Rytuały dnia codziennego

Chciałabym się dowiedzieć co zrobić aby mieć chwilę dla siebie? Chciałabym mieć chociaż trochę zaplanowany dzień;/ Nie wiem co zrobic aby mała (3 miesiąc) spała mniej wiecej o tych samych porach? Jedyne co jest u nas stałe to pora kapięli (ok.18.30- 19). Po kąpieli karmienie i czytanie bajek. Po karmieniu nie zawsze zaśnie ;/ Czasem chce być noszona na rękach bo z postawy pionowej lepiej wszystko widzi. Ostatnio nawet nie chce spac do 2-4 w nocy. Rano budzi się różnie- to zależy o której zaśnie w nocy. I wtedy koniec- pół dnia nie spi. Staram się ja usypiać ok. 13-14 ale nei zawsze to wychodzi bo jest wyspana. Sen małej jest tylko uzależniony od tego o której zaśnie m iw nocy ;/ Dodam, że w ciągu dnia mała śpi w wózku. Do łóżeczka odkładamy ją dopiero gdy idziemy spać, więc nawet po kąpieli śpi w wózku. Chciałabym się dowiedzieć co zrobic aby to wszystko było uporządkowane? Od czego zacząc? Jak postępować gdy mała nie chce sama zasnąć? Co robicie aby nie nosić dzieci na rękach, a same zasypiały?

Niestety wypracowanie takiego rytuau zajmuje duzo czasu i zaangazowania. U nas od pierwszego dnia wprowadzalam regularne kapiele i pobudki. Kapiel zawsze byla ok 19-19:15 a rano o 7 staralam sie go wybudzac. W stalych porach po dwoch tygodniach zaczelam wychodzic na spacer. Czasami bylo tak ze karmienie mi sie nie zgadzalo z wyjsciem ale przed przystawialam do piersi i czasami to byla pora karmirnia a czasami tylko synek dwa razy pociagnal i koniec bo byl najedzony ale juz sobie po miesiacu wypracowalismy schemat karmien przed spacerami i spacery. Jak juz to sie udalo to kolejnym krokiem bylo wypracowanie regulrnego karmienia po obiedzie. A co wazne zawsze o tej samej porze wracalam do domu po spacerze, po ok 2 godzinach i bylo karmienie. I tak staralam sie po dwoch tygodniach wproadzac nowy regularny krok. WYpracowalismy sobie drzemke poobiednia w domu godzinna i dzieki temu mam zawsze godzinke dla siebie. Przed kapiela staram sie by nie spal 3 godz zeby po kapieli i jedzonku zasnal. Tak samo mamy rytual ze po kapieli przystawiam do piersi sinka, zapalam lampke przyciemniona i deliktnie mu cos nuce i synek zasypia na praktycznie cala noc;) duzo tez daja spacery i dotlenienie im dluzej w dzien jestem na dworze tym szybciej i bardziej “twardo” spi;) ogolnie najwazniejsza jest konsekwencja i pamietaj ze dziecko przyswaja nowe rzeczy 2 tygodnie. Konsekwencja najwazniejsza;)

Ja podobnie jak aninani uważam że na to aby wypracować rytuał dnia codziennego potrzeba trochę czasu ale to bardzo ułatwia życie. Mój synek po porodzie miał zaburzone rozpoznawanie dnia i nocy i w dzień spał a w nocy był bardziej aktywny. Myślałam nawet że to dlatego że rodziłam w nocy i później w ciągu dnia także i on odsypiał ale położna powiedziała mi że noworodki często tak mają a biorąc pod uwagę że światło w ciągu dnia jest dla nich bardzo jaskrawe wolą być bardziej aktywne w nocy ponieważ lepiej im się wtedy patrzy. Ja zaczęłam uczyć synka że zawsze wieczorem o określonej godzinie jest kąpiel, mleczko, włączam cichutko kołysankę i zasypia. Nie noszę go na rękach ani nie lulam tylko po kąpieli ubieram i kładę do łóżeczka, dostaje buziaka od taty, kładę się koło niego i karmię przeważnie piersią. Mój synek tak się do tego przyzwyczaił że teraz jak leży i widzi że ja rozpinam bluzkę to otwiera buźkę. Inną rzeczą jaka go nauczyłam to czekanie rano w łóżeczku przy włączonej karuzeli, ja idę się ubrać i umyć a jemu zawsze na ten czas włączam karuzelę i nie zdarzyło się aby płakał. W miarę możliwości na spacer chodzimy codziennie około południa tu nie mam wyznaczonej godziny ponieważ wychodzę z nim kiedy jest najedzony aby nie wracać do domu po kilku minutach. Ja synka nauczyłam również robienia kupki zaraz po przebudzeniu chociaż zdarza się czasem druga niespodzianka w ciągu dnia. Kiedy mój synek miał kolki masowałam mu brzuszek, robiłam ciepłe okłady i podkurczałam jego nóżki zawsze chcąc rozładować jego stres lub pocieszyć mówiłam z uśmiechem- no stękaj lub stękamy mocno. Teraz zawsze kiedy po przebudzeniu zmienię mu pampersa i powiem stękaj , synek się śmieje ale po chwili jest kupka :slight_smile: Jeżeli codziennie będziesz wykonywać te same czynności w mniej więcej tym samym czasie to dziecko się do nich przyzwyczai.

