Ręczny czy elektryczny laktator

Mój ręczny się sprawdzał, tylko że do nastęonego dziecka raczej nie będzie się już nadawał. Za bardzo eksplatowany sprzęt.

Jeśli ręczny to warto ciut więcej wydać a kupić ręczny dwufazowy ale o niebo lepszy na pewno będzie elektryczny. Wątek warty przeczytania przez przyszłe mamy zawsze pomoże w wyborze czy ręczny czy elektryczny :slight_smile:

Tak, dobry wątek dla przyszłych mam :slight_smile:

U mnie sprawdzil sie reczny poniewaz pokarm odciagalam sporadycznie. Mialam tez elektryczny ale on w ogole mi nie podpasowal, byl glosny i powodowal duzo bolu podczas odciagania mleka. Jesli zamierzasz czesto odciagac pokarm to tylko elektryczny i polecam z firny dr. Dre - dziewczyny w szpitalu mialy i byly bardzo zadowolone.

dziewczyny, ja miałam pożyczony laktator ręczny podczas swojej historii i wspominam to jako traumę. teraz kiedy 2 raz się spodziewamy powiedziałam sobie, że wolę nie kupić kolejnego kocyka a zainwestować w dobry elektryczny, wg mnie to must have… pierwszym razem i jak i teraz jestem nastawiona na kp i uważam że to absolutny niezbędnik. Po 1 zaoszczędzamy czas, po2 możemy rozkręcać laktację, po 3 pomagać sobie w chwilach nawału, niestety mnie za pierwszym razem spotkał nawał i przy ręcznym laktatorze nie udało mi się w 100% zwalczyć jego negatywnych skutków… po 4 teraz mam starszaka w domu i myślę ze laktator to będzie moje zbawienie, kiedy będę chciała zostawić malucha z tatą, a ze starszakiem spędzić czas jak za starych czasów, tylko on i ja :)))

Magnez przy nawałach powinno się odciągać czy ręcznie czy laktatorem tylko do uczucia ulgi w innym wypadku jak ściągnie się więcej systematycznie to już zostanie ta większa ilość mleka na stałe po około 2 miesiącach po porodzie laktacja się stabilizuje. Laktator owszem jest przydatny jeśli chxe się mieć wychodne ale nie jest konieczny przy nawałach. W rozkręceniu laktacji też jest przydatny ale pamiętajmy że najlepsze co może być na rozkręcenie laktacji to mały ssak który ssa nasza pierś :slight_smile:

oczywiście zgadzam się ze wszystkim co piszesz, natomiast u mnie nawał nastapił pierwszy po 5 miesiącach, więc u każdego to inaczej wygląda… a poza tym jeżeli ssak jest leniuchem i niejadkiem od małego;) , laktator jest niezbędny, mój mały od początku był na granicy niedowagi, więc średnio mi pomagał w rozbujaniu laktacji…

Tak u każdego wygląda to inaczej niektóre mamy nigdy nawału nie miały i mleko było w wystarczającej ilości u innych trzeba bylo pomoc laktatorem w rozbudzaniu laktacji bo właśnie maluch był na początku zbyt leniwy no ale wg mnie zawsze można wybrać laktator i kupić jak soe okaże potrzebny tzn ze mąż kupi i przyniesie :slight_smile:

To tak jak w moim wypadku - nie miałam do tej pory nawału. Fakt w nocy jak mały dłużej śpi to piesi robią się twarde ale nie dokucza mi to w żaden sposób, nie boli itp. U mnie sytuacja jak u Magnez001 - laktator pomógł bardzo w rozbujaniu laktacji. Początkowo elekrtyczny w szpitalu a później ręczny w domu. Też nie miałam 2-fazowego tylko zwykły, jeden z tańszych, kupiony byle by był. Gdybym wiedziała w jakiej sytuacji się znajdę na pewno też wolałabym nie kupić innych rzeczy a zainwestować w porządny laktator. NIestety szpital u mnie np nie daje możliwości wypożyczenia a szkoda. Zwłaszcza mamom wcześniaków jest on niezbędny na początku. Mimo, że patrzeć na ten mój laktator nie mogę to i tak nie był aż taki najgorszy.

Bardzo dobry wątek: -) Ja nigdy nie mialam stycznosci z laktatorem elektrycznym.Przy synku odciagalam pól roku laktatorem zwyklym ręcznym i byla udręka rece bolaly i palce od odciagania.Teraz tez musze czesto odciagac jak musze wyjsc a chce karmic jak najdłużej.Dziewczyna w szpitalu odciagala laktatorem elektrycznym to naprawdę super sprawa.To wszystko zalezy jakiej firmy laktatory i jakie.

Ja jakbym była na swoim miejscu wtedy zainwestowalabym w ręczny ale dwufazowy wtedy czy teraz na elektryczny mnie zwyczajnie nie stać ale jak ktoś używać będzie bo będzie wychodzić to elektryczny jak najbardziej fajna sprawa najlepiej dobrać cicho pracujący i z systemem dwufazowym imitującym odruch ssania maluszka .

Mnie też na elektryczny nie stać. A przydał by mi się dwufazowy imitujący odruch ssania dziecka. To tak w skrócie.

dokładnie, różnica między recznym a elektrycznym jest pirunująca, ale tak samo jesli chodzi o komfort i czas jaki potrzeba na ściagniecie tej samej, lub przy elektrycznym wiekszej ilosci mleka… Jesli tylko finanse pozwalają oczywiscie elektryczny, to chyba wiekszosc z nas sie z tym zgadza…

Cześć dziewczyny, bardzo przydatny wątek. Jestem w 30 tygodniu ciąży i właśnie jestem na etapie wyboru laktatora. Czy z wyborem laktatora lepiej wstrzymać się do porodu czy już na tym etapie wybierać? Z tego co udało mi się ustalić to dwa wiodące modele to ten od Lovi i Avent (jeżeli mowa o latatorach elektronicznych). Jak Wasze zdanie w tym temacie? Który latator wybrać aby odwzorowywał jak najdokładniej ssanie dziecka?

ja jestem zdania ze lepiej miec od razu, ale byc moze dlatego ze jestem w 2 ciazy i wiem jak bardzo byl mi potzrebny za pierwszym razem, a niestety go nie mialam i na szybko musialam kombinowac/pożyczać i to byl reczny niestety… natomiast czesc dziewczyn sugeruje ze mozna sie wstrzymac do samego porodu, a potem w razie potzreby wyslac meza… ja jednak sugerowalabym dokladnie poczytac opinie i wskazówki i zdecydować się na konkretny model, a potem tylko dokladnie spisac nazwe i model, tak zeby maz wiedzial dokladnie co chcemy, a nie czul jeszcze presji ze to on ma zdecydowac. Wiem ze dla facetow to jest czarna magia, wiec pojedzie do apteki i powie Pani magister poprosze laktator. -jaki? - nie wiem, prosze mi cos polecić… wolałabym tego uniknąć… wiecie o co chodzi :slight_smile:

Dziękuję za opinię. Rzeczywiście w tym temacie wolałabym nie ryzykować dokonania wyboru przez męża. Szwagierka miała taki problem że jej syn nie chciał ssac piersi od samego początku i od razu musiała korzystać z laktatora. Nie przygotowała się na tą ewentualność i zdała się na męża. Z tego co mówi nie był to dobry pomysł:) też myślałam o laktatorach lovi. Niestety nie znam nikogo kto by miał ale na forach widzę dużo pozytywnych opinii.

Dokładnie, tym bardziej, że wiem jak to jest zanim dzdziuś się narodzi mamy czas żeby poczytać opinie, zapytać na forum, tak jak np tutaj. Po porodzie możne być różnie, zwłaszcza w 2-3 dobie, kiedy dzidzia sie “budzi” i jest bardziej aktywny, jedyne o czym marzymy to żeby nie płakał. Wtedy tez pojawia się pierwszy kryzys laktacyjny, zwłaszcza po cc, kobiety myślą ze maja za mało pokarmu i zaczyna się jazda… naprawdę warto sobie oszczędzić stresu na szybko łapania obojętnie jakiego laktatora w aptece i sklepie, oby tylko coś mieć… takie jest moje zdanie…

W szpitalu spokojnie można korzystać z tego szpitalnego ja osobiście wybrałabym wcześniej model pokazała mężowi i w razie potrzeby aby kupil dokładnie taki. Wcześniej bym zorientowala się gdzie taki można dostać. Może się okazać że laktator nie będzie potrzebny wgl więc po co od razu kupować jak się nie użyje no chuba że jesteś pewna ze będziesz z niego korzystać tzn wychodzić gdzieś i chciałabyś zostawić swoje mleko w butelce aby tata czy ktoś kto będzie się opiekować dzieckiem podał twoje mleko wtedy jak najbardziej warto już wcześniej zainwestować. Jest pomocny laktator ale pamiętajmy że najlepszym laktatorem jest mały ssak przy piersi to on najlepiej rozhula laktacje no chyba że mały ssak ma problem ze ssaniem wtedy laktator jest mega przydatny. Osobiscie wybrałabym lovi z systemem imitującym ssanie dziecka

Jeśli jesteś w ciąży to możesz sobie wybrać model, a mąż kupi go po porodzie. Może się okazać, że laktator nie będzie ci potrzebny. Więc po co za w czasu kupować laktator. Jest to spory wydatek. Będąc w szpitalu możesz korzystać ze szpitalnych. Ja przed porodem nie kupowałam laktatora, a teraz bardzo by mi się przydał. Często wychodzę, a córkę karmie piersią. Więc pokarm ściągam i potem przelewam do butelki, a później moja mama podaję mleko córce. Ja ściągam pokarm ręcznie. Długo z tym schodzi. A taki elektryczny to by mi odciążył ręce i postawę, w której ściągam pokarm.
Musisz się nad tym dobrze zastanowić. Czy bedzie ci od razu potrzebny po porodzie. Jeżeli zamierzasz karmić piersią i jesteś na to nastawiona od samego początku, a wiesz że będziesz wychodzić z domu to warto mieć go przed porodem.

Co sądzicie o mrozeniu odciagniętego pokarmu? Czytałam, że można go przechowywać do 3 tygodni. Czy mrożenie wpływa na jakość pokarmu?