokojnie w swoim otoczeniu żeby mała czuła się bezpiecznie
Wiem, że ciało dzidziusia jest elastyczne, ale niektóre zdj i pozycje mnie przerażają. Po części bałabym się zdecydować na taka sesje
Wszystko zależy od osobistych preferencji. Jedni kochają tandetę ślubną w postaci błyszczących garniturów i drętwych sesji gdzieś na polu, inni za tandetę uważają fotografię dziecięcą i mają do tego prawo. Nie można jednak wrzucać wszystkich fotografów noworodkowych do jednego wora. Tak jak powiedziałam każdy ma prawo do własnej opinii, ale to nadal JEGO opinia. Mi się fotografia noworodkowa podoba, lubię zdjęcia tego typu, nie ma w nich sztuczności, oczywiście są rekwizyty czy inne specjalnie przygotowane rzeczy, ale jeżeli fotograf ma doświadczenie i wie co robi, to dzieci wychodzą na takich zdjęciach bardzo naturalnie. I choć wiadomo, że dziecko samo nie włoży sobie rączki pod główkę jak dorosły, to odpowiednie ułożenie może sprawić wrażenie naturalności. Moim zdaniem to bardzo fajna pamiątka, nie każdemu musi się podobać.
Agata mam podobne zdanie, że często sesje noworodkowe są robione na jeden styl i nie do końca mi to odpowiada. Ale uważam, że rodzice często właśnie wybierają takie zdjęcia, bo właśnie takie a nie inne im się podobają. Osobiście przeraża mnie trochę jak widzę noworodka, który niby podpiera swoją główkę złożonymi raczkami. Wygląda to dla mnie dziwnie i bardzo nienaturalnie. Ale to tylko i wyłącznie moja subiektywna ocena. Noworodek sam w sobie jest słodki i piękny, więc wg mnie nie ma co wymyślać za bardzo z pozycjami i przesadzać z rekwizytami. Ale co kto lubi. ![]()
Nie wiem czy zdecyduję się na profesjonalną sesję noworodkową… Najpierw chyba pokombinujemy ze zdjęciami w domu z mężem (takie bardziej naturalne). Okazało się, że mąż ma dobre oko do zdjęć to spróbujemy. ![]()
Podobnie jest z sesjami brzuszkowymi w studio- często wg mnie na jedno kopyto. Ładne zdjęcia, ale zawsze coś mi w nich brakuje. Jak zobaczyłam zdjęcia Agn to uznałam to jest to! Te w wannie są naprawdę w moim guście. Jako, że nie widziałam, żeby jakiś fotograf robił takie zdjęcia w moim mieście zdecydowaliśmy się z mężem na sesję brzuszkową na łonie natury- ale amatorską- głównie to mąż robił mi zdjęcia, a wspólne z mężem- moja szwagierka. Efekt bardzo mi się podoba i jestem zadowolona. ![]()
Moim zdaniem piękna pamiątka jeśli zdjęcia wykonywane są przez fotografa po odpowiednich kursach m.in z układania noworodków, bo wiemy, że nie zrobią im krzywdy.
Ja jak byłam na sesji to miałam do dyspozycji czas nieograniczony, więc komfortowo mogłam malucha nakarmić, uśpić, przytulać, więc to ogromna zaleta. Robienie zdjęć na hejnał w godzinę to jest katorga nietylko dla rodzica, ale dla dziecka!
Warto zatem znaleźć odpowiedniego fotografa i przyjść z własnymi pomysłami, gadżetami jakie sa bliskie tylko nam, m.in miś dziecka, czy specjalne bodziaki ![]()
Właśnie Zamarancza, poruszyłaś ważną kwestię. Warto sprawdzić czy dany fotograf ma doświadczenie i nie będzie eksperymentował na naszym dziecku. Co do różnych pozycji dzieci, to po urodzeniu moja córka nieraz tak te ręce sama układala sobie przy buzi jak na tych sesjach
śmiałam sie, że urodzona modelka
Dlatego warto wybrać się na taką sesję ze swoim gotowy pomysłem ![]()
Wybierając się na jakąkolwiek sesję, czy to narzeczeńską, ślubną czy też brzuszkową, noworodkową czy rodzinną warto mięć swój pomysł. Fotografowie są różni, niektórzy coś podpowiedzą, ale większość wymaga od nas inwencji. Ważne żebyśmy dobrze czuli się i naturalnie wychodzili na zdjęciach.
Szukając fotografa do sesji noworodkowej koniecznie trzeba sprawdzić czy taki fotograf ma doświadczenie w pracy z noworodkami, czy ma tyle cierpliwości itp. (zawsze trzeba mieć na uwadze, że maluszek może mieć gorszy dzień, może płakać, marudzić, może trzeba będzie zrobić przerwę itp.)
Myślę, że właśnie fotograf z powołania, zawsze powinien mieć też jakiś pomysł na sesję, coś podpowiedzieć i pomóc. Owszem można mieć własną wizję, powiedzieć, co się chce, jaki efekt i na czym najbardziej zależy, ale jednak oczekiwałabym inwencji ze strony fotografa właśnie. Nie wyobrażam sobie iść na sesję i od A do Z mówić mu co ma robić.
Magros też wydaje mi się, że fotograf powinien proponować różne rozwiązanie, bo w końcu to on się na tym zna. Co innego jak ktoś ma już jasną wizję co by chciał,a le tak najczęściej nie jest
Rzeczywiście wybierając fotografa musimy zwrócić uwagę czy ma skończony kurs układania dzieci, w innym wypadku można zrobić dziecku nawet krzywdę.
Nasza fotografka pokazywała jak łapać Igę, co robić itd.
Ważne jest również oświetlenie, by nie błyskac za mocno światłem bo dziec ko może się wystraszyć.
O zapleczu krestywnosci, pomysłów i akcesoriów nawet nie wspomnę gdyż to oczywiste;)
Mariee to fajna fotografka, i taka powinna być. Zwłaszcza, że sesje noworodkowe są robione dość wcześnie i wtedy też niewielu rodziców ma taką wprawę by układać maluszka w te różne pozycje.
Uwazam ze to wspaniala pamiątka, sama rowniez robilam sesje,ale dopiero jak syn mial 3 miesiace. Przy kolejnym dziecku rowniez taka sesje planuje
Madzia synek współpracował na sesji? ![]()
Trudno byłoby mi zaufać obcej osobie, że poprawnie będzie układać takiego maluszka. Mimo wszystko - bałabym się