Sen i nasze pozycje we śnie

Też mi brzuch czasami przeszkadzał :wink: Zawsze musiałam nim przyhaczyć o drzwi, bo się nie mieściłam jak ich szeroko nie otworzyłam :smiley:

Haha ja tez sie nie mieszcze czasami ! :smiley: Zreszta najgorszym problemem jest nasza kuchnia, dlatego tak bardzo chcialabym miec juz wlasne wykonczoe mieszkanie :frowning: Kuchnia u tesciow jest taka ze dwie osoby zeby sie mienly musza przechodzic plecami do siebie bo inaczej nie da rady ! :confused: No masakra a ja to sie dopiero mecze jak cos tam robie, bo jak ktos wejdze i chce przejsc to musze stawac na palcach tak zebym brzuch miala nad blatem regalu bo inaczej sie nikt nie zmiesci… ;/

Po za tym mam okropny problem z zakladaniem butow musze sie odpowiednio nastroic zeby podniesc noge do gory. :frowning:

Oj buty to jest problem. Ja rodziłam we wrześniu, więc znowu miałam tak nogi spuchnięte, że żadnych butów nie mogłam założyć. Deszcz nie deszcz, ja w rozchodzonych sandałkach śmigałam:P

Ja cala zime chodze w kozaczkach tych samych co rok temu, zasuwane do kolan dopasowane do nog, czesto po calym dniu chodzenia tez nie dosowam ich do konca bo nie moge, a czasami wklada i zasowa mi je maz bo ja nie moge sie schylic i podniesc nogi do gory :slight_smile:

Ja też chodziłam w tych butach zimowych co zawsze i nie było problemów.
Niunia jeszcze za brzuszkiem zatęsknisz. Wtedy dziecko jest grzeczne, ciche. Ja czasami chciałabym do tego wrócić, bo teraz mały daje mi w kość.

Ja latem chodziłam w jednych sandałkach rozpiętych non stop z tyłu, w ogóle odnoszę wrażenie, że stopy po ciąży urosły mi o jedne rozmiar…

Ja uwielbiam spać na brzuchu, teraz niestety jest to niemożliwe. Staram się spać na lewym boku, ale nie zawsze mi się to udaje. W drugiej ciąży lekarka zaleciła mi spanie z poduszka pod pupą, ponieważ mała była bardzo nisko ułożona. Męczyłam się bardzo, praktycznie nie spałam wcale, a córka urodziła się w 35 tc. Na szczęście dzisiaj jest zdrową 8-latką.

najlepiej jest na boku. wiem, że brzuch trochę przeszkadza, ale ja zwijałam sobie koc i wkładałam pomiędzy nogi i pod głowę. Fajne są też takie duże poduchy do spania. ja dostałam taką pod koniec ciąży i nawet później po porodzie dobrze mi się z nią spało i używałam jej do karmienia, a później gdy mały podrósł do nauki siadania. mogę ją odsprzedać jeśli ktoś jest zainteresowany

prawdą jest, że trudno w ciąży się wyspać zwłaszcza kiedy maluch właśnie w nocy urządza sobie wyścigi w brzuchu :wink:

Na szczescie moje malenstwo nie szarzuje w brzuchu noca tylko grzecznie daje sie wydpac mamusi, ale to nie zmienia faktu ze juz coraz trudniej znalezc mi dogodna pozycje do spania…

Klio mam to samo! Wcisnąć stopy do butów wcisnę, ale daleko w nich nie zajdę :wink: Moje dziecko w nocy ćwiczyło taniec irlandzki, wiec nie byłam w stanie sobie pospać. Za potrafiłam cały dzień przespać. Potrafiłam odpłynąć na siedząco nawet na wykładzie na uczelni :smiley:

Rikitikitam nie ma sie co dziwic skoro cale noce nie spalas :slight_smile: Ja w dzien jakos spac nie moge, moze gdybysmy mieszkali sami to tak, ale z tesciami i jeszcze babcia meza ktora zawraca dza przeproszeniem dupe z byle powodu to sie nie da…

