Ruchy dziecka w drugiej ciazy

To tez zależy od rodziców;) 

My np z corka duzo czytaliśmy taii rytuał dnia glownie przed snem na wyciszenie, jak chorowała zeby utrzymać ją q łóżku to rowniez książki;) ale ona też sama się dopominała o nie;) uczyliśmy się ślaczkow  malowania kolorowania moze z dziewczynkami jest to łatwiej  niż z chłopcami nie wiem bo nie mam ;) pracę manualne masy solnej plasteliny, to też w jakimś stopniu rozwija i uczy, a to wszystko tez chyba przygotowuje do nauki w przedszkolu czy szkole.

Kuzynka miała problem z corka od 1 klasy i mimo że była z kwietnia, ale dla niej dziecko miało się tylko bawić bo dla niej nauka to zabieranie dzieciństwa. Oczywiście i u nas byly jakieś niedociągnięcia ale nad tym trzeba tez pracować w domu bo nauczyciel  nie ma w sali tylko naszego dziecka ;D

Nati to właśnie Mój syn z lutego a koleżanki z grudnia i też tego nie widać 

Bo to mała różnica 

Syna mam z października, drugie na grudzień mam termin. Moja bratanica jest z marca to wiadomo, przez pierwszy rok to była przepaść, później zaczęło się zacierac jak już i mój zaczął chodzic. Mój syn na przykład szybciej zaczal mówić, szybciej się odpieluchowal. Później to już zależy od rodziców ile czasu poświęca żeby dziecko nabylo jakąś wiedzę/umiejętności.

Dokładnie dużo zależy od rodziców, od czasu ile dziecku poświęcają. Ja widzę póki co jeszcze różnice, widzę że mój syn należy do tych ostrożnych dzieci. Ale mam nadzieję że jak pojdzie do przedszkola to też wiele się zmieni. Póki co muszę go odpieluchowac a on bardzo dużo pije na nocnik nie chce siadać i jest problem na siłę też nie chce 

Beata tak masz rację tylko miałam na myśli syna starszego który jest z Września.. Ale ze mnie matka haha ;) młodszy z lutego 

No tak na początku jest przepaść rozwojowa, ale myśle, ze jak dzieci są już w przedszkolu to jest łatwiej