Może gdybym kompletowała sama garderobę mojej córki urozmaiciłabym ją kolorami, z racji tego, że ubranka dostałam w spadku dominuje róż i biel ![]()
Ja większość ubraneo kupowała w uniwersalnym kolorze żeby też nie przesadzić z niebieskim kolorem że wszystkich kolorach kupowałam tylko nie fiolet ani róż.Jeśli bym miała dziewczynkę to tow nie chciałabym przesadzać i ubierać ja tylko na różowo.Mam taka koleżankę,która jak była w ciąży to prawie wszystko kupowała w różowym kolorze,jak byłam kiedyś u niej pokazała mi wyprawke to cała szafa była ubranek w różowym kolorze,to już jest chyba przesada ale to kto zależy kto jak lubi.Ale teraz jej córka ma 14 miesięcy i widzę że nie ubiera ją już tak na różowo,widocznie ten kolor już sie jej znudził,he ![]()
My z mężem jako że spodziewaliśmy się pierwszego dzidziusia postanowiliśmy iż do konca jego pleć pozostanie tajemnicą, w końcu to jedna z najlepszych niespodzianek w życiu
Rodzice nie wierzyli że wytrzymamy (sami umierali z ciekawości kogo noszę w środku :D) Nie obyło się od wróżenia z brzucha z zachcianek (których nie miałam) itd CHŁOPAK! Wszyscy tak mówili. Ja też tak podejrzewałam
całą wyprawkę jednak kompletowaliśmy uniwersalną. Podobały mi się kolory żółty i zielony… Jakie bylo zaskoczenie na porodówce kiedy urodziłam córeczkę!
Kolory okazały się dopasowane mimo nastawienia na synka(skoro wszyscy tak “wróżyli”) i chłopca może w odcienie różu bym nie ubrała to dziewczynka w niebieskim wygląda uroczo ![]()
ja kupowałam najwięcej w kolorze kremowym i białym. To są takie delikatne dla niemowlaka. Mam troche też rżowych ciuszków ale i niebieskie też się zdarzy.
No właśnie ja nie rozumiem tego “narzucania” kolorów w zależności od płci. Większość ciuszków i “gadżetów” kupowałam w kolorach neutralnych. Jak kupowałam wyprawkę, to Pani spytała czy chłopiec czy dziewczynka. Jak powiedziałam, że dziewczyna, to szukała tylko różowych. Poprosiłam, żeby tego nie robiła, że wolę beż/żółty itd.
Jak wybrałam biały przewijak z miśkiem, który był na niebieskim tle, to była oburzona i szukała mi innego
Hahaha. Dziwne… Nie lubię jak dziewczynka jest cała od góry do dołu ubrana na różowo.
Martyna masz rację ja też nie lubie gdy dziewczynka jest ubrana cała na różowo bez przesady ! Ale kto jak lubi i każdy ubiera jak się komu podoba,ale to że dziewczynka to nie znaczy że ma być ubrana tylko na różowo,przecież są też inne kolory a nie tylko niebieski czy różowy.
Moja córka jest głównie ubierana na niebiesko, z racji tego, że miała być chłopcem. Jakoś specjalnie nie kupowałam różowych ciuszków jak się urodziła, bo nie widziałam takiej potrzeby. Większość ubranek dostaliśmy od znajomych właśnie w kolorystyce niebiesko-zielonej. Czasami coś kupię, czasami coś dostanie różowego, ale jakoś specjalnie nie szaleję na punkcie tego koloru. A w niebieskim mojej kruszynie jest bardzo ładnie =)
moi chłopcy do 6 miesiąca życia najwięcej mieli ubranek żółtych i pomarańczowych sama nie wiem czemu.
Ja nadal jak coś kupuje to najbardziej podoba mi się kolor biały. I jak ubiore moja Ole na biało to wszyscy się zachwycają. Nie lubię za to ciemnych kolorów i czerwonego. Jakoś takie kolory nie pasują do niemowlaka.
Ostatnio na szczepieniu byłam świadkiem śmiesznej sytuacji, moja córka ubrana w pasiastą bluzkę która odzwierciedla jej taką jakby chłopięcą urodę + spodnie i różowe buty dające wyraźny znak, że jestem dziewczynką. Choć nie obeszło się bez pytań czy to dziewczynka czy chłopiec.
