Sen dzieci

A nie znam tego sposobu nawet , :relieved:

Pierwszy raz słyszę taki sposób. Ja bym się trochę bała zasłonić tak oczka​:thinking::thinking:

Ja słyszałam o tym sposobie ale go nie polecam- w awaryjnych sytuacjach spoko, ale nie na codzień. Bo dziecko później jest uzależnione od rodzica z zaśnięciem. Nie będzie umiało zasnąć samo, ani jak jest jasno ani bez kogoś obok. Ja preferuje jak dziecko samo zasypia, akurat trafił mi się „łatwy” egzemplarz i wystarczy go położyć do łóżeczka i po chwili sam zaśnie. Oczywiście działa to tylko wtedy jak to jest jego pora spania.

Wszystko zależy od dziecka. Mojego synka od paru dni uczę zasypiać w łóżeczku i różnie z tym jest. Dwa razy zasnął ale wcześniej musiała trochę ponosić i pośpiewać, potem miał gorszą noc i nie dało tak rady. Wczoraj też miał słabiej ale w końcu po wierceniu i noszeniu udało się i zasnął w łóżeczku .

O tym samym pomyślałam, wgl moja to by się bardziej denerwowała jak bym jej coś na oczka położyła

A kiedy według was jest dobry moment żeby dziecko zaczęło spać w swoim pokoju ? Który jest obok sypialni.
Zastanawiam się kiedy jest dobry moment bo wiadomo że chciałbym żeby synek był jak najdłużej w sypialni ale boję się że im później da się dziecko do swojego pokoju tym będzie mu ciężej

Siostra męża ma syna i on dopiero od roku albo półtorej chyba śpi sam a w tym roku ma skończyć 5 lat

U nas córka poszła do swojego pokoju jak miała półtora roku prawie :slight_smile: niby czasem nad ranem przyjdzie do łóżka do nas, ale ja to lubię xd mąż tylko marudzi, że ciasno :smiley:

Ja właśnie czytałam że dziecko często jest już gotowe między 6 a 12 miesiącem. Wczoraj mąż pomalował sypialnie a ja z synkiem wracam do domu w niedzielę więc myślę czy nie przenieść synka do swojego pokoju (niby 2-3 dni są optymalne po pomalowaniu) ale jednak trochę się boję żeby tak szybko synek spał w pomalowanym pomieszczeniu. Na próbę chyba kilka dni będę spać na materacu w jego pokoju (będziemy zamykać drzwi bo przedpokój też był malowany) i zobaczę jak synkowi będzie się spało u „siebie”. Gdyby nie malowanie to pewnie też tak długo bym czekała - przynajmniej te 1,5 roku.

1 polubienie

@Sylwiaa też się zastanawiam nad tym jak to będzie z przeniesieniem do pokoju . Póki co mamy kupioną dostawkę do sypialni , a obok sypialni mamy zrobiony pokój dla dziecka i tam jest łóżeczko też już gotowe. Ciekawa jestem jak to będzie z przeniesieniem ale właśnie tak myślałam, że po pół roku będziemy próbować .

To ja będę czekać aż mały będzie gotowy i będzie przesypiał noce. Bo teraz jak się budzi to wolę go mieć przy sobie

Ty masz łatwy egzemparz. Mój syn miał takie kolki ,że tylko bujanie i zasypianie na rękach. Pielucha na oczkach i bujanie to był jedynu sposób by go uśpić. Dziecko potrafiło nie spać mi cały dzień do tego w nocy spał po 30 min. I dziecko jak będzie gotowe na samodzielne zasypianie. Mój dyna m 6 lat. Uspypiam go nadal. I nie widzie w tym problemu. Jaki w tym jest problem. Czytam mu bajke wieczorem przytula sie do mnie i zasypia. Będzoe gotowy na samodzielne zasypianie to zaśnie sam. Dzieci potrzebuja drugiej osoby. A aktualnie syn ma diagnozę spektrum autyzmu.

Nie ma sie co bać. Jak zasnał odsłaniałam oczy i spał przytulony do miśka. Położna sama powiedziała mi o tym sposobie. Przez kolki miał problemu ze spanie. Potrafił nie spać cały dzień , a w nocy wybudziać się co 30 min. Przez miesiąc nie spalam nic. Teraz ma 6 lat jak idzie spać wieczorem bierze pielusze zakrywa się czytam mu bajkę i śpi. Potrafi zasnąć w 10 min. Wystarczy jak delilatnie zakryjesz oczka. Czasem trzeba się chwytac wszystkiego by dziecko zasnało

Położna polecila mi ten sposób gdy od miesiąca mi nie spał w dzien wcale w nocy po 30 min. Ze męczenia w nocy nie mógł spać. A wszystko przez kolki. Pielucha i bujanie uspokoiły go na tyle ,że na drzemkę chodził w końcu spać. Do tej pory zasypia z tą pieluchą. Czytam mu bajkę przytula się do mnie i po 10 mim zasypia. A nadal potrzebuje przytulania i uspokojenie przed snem.

