Rak szyjki macicy

Kiedy lekarz mówi jeden i drugi, że wcześnie wykryte zmiany nowotworowe szyjki macicy kwalifikuje się do wycięcia chorych zmian czyli jakiś skrawek większy mniejszy szyjki macicy. I nie ma innego rozwiązania. Gdybym nie poszła na badanie ginekologiczne nawet bym nie wedziała że coś ze mną nie tak bo skąd skoro nic nie boli. Jak w dzisiejszych czasach jest możliwe że nie ma na to leku a trzeba pozbywać się części ciała która nigdy nie odrośnie. Nie moge tego zrozumieć. Tym bardziej że po takiej inwazji jest ryzyko niedoniesienia ciąży. Dlaczego Polska jest krajem w którym najwięcej się słyszy o raku szyjki macicy. No po prostu tego nie rozumiem

 


 

Talura dlatego, że w Polsce kobiety nie chodza regularnie do ginekologa i nie wykonują cytologii regularnie, bo to właśnie ona pozwala wykryć pierwsze komórki nowotworowe i uniknąć konizacji szyjki macicy.. 

Jeśli ktoś robi cytologię raz do roku i kontroluje się u gina co pół roku to rzadko takie przypadki się zdarzają. Ponadto kobiety nie szczepia się na HPV który jest czynnikiem ryzyka raka szyjki macicy. Większość nawet nie wie że jest taka szczepionka. 

Przykro mi, że tak u Ciebie wyszło, ale znam kobiety, które po konizacji urodziły bez problemów. 

Kobiety zazwyczaj chodzą na badania cytologiczne raz w roku niestety czasem zdaza się ze rak postępuje tak szybko ze potrafi w pół roku być juz bardzo porozrzucany i zaawansowany 

Nati tu masz rację taki przypadek niestety dotkną, moja koleżankę. 

Warto te badania robić co roku, chociaz ostatnio słyszałam ze wystarczy raz na 2 lata, ja zawsze staram sie co roku takie badanie wykonywać;( zwłaszcza ze miałam czeste problemy krwotoczne, lepiej reagować szybciej niz za późno.

 Nie wiem czemu kobiety nie dbają o siebie i nie robią takich badań, zawsze takie badania robiłam w marcu w miesiącu swoich urodzin;) 

Również ostatnio dowiedziałam sie ze mam wirusa HPV ale po gastroskopii w przełyku. Ten wirus ma podobno tylko 2 typy, jeden ten łagodny a drugi który może zmienić sie w raka... tylko problem taki ze chciałam zrobić cytologię a tam nie ma tych numerków (nie wiem jak fachowo nazywają sie te numerki) Normalna cytologia wyszła ze są lekkie stany zapalne ale komórek rakowych nie ma...

Licze na to, ze pomogą nowe metody leczenia za pomoca marihuany medycznej https://centrum-mk.pl/

Ja chciałam rok po roku zrobić to mi lekarz wpierał,że raz na 5 lat wystarczy i położna to samo. Powiedziałam,że zapłacę za to niech mi to zrobi prywatnie choć byłam na NFZ. To się zaczął tłumaczyć,że to nie chodzi o koszta bo to tanie badanie,ale nie robi się go tak często.  Osobiście staram.soe zrobić raz na rok bo takie są wytyczne,ale chyba nie dla każdego lekarza

U nas kobiety bardzo niechętnie się badaja często zdarza się ze do lekarza trafiają dopiero gdy doskwieraja jakies konkretne objawy

Ja robię cytologię co roku- mam 29 lat i od 9 lat robię regularnie.

Ja tez robie regularnie ame znam duzo kobiet ktore w ogole o to nie dbają 

Tarula, bardzo mi przykro i współczuję Tobie. Trzeba przyznać dziewczynom rację- niestety często kobiety nie badają się regularnie :( Moja siostra jest w podobnej sytuacji.Nic nie bolało, ale organizm czasem dawał znać,że coś jest nie tak choćby tym ,że okres był bardzo nieregularny. Długo to lekceważyła i niestety później był ogromny strach. Aktualnie sytuacja jest opanowana , ale strach niestety już nie opuszcza.

Mazia ja też słyszałm ze mozna robić raz na 2 lata ale to tylko od jednego lekarza, od swojego zawsze jak jestem to pyta kiedy ostatnio była robiona nie kosztuje dużo takie badanie nawet prywatnie 50zł to nie uważam za wyzysk a warto wiedzieć czy coś jest nie tak.

Na nfz nie wiem czy nie jest raz na 2 lata ale jeśli nawet tak jest, to warto kontrolować chociaż i co te 2 lata

Dużo zależy od podejścia lekarza, mój lekarz wykonuje mi raz do roku i nie muszę go prosić tylko sam z siebie wykonuje mi badanie. Są również kobiety które bardzo zadko chodzą do lekarz i przez to też nie wykonują badań kontrolnych 

Talura współczuję. Często tak jest że nie wiemy że nam coś dolega bo nie ma objawów plus właśnie nie badamy się regularnie. 

Mój lekarz również bez problemu wykonuje mi cytologie jeden raz w roku. 

Zwykłe badanie cytologiczne, a tak wiele znaczy.Teochę udzieliło mi się tej przykrej atmosfery i tak sobie myślę,że lada chwila też muszę pomyśleć o wizycie u mojej gin.

Ja teraz regularnie staram się robić cytologię nie patrzę na to czy jest wirus czy nie 

Niestety medycyna miała iść do przodu ale nie w Polsce warto się badać i działać szkoda cierpieć potem niestety czasem trzeba przejść przez najgorsze ale żyć wiem coś o tym 

Ja cytologie tez robie raz do roku . Żeby nasze wykrycie choroby szlo w parze w PL z jej leczeniem to jeszcze musi potrwać niestety nasza sluzba zdrowia pozostawia wiele do życzenia

tak naprawde to co roku powinno sie robic cały pakiet badań nie tylko cytologie ale i usg piersi i o któej też sie zapomina;)

ale i pakiet badań krwi, a szczerze to się dopiero wtedy robi jak juz sie zaczyna coś dziać;(