annawianna często tak jest że noworodką się przestawia noc z dniem, mojej koleżanki synek tak miał, ale powolutku, stopniowo go od tego odzwyczajała, starała się go w dzień wybudzać częściej, a w nocy głaskać po buźce, spiewać i nie brać na ręce by leżał w łózeczku i sam zasypiał:)
ale też każdy maluch ejst inny, jeden sie szybciej zaadaptuje na tym świecie a inny potrzebuje więcej uwagi i czasu by wykształtowac w sobie rytm funkcjonowania:)

Podziwiam annawianna, że dziecko spokojnie czeka na Ciebie. U mnie jest nagły płacz i chce jesc. Nie ma czegoś takiego jak otwieranie oczu i czekanie na jedzenie;/

karo 84 ale mój synek kiedy jest głodny to nie leży grzecznie tylko krzyczy:) Kładę go i włączam karuzelę kiedy on jest pojedzony , wybudzony, przebrany i wtedy ja mam kilka minut aby zająć się sobą , natomiast wieczorem owszem jest głodny ale wie że jak tylko go położę do łóżka, tatuś da buzi, zapalamy nocną lampkę i daję synkowi pierś. To wszystko dzieje się bardzo szybko i robimy to automatycznie.

Pani KAro niestety nie zawsze da się dziecko ustawić jak w zegarku i rozpietosc czasowa jest jak najbardziej naturalna. dziecko czasem pijdzie na pierwsza drzemke o godz 10 innego dnia dopiero o godz 11 i jest to zupełnie normalne a takie poslizgie będą się zdarzać.
Wiem ze chce pani ustalić z dzieckirm jakiś konkretny plan dnia. Warto zacząć od układania do snu wieczornego o podobnej porze po kapieli lub tez kapiel może powinna być wcześniej gdyż niektorew dzieci bardzo pobudza i rodzice kapia maluchy już np. o godz 16-17.

W ciągu dnia taki maluch raczej nie wytrzyma dluzej bez spania niż godz- półtorej. Gdy tylko zauważysz ziewniecie pocieranie ucha tarcie oczek od razu reaguj i wyciszaj dziecko. ponos poprzytulaj staraj się nie zachowywać glosno. Ogranicz bodźce typu tv. Po pierwszym oznaku snu staraj polozyc dziecko na drzemke. Nie zawsze uda się to tak bez walki bo dzieci sa coraz ciekawsze i spanie to wcale nie jest ich ulubione zajecie w tym czasie. Nie poddawaj się i bądź konsekwentna. Zmiana nawykow trwa od 2 dni do nawet tygodnia. Bądź konsekwentna i obserwuj dziecko a razem wypracowujecie jakiś plan dnia który będzie wam obu odpowiadal.
Usypianie dziecka w wozku to tez nie jest dobry sposób bo za jakies 3-4 miesiące dziecko zacznie siadac i ciężko będzie je uspic w wozku bo będzie się podciagalo do siadania.
Niestety dziecko nauczone noszenie na rekach i takiego usypianie ciężko jest oduczyć tego rytualu. Niektóre mamy nosza chwilke i odkladaja do lozeczka i glaszcza dziecko po głowce az zasnie. Zdarza się tez ze mama kladzie się z dziekciem na lozku i tez tak je probuje uspic. trzeba znaleźć metode odpowiednia dla siebie.
Dziecko 3 miesięczne spi zazwyczaj w dzień ok 2 razy po 1-1,5 godz i po południu ok 30 -60 min. Dziecko zmeczone i niewyspane nie jest skłonne do zmiany swoich nawykow.