To zupełnie inna sprawa jak dziecko męczą kolki, źle się czuje, jest przemęczone itd i ma spektrum autyzmu (to już trzeba mieć trochę inne podejście bo jednak dziecko ma wtedy inne potrzeby). Wtedy faktycznie trzeba chwytać się wszystkiego. Mi się trafił na prawdę łatwy egzemplarz i nie zawsze jest tak że dziecko potrzebuje dorosłego żeby zasnąć. Ostatnio po kąpieli położyłam synka do łóżeczka i poszłam po wodę dosłownie na minutę i jak wróciłam to synek już spał. Jak jest przemęczony i przebodzcocwany albo źle się czuje to faktycznie tak łatwo z zasypianiem nie ma, ale od początku uczyliśmy go samodzielnego zasypiania (ale byliśmy obok) może nie przy łóżeczku ale kilka metrów dalej. Zazwyczaj wystarczy go położyć, dać smoczka (który czasem ssie a czasem się bawi) i po chwili zasypia. Jak jestem obok to go rozpraszam i wtedy tak szybko nie usypia.
Każde dziecko jest inne i trzeba się dostosować do niego, ale jeśli dziecko samo zasypia to bez sensu mu pomagać na siłę np jak jestem z synkiem u teściów czy rodziców to na siłę chcą pomóc i jak synek chce zasnąć to jak tylko zająknie to oni od razu lecą do niego żeby dać mu smoczek czy zerknąć - jak my jesteśmy obok i mamy wszystko pod kontrolą… a takie dodatkowe bodźce tylko rozbudzają dziecko a synek jak chce smoczka to sobie go wsadzi do buzi.
Jak synek miał 2 tygodnie to tez strasznie męczyły go kolki, był praktycznie nieodkładany i to chyba do 1,5 miesiaca,wtedy jak źle się czuł to trochę bujaliśmy łóżeczkiem. No ale to już jest zupelnie inna sytuacja jak dziecku coś dolega.

Ogólnie jak synek się budzi czy to po nocy czy po drzemce to przez chwile zajmuje się sam sobą, chwyta nóżki, bawi się smoczkiem czy patrzy na paluszki. Nie lecę wtedy od razu do niego tylko daje mu czas :slight_smile: To pozwala wyregulować dziecku układ nerwowy, dzięki temu jak sie obudzi w nocy to też sam potrafi zasnąć, jak zapłacze czy widzę że sie budzi to przychodze, a zanim dotrę do łóżeczka to mówię do synka, wiec synek od razu słyszy mnie zanim jeszcze mnie zobaczy wiec tez wie ze nic mu nie grozi.

Miedzy 3.5 , a 4 latka. I to zależy od dziecka. Mój dopiero jak miał 4.5 była proba wczesniej ,ale po 2 tygodniach bez snu zrwzygnowałam . Teraz ma 6 lat spi w swoim pokoji ,ale budzi sie 3/4 razy w nocy. Nie polecam wcześniej. Prędzej wykomczysz sie latajac do dziecka.

Mój synek ma 6 miesięcy i już od dłuższego czasu przesypia noce, teraz ma skok i regres snu, więc mu się wszystko poprzestawiało i budzi się 2 razy na jedzenie. Czasami obudzi się, porobi brrr, pobawi się paluszkami i idzie dalej spać

To faktycznie masz łatwy egzemplarz. Ja nawet nie wiedzialam ,że ma spektrum autyzmu. PPP zgiagnozowało afazje. Dopiero w styczniu zrobiłam adosa i wyszło. Nigdy nie potrawił być sam po przebudzenou odrazu przytulaski. Teraz jestem w 18 tc i mam nadzieje dotrqac do 37 tc i mam nadzieje na łatwiejsze dziecko. Syn jest wczesniakiem z 35 tc.

2 polubienia

Ja na początku wstawałam od razu jak syn zająknął, a teraz chwilę czekam, bo nieraz zapłaczę przez sen i znowu idzie spać :stuck_out_tongue: jakoś to sie nazywa, ale nie pamiętam jak xd
@Alex483 tak mówią, że jak pierwsze wymagające to z drugim łatwiej :stuck_out_tongue: ale z drugim też człowiek bardziej doświadczony u mniej się stresuje :slight_smile:

Ale super że macie diagnozę, to wtedy też jest minimalnie łatwiej, bo wiedząc co jest dziecku łatwiej mu pomóc. Zwłaszcza jak pójdzie do szkoły to też nauczyciele będą wiedzieć że muszą mieć inne podejście do niego i że jego zachowanie nie wynika z tego że np jest niegrzeczny tylko przerasta go sytuacja.

@Ironiczniepateyczna u mnie na początku przez przypadek wyszło to że od razu nie wstawałam do synka. Jak byłam po cc to przez długi czas miałam bardzo duży problem żeby wstać, więc jak synek coś tam zająknął to minęła na prawdę bardzo długa chwila zanim wstałam. A też jak byłam w ciąży to widziałam fajny filmik na Ig żeby właśnie od razu nie biec do dziecka jak zająknie bo często w ogóle tego nie potrzebuje żeby od razu iść do niego. Czasami takie dźwięki dziecko wydaje przez sen itd

1 polubienie