Seks po porodzie

Znalazłam tylko wątek dotyczący pierwszego seksu po porodzie więc zakładam nowy. Jak zmienił się wasz seks po porodzie jest lepiej gorzej bez zmian i jak z waszą ochota na seks była od razu? Wróciła? Po jakim czasie. Napiszcie o swoich doświadczeniach

Połóg był wystarczająco długą przerwą od sexu , aby nabrać na niego ochoty. Początkowo nie było zbyt kolorowo , doskwierała mi suchość pochwy , oraz zmęczenie dawało w kość. Żel nawilżający był strzałem w dziesiątkę. Spowodowała ,że komfort stosunku był bardzo przyzwoity. Przez pierwsze kilka razy było tak sobie , ale później odczucia były takie same jak przed ciążą. Troche przeszkadzało mi tryskające mleko z piersi , które podczas gdy byłam blisko szczytu samoistnie wypływało. Dużo rozmawiałam z partnerem o moich odczuciach i razem odrodziliśmy na nowo nasze pożądanie.
Bywały też takie chwile , gdy podczas gry wstępnej lub podczas stosunku musiała iść do dziecka i to trochę psuło atmosfer. Również musiałam uważać ,żeby nie być za głośna , bo mogłam obudzić dziecko.

Ja ochoty nie mam z ogóle chodź moje dziecko ma już 10miesięcy. Seks jest bardzo rzadko a wcześniej wręcz zmuszałam się do niego. Suchość pochww też niestety mam. A dziecko budzi się za każdym razem mimo że staram się nawet głośno nie oddychać ba budzi się nawet jak robimy to w drugim pokoju. Jest to dla mnie tak okropne że mam ochotę płakać że muszę iść i je uspać znów.

Ja uwielbiam seks. Jestem chyba od niego uzależniona :slight_smile:
W ciąży moje libido spadło ale teraz wraca do normy. Mam tylko taki problem z mężem, że on woli się kochać rano a ja w nocy. Rano się za bardzo stresuje dzieckiem

Oj ja też uwielbiam seks. Teraz w ciąży mój mąż im większy brzuszek tym bardziej się boi i nie koniecznie chce się kochać. :slight_smile:

Justyna mam nadzieję że coś się zmieni . Że każde zbliżenie nie będzie kojarzyło się z płaczem dziecka i stresem . Nie można się zmuszać do sexu, partner to wyczuje . Widocznie potrzebujesz jeszcze czasu . Ile ? To już zależy od Ciebie i w dużej mieze od partnera . To on powinien stworzyć takie warunki abyś była na tyle podniecona że będziesz miała na niego ochotę .

Karolina mam jak Ty :wink: i chyba większość kobiet :slight_smile: moim zdaniem od sexu jest noc a dla mojego męża noc jest do spania . W dzień nie ma nastroju i nasłuchuje się tylko czy dziecko nie obudziło się… eeee to nie to :slight_smile:

U nas po porodzie nie było wesolo i kolorowo, dlugo trwało, zanim doszlo do normy.

aguuunia najważniejsze że doszło…

Agunia bo każda dochodzi do siebie w innym czasie jedne z nas szybciej a drugie wolniej. U Ciebie potrzeba było więcej czasu a u innych dziewczyn mniej. Ważne że w sumie wszystko się ułożyło i magia wróciła. :slight_smile:

Jak już wróciła ta magia, to przyznam szczerze, że przed ciążą, nigdy nie miałam takich orgazmów jak później po porodzie :smiley:

brawo Ty ! :wink: pomyśl co będzie po drugiej ciąży :wink:

U nas nic się nie zmieniło w tej kwestii :). Mój twierdzi nawet, że nie odczuwa zmiany :stuck_out_tongue:

U mnie połóg był dość długi, trwał ok 2 miesiące, także nie było mowy o zbliżeniu. Jeśli chodzi o seks to wydaje mi się, że jest lepiej niż przed ciążą…Jeśli znajdziemy na niego czas i nam się chce. Nie jest źle:)

Wywnioskować można że po porodzie jest jeszcze lepiej. Wiele mam niepotrzebnie się martwi jak to będzie po urodzeniu dziecka a tu proszę jest jeszcze lepiej.

Tak, u mnie lepiej, ale nie od pierwszego stosunku, wiadomo:)

u nas w sumie bez zmian…

Już nie mogę się doczekać tego sexu bez ogromnego brzucha. Po pierwszej ciąży było na prawdę dobrze , licze ,że po drugim porodzie będzie jeszcze fajniej

Miałam dokładnie tak samo:-P a potem jakoś mi się odechcialo ha ha

Powiem szczerze, że seks mógłby dla mnie nie istnieć po porodzie. Praktycznie w ogóle nie odczuwam potrzeb, a jak odczuwam to rano, kiedy mąż musi iść do pracy, a wieczorem jestem zmęczona po całym dniu… Więc seks zmienił się, ale niestety na gorsze…