Jeżeli chodzi o poslizgi to sobie doskonale zdaje sprawę, ze mala nie zasnie o równej ustalonej godzinie;] Kolejny raz zasypia po porannym karmieniu więc mam nadzieję, że tak już bedzie zasypiała ;] Jezeli chodzi o wieczorne spanie to próbowaliśmy już kłaść ją po kąpieli (do łóżeczka, wózka, nosiliśmy itd) ale nie wyszło bo mała była wyspana (w dzień dłużej spała do ok.16) i nie chciała leżeć;/ Nie pomogło głaskanie, czytanie bajek, kołysanki, karuzela …:frowning: Zasypia wtedy ok.23, a nawet później. Próbowałam nawet ją budzić ok.15 i nie pozwolić jej spać ale płakała i kapanie to była udręka :frowning: Nie mam serca nie pozwolić jej spac. Dlatego taka walka chyba nie ma sensu. Tym bardziej, że jezeli zasnie pozniej np.23 to przespi noc i wstanie ok.7-9 , a potem znow pojdzie spac. Mam wtedy czas dla siebie.

Powiem tak, na poczatku tez mielismy niuregulowany dzień i to czasami strasznie. Każdy dzień to było pole bitwy, nieustalone godziny snu, jedzenia i zabaw - dosłownie porazka. W końcu w którys dzień powiedziałam stop, trzeba to wszystko poukładać bo zwariuje. Zaczęłam od tego. Mala rano wstała dostała jesć,bawiliśmy się. W południe koło 11 dostała zupę i spać ( oj cięzko było, bo nie chciała spać) gdy się wyspała znowu jedzenie zabawa, tatuś, rodzeństwo …itp Godzina 15 druga drzemka, (przeważnie na spacerze ) po spaniu do godziny tak 19. 30 była z nami . Koło 20 kąpiel i spanie. Męczyłam się koło tygodnia, ale udało się. Wiem jak jest ciężko jak dziecko płacze i nie chce spać, czasami aż mi się płakać chciało, ale wiedziałam, że nic jej nie jest - jest nakarmiona, przebrana i musi się zdrzemnąć bo poźniej nie da mi żyć marudząc. Teraz jest szczęśliwą mamą mogącą sobie zaplanować to czy tamto bo wiemkiedy moję dziecko będzie spało i ona chodzi jak w zegarku, gdy zbliża sie przykładowo 11 zaczyna trzeć oczka, ziewać (jest zaprogramowana ::))

Kochana, my mamy 5 miesięcy i do dziś chaos. Każdy dzień to przygoda :wink:
Ale powiem Ci co mi pomogło: pogodzenie się z tym, że nie dostosuję dziecka do własnych potrzeb, ale to ja muszę dostosować się do potrzeb dziecka.
I nagle okazało się, że dzień wcale nie musi być w rozsypce. Owszem mam na każdy dzień swoje zadania, ale wykonuję je ratalnie, kiedy dziecko drzemie (mała w ciągu dnia nie śpi dłużej niż 1 godzinę w kawałku). A jak nie zdążę to nie wykonuję ;). O ile jestem teraz szczęśliwsza!

Kropka010 i gellwetka - dzieki za informacje;] podniosly mnie na duchu ;]

Moim zdaniem żeby ustawić dziecku dzień w taki sposób,zeby sie nauczyło po kolei że najpierw to,potem to… wymaga dużo czasu i wysiłku :slight_smile: aczkolwiek takiemu maleństwu cieżko jest jak to nazwę wytłumaczyć w ciągu dnia,ze teraz powinien spać… to chyba trochę wcześnie… dzieci w wieku 3 miesięcy z reguły śpią nieregularnie,o różnych porach dnia…zasypiają po prostu wtedy,kiedy chcą… moja Judysia na przykłąd w tym wieku spała bardzo róznie… czasem przesypiała pół dnia,a czasem sen przychodził bardzo cieżko i prawie cały dzień oka nie zmrużyła… teraz jest trochę łatwiej… ma 5 miesiecy. Bardzo ładnie przesypia noce…w ciągu dnia też róznie ze spaniem bywa…ale ogólnie raczej śpi sporo :slight_smile:
Po prostu robię tak,ze kiedy Judka zasypia,zajmuję się tym,co mam zaplanowane,albo po prostu odpoczywam,czy siedzę tu,na forum,zeby sie wygadać… ostatnio tego cxzasu jest jakoś tak więcej :slight_smile: i to przychodzi automatycznie :slight_smile:

U mnie jednym z nielicznych skutecznych rytuałów jest wieczorna kąpiel, która odbywa się o tych samych godzinach…następnie jest karmienie, czytanie bajek i odkładanie do łóżeczka. Zdarza się małej zapłakać, ale to jest chwilowe i nie powoduje mojego natychmiastowego pojawienia się przy łóżeczku…chwilę odczekam, aż mała ponownie zaśnie. Dzięki temu rytuałowi, który przyszedł nagle i niespodziewanie (po miesiącu w zasadzie) mam wieczory dla siebie samej gdy M. jest w pracy lub wspólnie na oglądanie filmów (gdyż to jest naszą pasją od zawsze). W zasadzie nie tylko wieczory, lecz również noc podczas której mogę odpowiednio się zregenerować. Rytuałem jest również spacer praktycznie każdego dnia a z nim związana jest popołudniowa drzemka mojej córki i moje dotlenienie. Dużo czas spędza moja córka na macie lub bujaczku dzięki czemu zajmuje się sobą i swoimi zabawkami. Choć nie ukrywam, że są takie dni, że tak jakby zmęczenie dawało się jej we znaki, nie chce spać, nie chce się bawić…uspokaja się jedynie na rękach, ale to wiadomo każdemu dziecku zdarza się gorszy dzień.