Ja się na uczelni wysypiałam :stuck_out_tongue: Czasami się zwinęłam na kanapie w bufecie i mnie nie było;D

Ja też mieszkam z teściami, z tym że moja teściowa nie pracuje i też potrafi 20 razy dziennie po coś do mnie przyjść. Ale tak się przyzwyczaiła do tego, że lubiłam sobie drzemkę w dzień zrobić, że i teraz jak przychodzi do nas to od progu woła szeptem ŚPICIEEEE? arghhh jak mnie to wkurza. Jakbym nie miała nic innego do roboty, tylko spała.

Rikitikitam hahaha teraz to sie usmialam :smiley:
Moja tesciowa nie zaglada czesto a wlasciwie prawie wcale
Za to babcia - to dopiero upierdliwe babsko;…
Wejdzie do pokoju nie dosc ze bez pukania ( a jak bym nago byla? albo bysmy akurat z mezem byli w jednoznacznej sytuacji - szczyt wszystkiego) to jeszcze jak zobaczy ze leze np o godz 9 to juz kaze mi sie zrywac bo sniadanie musze jesc bo dziecko tez musi jesc… albo jak sie zle czuje i sie poloze i bede udawac ze spie ja przyjdzie to potrafi ruszac mnie i pytac dlaczego spie zamiast spokojnie dac mi pospac! Czasami wychodze z siebie a czasem jak sie wkurze to jestem zdolna nawet do tego ze siedze w pokoju i zamykam drzwi na klucz i nawet jak sie dobija i wrzeszczy do drzwi to sie nie odzywam :smiley: Wiem jestem bezczelana ale sytuacja mnie czasem do tego zmusza :smiley:

Hehe no tak z malym dzieckiem spanie w dzien jakos ciezko mi sobie to wyobrazic :smiley:

Wiesz, przy dobrej organizacji i chłopie w domu czasami jest to realne. Zwłaszcza jak dziecko dużo śpi. :slight_smile:
No ale jednak! Godzina 13 a tu ŚPICIEEEE?! A ja z dzieckiem na jednej ręce panieruję kotlety drugą ręką, uda ściśnięte, bo do toalety się chce, a za 10 minut ma wrócić z pracy mąż głodny jak wilk, bo śniadania nie zdążył zjeść. Do tego telefon dzwoni, bo się moja mama albo babcia do mnie dobija, bo od wczoraj się nie odzywałam. Jeden wielki chaos, ale mamusia myśli, że śpię w najlepsze. Ech masakra…

Jest tu jakiś wątek, gdzie na teściowe można ponarzekać? :slight_smile:

Hehe nie wiem musisz poszukać w wyszukiwarce na forum :smiley:
Ja wsumie nie mam co narzekac ale nie palam do niej miloscia :smiley: Ona się nie wpiernicza w nasze zycie a my w jej i każdy zadowolony :smiley: Każdy na swoim garnuszku i jest ok

Rikitikitam narzekanie na teściowe w każdym wątku :slight_smile: bo ten temat można dosłownie pod wszystko podciągnąć :slight_smile:
Odnośnie wysypianie się ja przez pierwszy trymestr (który wypadł mi w okresie zimowym) spałam non stop…wstawałam o 10 i o 12 ponownie szłam spać :slight_smile: pomimo tak dużej ilości snu nie byłam wypoczęta :slight_smile:

Lilka dobre, dobre :smiley:
Ja tak mialam na poczatku III trymestru czasami potrafilam obudzic sie o 6 zrobic mezowi sniadanie do pracy i kladlam sie spac czasami spalam nawet do 12 - 13 :slight_smile:

Nacieszcie się tym snem:) Moja córa ma w głowie nastawiony budzik na 4:50. Oczy jak pięciozłotówki i nawija bababa gagaga bububu, ooooo aaaaa mamamama uuuuu a pluuuuuu. I po spaniu :wink:

Rikitikitam można się do tej godziny przyzwyczaić ?