Rożek w pierwsze dni

Na początku miałam dwa miękki i usztywniony, jednak szybko dokupiłam kolejny miękki. Dla mnie to super sprawa:)

dobrze jest w takim razie mieć jeden i w razie czego sprawdzić czy się przyda czy nie szczególnie przy pierwszym dziecku nie jest się pełni swiadomym co potrzebne jest a co nie i lepiej przetestować

kumpela ja uważam, ze rożek to podstawa w pierwszych tygodniach. Nie wyobrażam sobie w czym można dziecko tulić i kłaść spać . Rożek jest niezastąpiony.

też tak słyszałam i dlatego kupiłam jeden a kilka osob mi odradzało ale ja uparciuch jestem i sama wszytko musze wypraktykowac hha

ja od kilku dni używam tylko i wyłącznie jednego rozka, z usztywnionego wyjelam ten caly usztywniacz i mala owinieta jest nim calymi dniami

My mielismy 2 na zmiane . dla nas okazaly się bardzo przydatne;)

a i dziecku cieplej jak sie owinie go w taki rozek , dlatego zaopatrzylam się tradycyjnie jak polecila mi moja mama

My nie mieliśmy rożka w ogóle i uważam, że bez tego można świetnie się obejść. Zwłaszcza gdy dziecko przychodzi na świat latem, to wkładanie go w becikopodobne rzeczy mija się z celem. Mówi się, że rożek ma też uspakajać dziecko, bo wtedy jest ściśnięte niczym w łonie matki - kilka razy gdy mały płakał nad ranem, nie wiadomo z jakiego powodu, to mocno obwiązywałam go pieluszką flanelową i faktycznie to pomogło. Ale ja jestem zdania, że nie powinno się krępować ruchów dziecka.
Zuza - można tulić bez niczego, ewentualnie w cienkim kocyku.

Co do gondoli, to też uważałam, że małemu będzie w niej za twardo dlatego kupiliśmy najzwyklejszy materac gąbkowy i moja mama wycięła nam odpowiedni kształt, zrobiła obszycie i super się sprawdza.

dokładnie, cieplej jest i nie trzeba ubierac na cebulke

U nas byl przydatny bo mala nie lubila byc ani rozebrana ani pod zwyklym kocem. Lubila byc ciasno owinieta .wtedy sie uspokajala.lepiej miec te sztywniejsze bo rodzic czuje sie pewniej. I lepiej miec dwa w razie jakby jeden dziecko pobrudzilo. My uzywalismy do pierwszego miesiaca. Pozniej go nie chciala.

Ja miałam jeden rożek. Przydał mi się, przede wszystkim dlatego, że łatwiej mi było przytrzymać maleństwo, a dodam, iż to moje pierwsze dziecko, więc nie miałam zbytniej wprawy w obchodzeniu się z synkiem. Ponadto było mu w nim ciepło i przytulnie, więc lubił w nim przebywać. Po kilku tygodniach wyrósł z niego, ale rożek zatrzymałam, bo uznałam, że przy następnym dziecku, które chciałabym w przyszłości mieć, też mi się przyda.

Ja miałam też jeden rożek i małego ulewacza, więc musiałam go często prać i ekspresowo suszyć. Także opcja z dwoma jest bardzo rozsądna. Przy czym mi nie pasowały te sztywne, wolałam te mięciutkie, a jak kładłam małą na boczku to z tyłu za pleckami zwijałam kocyk, który robił za podparcie.

Przy pierwszym synku miałam dwa, teraz podostawałam w spadku i jest ich chyba z 5 :slight_smile: wszystkie są miękkie. Też zwijałam właśnie kocyk i podpierałam plecki dziecka.

ja mialam 4, wszystkie dostałam. tylko miękkie. a że jak wrócilismy to akurat było chłodno, Kacper wygotowany w inkubatorze, to mu zimno bylo. owijałam go w rożek, a na to kladłam jeszcze rozłożony kolejny rożek i nieraz koc, bo tak sie telepał z zimna. a teraz woli jak jest chłodniej :slight_smile:

Nam rożek przydał się na samym początku, gdy przyjeżdżali do nas goście i chcieli choć chwilkę potrzymać mała. Później jako kołderka :slight_smile:

Nam też rożek bardzo się przydał. Wi pierwszych dniach mały był w niego praktycznie cały czas zawinięty. Potem jak troszeczkę podrósł to rożka używałam zamiast kołderki.

Ja tez korzystałam z rozka i mogę polecić mi się przydał

Ja miałam jeden ale to fajna i przydatna rzecz :slight_smile:

ja mam 2 plus jeden do chrzcin, mimo iż z nich jeszcze nie korzystam to patrząc na teorie wykładaną w szkole rodzenie nie wyobrażam sobie by becika u nas zabrakło. Becik w tych pierwszych chwilach daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, ciepła ze względu na to że choć trochę przypomina warunki jakie panowały w brzuchu mamy :)I tym mniej doświadczonym pomaga w noszeniu :slight_smile: Ponad to zaleca się by dziecko spało właśnie w beciku a nie pod kołderką gdyż może pod nią wjechać, wtulić się i może mieć to bardzo negatywne konsekwencje

Ja też jestem za tym, zeby dziecko na poczatku spło w rożku czy śpiowrku. Na pewno jest to bardziej bepieczne niż kołderka, bo dziecko nigdzie się nie wsunie.
Dodatkowo dziecko jest dość ciasno opatulone i czuje sie tak jak w brzuszku mamy.