rytuały dnia codziennego są bardzo ważne dla takich maluszków. Powtarzalność czynności robionych przy dziecku daje mu poczucie bezpieczeństwa i spokoju. A jak wiadomo spokojne dziecko daje więcej wytchnienia rodzicom. Postaraj się wprowadzić rytm spanie->jedzenie->zabawa->spanie ->itd. przed nocą zwiększ ilość karmień, ostatni posiłek przed snem nocnym podawaj przed kąpielą. Dla zmęczonych mam polecam książkę Tracy Hogg “Język niemowląt” - warto znaleźć chwilę czasu (nawet w nocy) na przeczytanie jej. Pozdrawiam!

dziękuje wszystkim za pomoc;] Mała juz jakos ustalila sobie rytm;] trwalo to prawie miesiac ale cel osiagniety;] przesypia prawie cala noc-owszem nie zawsze zasnie po wieczornym karmieniu tylko ok.23 ( po karmieniu) ale też mogę się wyspac;] Gdy wstanie po nocy to w ciągu 2 godz. zaśnie- trwa to ok.1,a czasem nawet i dłużej, tak aby ok.12 było karmienie i spacer;] wtedy Mała spi. Po powrocie gdy się obudzi karmienie i nie spimi do ok.17.Wtedy krótka drzemka i ok.19 kąpiel i jedzonko;]Czasem jest poślizg ale wszystko już się w miarę ustabilizowało ;]

Zawsze to trochę musi potrwać, ale w miarę możliwości można w jakim tam stopniu jakos to sobie poukładać. Tego wolnego czasu nie będzie za dużo, ale chociaż uda się tak zorganizować dzień, aby uniknąć tego chaosu. U nas teraz to wygląda tak, ze synek ma już swoje pory na sen, więc ja w tym czasie mogę cos zrobić w kuchni. Dodatkowo zawsze o tej samej porze wychodzimy na spacer… spacerując z małym ja również odpoczywam i nabieram sił na resztę dnia. U nas kapiel jest zawsze o tej samej godzinie, a po niej mleko, bajka lub kolysanka. także wieczór też mam dla siebie. Długa kąpiel, maseczki itd. to mnie odpręża. Z czasem tego wolnego czasu można więcej wygospodarować np. teraz synek siedzi sobie w łóżeczku i bawi się łańcuszkiem od smoka. Ja zwracam uwagę na to, aby synek tak co trzy godzinki chociaż odrobinke sobie pospał, wtedy jest spokojniejszy i lepiej się bawi.

ja mam chustę do noszenia dziecka, to dobry sposób żeby uwolnić na chwilę dwie ręce :slight_smile:

co do znalezienia dla siebie czasu przy 3 miesiecznym dzieciaczku jest wg mnie bardzo trudne… chyba ze ma sie nosidełko…jednak mój maluch bardzo protestował i bronił sie przed nosidełkiem wiec mało go w nim nosiłam. Jedyny czas kiedy mogłam coś zrobić to wtedy gdy tatus wyszedł sam z malcem na spacer albo jak brzdąc spał…wtedy mogłam posprzatac, umyć sie na szybkiego i coś przekąsić… o zrobieniu całego obiadu i zjedzeniu go w samotności mogłam pomarzyć… xD

Chciałam się dowiedzieć ile spały wasze maluchy mając 7-8 tygodni w ciągu dnia?
U mnie z rytuałem dnia jest ciężko, jedynie wieczory wyglądają tak samo i synek ładnie zasypia.

Syba,mój spał bardzo dużo :slight_smile: mając 7 tygodni to on tyle co budził się na jedzenie,przebieranie pieluchy i na pogawędki z mamą ale generalnie to w ciągu dnia nie spał może 4 godziny tylko wymagał naszej uwagi a tak budził się na swoje podstawowe potrzeby :slight_smile: ale on wczesniaczek to może dlatego tak dużo spał,bo na prawdę jakby tak przeliczyć to w ciagu całej doby spał łącznie 17-18 godzin… a te 6 godzin to takie pogawędki,jedzenie itp.więc narzekać nie mogłam bo obiad zawsze był,posprzątane też :wink: