RD po 4 miesiącu

No ja mam akurat te 200 ml, więc trochę pustego miejsca zostało, ale chociaż są na płasko w zamrażarce, zajmują mniej miejsca niż pojemniki no i nie trzeba ich myć :rofl:

Ale bym zjadla krem z zielonego groszku ! Jadlam 2 razy w życiu i byl kosmiczny ! Chyba musze zrobic, ale nie do konca wiem jak :rofl:

Ja zagotowałam podudzie z kurczaka, dorzuciłam marchewkę, ziemniaki, seler, pietruszkę i zielony groszek mrożony. Pod koniec gotowania dodałam natkę pietruszki. Potem wszystko zblendowalam i jest okej. Ja najbardziej lubię taki z groszkiem ptysiowym albo grzankami :smiling_face_with_three_hearts:

Kazdy krem musi miec swoja grzanke :rofl: najlepiej musnieta maselkiem czosnkowym :rofl:

Ooo tak! Ja jeszcze czasami do kremu dam chips z bekonu :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Jakbym czytala swoje idealne menu :rofl: zawsze do kremu z dyni dodaje pestki slonecznika i chipsy z bekonu :see_no_evil:

1 polubienie

To chyba tak samo jak wszystkie zupy krem czy to z groszku czy brokułów czy z dyni.

1 polubienie

Tak to są ich plusy. Duzo się zmieści i później do wyrzucenia. Ja kocham mrozić w nich musy owocowe

1 polubienie

Ja lubię do zupy krem groszek ptysiowy ale ten z Lidla tylko

Ja robiłam sama, ale tylko raz, później już mi się nie chciało :rofl:

Zadbaj o to, by mieć przynajmniej kilka sztuk małych na testy smakowe

To też super pomysł :bulb: :smiling_face:

Dla tego ja też dawałam tylko na wyjazdach , lub jak nie miałam możliwości zrobić samej

To ja też tak robię ale nie jest jakoś super zainteresowany tymi słoiczkami …

Ja jak gotuje to dodaje przyprawy. Dzisiaj robiłam krem z pomidorów i dałam i bazylię i czosnek i miało smak naprawdę dobry. Odlałam trochę, doprawiłam jeszcze solą i pieprzem i kolację dla męża mam z głowy :rofl::rofl:

Ooo, dobry pomysł :smiley:

1 polubienie

No źle się wyraziłam. Już edytuje post chodziło mi o przyprawy w sensie pieprz czy jakąś ostra papryka czy sól. Jakieś zioła też dawałam i jak może być spagetti bez czosnku :smiley:

2 polubienia

Też tak robię że doprawiam pod nas na końcu a wcześniej dla dzieci i jest dużo lepsze niż słoiczki jak dla mnie . Bo słoiki dzielą się na dwa wsuztsko co smakuje pomidorowo i druga opcja z rybą :rofl:

Patrząc po składach to w większości przeważa marchewka i pewnie dlatego smakują tak podobnie. Mojemu dziecku na początku nie smakowały, bo właśnie nie miał przekonania do marchewki.

ciężko przewidzieć czy rozszerzanie diety pomoże na niedokrwistość. Dziecko na początku zjada naprawdę małe ilości jedzenia, więc ile z tego przyswoi żelaza? Niewiele moim zdaniem. Szczególnie, że łatwo przyswajalne żelazo to to w wołowinie czy jagnięcinie, a nie wiem czy 4 miesięczny brzuszek poradziłby sobie z takimi daniami :slight_smile:
Jeżeli czekają Was częste wizyty w szpitalu to tym bardziej nie utrudniałabym sobie życia rozszerzaniem diety w 4 miesiącu. Ale jeśli bardzo chcesz, bo martwi cię anemia, to przynajmniej skonsultuj się wcześniej z pediatrą i dietetykiem.

Domowego jedzonka nic nie zastąpi :smiley: ja lubię przyprawy z lidla bez soli, mam też takie mieszanki Zioła ojca Mateusza, też nie zawierają soli. I nawet ja jestem w stanie zjeść takie jedzonko, chociaż że nie jest posolone.

Z Lidla fajna jest ta piramidka do rosołu i pomidorowej . Zioła takie gotowe do wrzucenia jak się gotuje zupę

1 polubienie