Regeneracja organizmu po porodzie

Czym jest połóg? Jak wygląda i ile trwa powrót ciała do stanu sprzed ciąży? Jak zadbać o siebie w tym czasie? Jakie są objawy baby blues? Zapraszamy do zapoznania się z artykułem :raised_hands: :revolving_hearts:

Drogie mamy, jak dbałyście o siebie podczas połogu?

3 polubienia

Pomagało mi dużo odpoczynku, zdrowe jedzenie i wsparcie bliskich

Mi pomógł mąż, jego wsparcie było nieocenione w czasie połogu. Zajmował się małą gdy ja dochodziłam do siebie, zajmował się mną, wspierał gdy łapałam po porodowego doła.

1 polubienie

Prosiłam męża, żeby przejął małą na kwadrans, żebym mogła spokojnie się wykąpać albo wypić kawę. I duzo leżałam – nie udawałam superbohaterki.
Starałam się nie brać na siebie za wiele.Jak miałam siłę, to spacer, jak nie to koc ,regeneracja i kangurowanie corki :blush:

Super artykuł. Najwazniejsze jest nie przemęczać się i brać jakieś witaminy bo jak by nie było przy karmieniu piersią potrzebujemy dużo więcej witamin żeby w mleku też one były. Niestety przy dwójce dzieci nie koniecznie można sobie na to pozwolić. Jeżeli nie za bardzo jest ktoś do pomocy to mama musi mieć siłę wszystko ogarnąć i tak naprawdę nie wiem z kad ale mamy ja mają.

Niestety ja za pierwszym razem chciałam udowodnić wszystkim, że sobie ze wszystkim sama poradzę. To co mi pomagało to odwiedziny mojej mamy i przyjaciółki podczas nieobecności męża - ich obecność była dla mnie bardzo ważna, uspakajałam się, a co za tym idzie i moja córka przestawała płakać

1 polubienie

Zwolniłam tempo życia, więcej odpoczywałam, ale stawiałam też na delikatny ruch na powietrzu, taki jak spacerki. Dużo pomogły mi też rozmowy z przyjaciółką i mamą, szczególnie gdy dopadł mnie baby blues, no i wsparcie od bliskich jakie otrzymałam - od męża i reszty rodziny - emocjonalne, ale też takie fizyczne, to oni gotowali i sprzątali, tak,żebym ja mogła skupić się na dziecku i dojściu do siebie.

U mnie było wsparcie męża również nieocenione , ciężko byłoby przejść przez to samemu

1 polubienie

Zdecydowanie za malo sie mowi o pologu, a 5 lat temu gdy rodzilam pierwszego syna to w ogole nie bylo takiego tematu.
Na szczescie maz byl na posterunku i mial caly miesiac wolne, wiec moglam odpoczywac i regenerowac sie. Po cesarce jednak trwa to bardzo dlugo, ja np mimo ze mija juz rok od drugiej to nie moge wiele rzeczy czy ćwiczeń wykonywac.
Mam tez wrazenie ze pewna wrazliwosc zostala juz ze mna na zawsze, wiele reklam np.mnie rozczula jak przy pologu bylo czy w ciazy.

1 polubienie

Oj tak zgadzam się że ciężko dojść do siebie i po ciąży i po CC

Dokładnie, po cięciu naprawdę długo wraca się do siebie

ja trzykrotnie rodziłam sn i doszłam dość szybko do siebie, po drugim porodzie było ciężej, ale dochodzenia do siebie po cc nie wyobrażam sobie. na szczęście udało mi się szczęśliwie urodzić sn

Dziekuje bardzo bardzo przydatne termin na 5 listopada zawsze warto poczytac

Mi bardzo pomagala rodzina to wiele dalo moglam wiecej czasu odpoczac przy pierwszym dziecku

Fajna data, moj maz ma urodziny 5 listopada :grinning:

1 polubienie

ja jestem z 6 listopada :smiley:

1 polubienie

Straszne jest to że tak na prawdę jeden i drugi poród potrafi wycienczyc kobietę i spowodować że długo będzie dochodzić do siebie. Okropne jest że często też kobiety są pozostawione same sobie bo muszą dać radę. My mamy znajomego któremu się urodzilo niedawno dziecko, jak jeszcze jego żona była w ciąży i nas odwiedzili to pytał czy mój mąż był ze mną po porodzie bo chciała udowodnić jej że on przecież może wrócić do pracy bo ona zaraz po nie będzie go potrzebować bo dziecko tylko śpi je śpi. Po pojawieniu się córeczki okazało się że nie tylko… Ale jak to stwierdził jego żona jest cierpliwa i da radę…

Mnie położna środowiskowa wrecz opierdzielala bo zawsze miałam obiad , posprzątane , zero plamek na podłodze po mleku , kazala mi odpoczywać i się regenerować po porodzie a ja swoje , ale po 2 tygn juz widziałam po sobie ze muszę zwolnić i zacząć sypiać razem z córką ,bo inaczej stojąc bym sie przewrociła z wyczerpania

Po pierwszych porodach doszłam bardzo szybko do siebie, wsparcie rodziny było chyba najważniejsze, rozmowy przy stanach w którym depresja uwielbia szaleć… Pomoc przy maleństwie żeby choć troszkę odpocząć, przy ostatniej było gorzej nie miałam kiedy odpocząć :face_with_peeking_eye: codzienne jazdy ponad 100 km do szpitala do maleństwa jedynie co to brałam witaminy ale to nic nie dawało chodziłam na , rzęsach, tu już rozmowy nie pomagały bo człowiek w głowie i tak miał milion myśli w sumie to dopiero po 3 miesiącach wróciłam do siebie. Podziwiam dziewczyny które robią wszystko w domu i mają na to siły :heart:

5 rzeczywiscie fajna data , boje sie aby nie byl to 1 jakos juz ta data mi sie nie podoba :grinning:

Ja szczerze mówiąc współczuję takim kobietą, jak czasem widzę i słyszę o kolegach męża i ich akcjach to się zastanawiam czy mój jest inny. Połóg to czas kiedy kobieta powinna na maksa odpoczywać, jeśli się dobrze czuje niech opiekuje się maleństawem robi co lubi ale nie że na pokaz albo dla zasady bo musi i ogarnia wszystko. Ważne jest wsparcie partnera i rodziny by właśnie odciążyło kobietę w tym wszystkim i pokazali że wykonała ciężką pracę by mała istota była na świecie