Jestem zwolenniczką ubierania zarówno w błękit jak i róż…odcienie czerwonego jakoś nie szczególnie pasują do mojej córki.
U nas kolory teńczy są, ale róż u małej przeważa, w zasadzie ubranek jej nie kupowałam, wszytsko dostaje a że większosć rodziców dopasowuje kolory do dzieci to tak to już jest
Synek natomiast nie ma za wiele niebieskiego, u Niego przeważają albo kremowe jasne kolory albo zieleń.
Moi chłopcy są niebieskimi i męskimi chłopcami; ) Wszystkie dziewuszkowe ubranka jeszcze nawet po Kassim oddałam, bo chrzestny Naszego synka zaraz będzie miał siostrzenicę no i tak się złożyło, że mogłam ze spokojnym sumieniem pożegnać się z różem… Chociaż i tak chłopcy wyglądali w nim uroczo^^
Wiecie co ja z kimś rozmawiałam z innego regionu Polski i ta kobieta się zdziwiła że chłopców ubieramy na niebiesko bo to przecież kolory Maryjne i do dziewczynek pasują
Mój syn posiada wiele ciuszków, zabawek czy gadżetów w uniwersalnych kolorach. Wózek mamy zielony, ubranka białe, żółte, czerwone, zielone, brązowe… Co prawda jest też sporo niebieskich jak i granatowych. Jednak bardziej uwagę przykładamy do wzorów. Teoretycznie kolory są dla mnie mało ważne, ale mimo to nie ubrałabym syna na różowo nawet po domu. Jakoś tak by mi to nie pasowało.
Jeśli chodzi o malowanie dziecięcych pokoików, zamiast różowej czy błękitnej farby wybrałabym białą (najlepiej zmywalną
). Dodatki do pokoju byłyby w odcieniach różu, błękitu, fioletu, zieleni, grafitu lub żółci, w zależności od upodobań.
Dawniej tak było chłopcy różowy- wzięło się od koloru szat Jezusa. Te szaty na obrazach są zazwyczaj czerwone, bordowe, albo właśnie wpadające w róz. A dla dziewczynek niebieski- kolor Maryjny.
Mama się mi troszkę dziwiła, że jak dostawałam jakieś ubranka od kogoś (po dzieciach) różowe to odkładałam.
Teraz się przyjęło odwrotnie. Tzn. dziewczynką pasuje każdy kolor, ale dla chłopca różowy, to rzadkość.
Ja, podobnie jak Małgorzata, nie ubrałabym synka na różowo…
no zgadzam się z wami - dziewczynka w każdym kolorze a chłopak jednak w różowym no cóż nie bardzo nawet czerwony pomarańczowy … no chyba że lamówki kieszonki ale mimo to jednak zgaszone kolory … chłopak to chłopak
Wiecie z moja córcią czasami jest tak że patrzy ktoś do wózka i… o! - jaki fajny chłopczyk … śliczny ładny … a ma przecież sukieneczkę! - więc myślę że to tak jakoś mamy zakodowane w głowach niebieski to chłopak a różowy czerwony dziewczynka …tradycja to silne poczucie że tak a tak ma być … a jasne jest że czasami ubieramy w to co mamy! …
To wczoraj mąż poszedł na zawody samochodowe z córką, która miała na sobie biały bodziak i granatowe spodenki a na głowie różowy kapelusik. Jakiś zawodnik podszedł to męża oznajmiając : " widzę, że syn już od małego interesuje się samochodami" :-0
Hehe Artan dobre gościu chyba ma problemy z kolorami
pewnie było zdziwienie męża…
Ja też czasem ubiore mała bardziej uniwersalne i jakiś akcent jeden jest damski tyle że nie wszyscy to widzą i zdaza się że usłyszę “jaki on śliczny” heh
Mi się to zdarza dość czeto chodź staram się różnymi gadżetami pokazać że to dziewczynka jakaś opaska z kwiatkiem sukienka ale czasem i nawet wtedy pytają albo mówią jaki śliczny chłopak
Moim zdaniem kolory nie są aż tak ważne ale naturalną rzeczą jest to że każda mama chcę ubrać dziewczynkę na różowo żeby wyglądała pięknie a chłopca ubiera się na niebiesko kiedy byłam z pierwszym dzieckiem w ciąży nie wiedziałam jaka jest płeć dziecka więc wybierałam kolory zarówno pasujące dla dziewczynki jak i chłopca tak jak teraz.