Rak szyjki macicy

Niestety tak jest bo wiele osób unika lekarza, wstydzi się, czy woli nie wiedzieć, albo jak pójdzie to boi się że coś się znajdzie. Trzeba edukować, edukować i jeszcze raz.

A potem też przydałaby się dzuiałająca służba zdrowia, aby jak się wykryje, a czas się liczy nie czekać w kolejce.

Staram się raz w roku zrobić cytologię i obowiązkowo wizyta u kardiologa (nadciśnienie) 

Przyznam,że nie lubię chodzić po lekarzach...a badania piersi nigdy nie miałam robionego.

Od nadcisnienia chodzisz do kardiologa??? Ja przyznam ze dostalam.leki od internisty u kardiologa bylam kilka razy zaledwie 

A słyszałyście o tych dwóch kobietach, które miały w sobie ponad 20-kilogramowe guzy jajnika? I chodziły z nimi całymi latami, dopiero przypadkiem się wydało, co w sobie noszą. Tak to niestety wygląda, że ludzie nie chodzą się badać. I misiowa dobrze pisze, trzeba ludzi edukować i inwestować w profilaktykę.

Kareo wydaje mi sie ze tak często sie dzieje na wsiach, lub w miejscach gdzie ludzie że tak powiem sa bardziej zaniedbani, wydaje mi się ze ludzie którzy mają gospodarke, to rzadko dbają o swój stan zdrowia, bo nie maja na to czasu

Moniczka to koniecznie udaj się na USG piersi. Ja chdoze co rok zawsze we wrześniu na USG piersi i cytologię też staram się robić co rok. Jetsem w grupie ryzyka jeśli chodzi o raka piersi,więc sobie o to dbam,ale nawet nie będąc dziewczyny pamiętajcie badajcie się ! Bo w czas wykryty rąk uratuje Wasze życie!

Anita to już nie te czasy ze na wsiach jest dużo gospodarstw a jak są to Już rzadko kobiety na nich nie pracują

Nati oj są jeszcze takie domy, tylko my jesteśmy bardzo z dala od nich i tego nie widzimy, czasami pokazuja w tv jak mieszkają ludzie, dziś pisali o bezdomnej ze urodziła dzidziusia, taka osoba na pewno nie dba o siebie szczeście ze była rzesza ludzi którzy sie nia zajeli i zainteresowali w pore;)

Anita, ale akurat chyba te panie wcale nie były ze wsi. A jeszcze rok czy dwa lata temu dziewczyna 25 lat też trafiła do szpitala z takim guzem.

Poza tym chyba tym bardziej powinno się stawiać na profilaktykę i próbować docierać do takich ludzi :) Bardzo często to nie jest brak czasu, tylko podejście w stylu: "a co ja tam będę po lekarzach chodzić, jeszcze mi coś wykryją". A fakt, że ochrona zdrowia jest obecnie w zapaści i zdiagnozowanie dolegliwości wymaga teraz utraty wielu nerwów i szarpaniny raczej nie zachęca do częstszego badania.

 

Niestety bardzo często też zadbane kobiety mają takie guzy w późnych stadiach stwierdzane, bo nie mają czasu do gina iść albo się boją zrobić badania bo a nóż coś wyjdzie... 

Kaero mówiac wieś nie mam na myśli kogoś obrazić, tylko chodzi mi o miejsca takie bardziej zaniedbane, a czasami wystarczy obejrzeć" nasz nowy dom" aby zobaczyc jak ludzie żyją, niektórzy nie mają na drewno ogrzewanie wychodki na dworze, brak bieżącej wody w domu, coś co dla nas jest standardem dla innych jest wygodą wyższego rzędu ;/  niestety tacy ludzie stawiaja na inne priorytety nizeli badania ;/

 

Często idzie sie na badania jak juz coś sie dzieje;( zreszta wystarczy zapytać w rodzinie mamy czy ciotki kiedy robiły cytologie;) do póki człowiek płodny ;) dba o siebie a potem... różnie bywa pojawiaja sie dzieci i staja sie ważne inne priorytety a o sobie sie zapomina

Anita w mieście tez zdazaja się tacy ludzie ☺

Mam znajomą która dokładnie gdzies tak około roku temu wyczuła u siebie w piersi guzek zwlekala z pójściem na usg bardzo długo bo kilka miesięcy zawsze miała jakaś wymówke a to covid a to nie ma terminu a to coś tam w końcu się wybrała i lekarz stwierdził że to coś poważniejszego wyslal ja na biopsje znow miala umówiony termin w między czasie wyczuła kolejnego guza i odwołała termin znow z jakiegoś niby poważnego a tak naprawdę blachego powodu przełożyła to na odległy inny termin czy pójdzie następny razem czy znow cos wymyśli ciężko stwierdzic . Troche sie dziwię bo ma męża kilku letnia córeczkę z tego co wiem to chcą mieć jeszcze jedno dziecko i jak można aż tak to lekceważyć.  Domyślam sie ze kieruje nia strach.....no ale przecież kobieta ma dla kogo żyć i sie dziwię bo może lepiej było by zbadać i leczyć to wczesniej 

Niektórzy nie dbają o siebie i mają dziwne pojęcie na temat leczenia i szpitali. Często słyszę ze "lekarzy trzeba omijać łukiem " albo "jak pójdziesz do lekarza to na pewno coś znajdzie". Myślą że lekarz bardziej zaszkodzi i nie leczą się. 

Mama być moze jej nie zależy na jej życiu. Mi w ciąży wykryto dwa guzy na tarczycy. Lekarz mówił,że można biopsję zrobic po ciąży bo był to początek i obawiał się,że stres może na mnie źle podziałać. Zadał pytanie czego bardziej się obawiam przebiegu ciąży z moja historia czy biopsji. To stwierdziłam,że wyniku biopsji i wolę to zrobić już i najwyżej działać zaraz po porodzie,a nie czekać znowu na biopsję, wynik .

Myślę,że to jest kwestia człowieka ja bym zwariowała nie wiedziac tyle miesięcy czy mam raka

Mama być podejrzewam że bała się diagnozy i co dalej. Dlatego tak robola.choc.moge się mylic. Strach dużo właśnie zmienia w naszym życiu że nie myślimy racjonalnie

Niestety strach to najgorsze co może być 

PannaXoanna dokładnie tak, wychodzą z założenia że lepiej nie wiedzieć że się na coś choruje.. 

Dużo osób woli nie wiedzieć co tam siedzi niż się zbadać. Chyba nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji odciągania tego w czasie