Pytanie o wodę

roxi133 zostało udowodnione przez europejskich naukowców, a nie amerykańskich, że aspartam nie powoduje raka u ludzi. Szczury zdychały, ale ludzie po tym nie umierają.

4lomza - Forum ogólne - POTWIERDZONE 22 LETNIMI BADANIAMI ASPARTAM POWODUJE RAKA DZIECI TO PIJĄ poelcam przeczytać pierwszy wpis

wystarczy ze staram sie wszystko gotowac, bez dodatków itp więc na taka chemiczną wodę sobie pozwolę. co innego dziecko:) ale i tak on zwykłej wody nie chce pić od początku :frowning:

mój synek też tak ma dominika :confused: że sama woda nie za bardzo mu podchodzi. Choć miał taki okres, że wypijał po 6 butelek wody z 1,5 łyżeczką herbatki granulowanej i powiedziałam dość, że za dużo pije i żeby go przystopować trochę to zaczęłam mu podawać wodę i faktycznie podziałalo i pije mniej :slight_smile:

Kacper to ma odruch wymiotny, jak miał zaparcia to mu na siłę dawałam strzykawką, bo wtedy jeszcze 4 miesiecy nie skonczył i nie mogłam soczków. herbatka rumiankowa też odruch wymiotny. rozcienczam mu soki woda i musze spróbować tak że bede zmniejszac ilosc soku a wiecej wody i moze wkoncu się przestawi na sama wodę:)

Dominika ja tak próbowałam i skończyło się na tym, że synek nie chcial pić. Nie dal się oszukać :stuck_out_tongue:

magiczny podejrzewam że i u mnie też nie będzie chcieć. ale mimo że najpierw próbowałam podawać wode a dopiero soki to i tak tej wody nie zaakceptował… może w przyszłości da się namówić :wink:

tylko, że u mnie w szpitalu kazali podawać dziecku glukozę i raczej przez to synek już nie chciał tknąć wody :< ale trudno, nie będę się tym przejmować :slight_smile: na całą butlę wody 2 płaskie łyżeczki herbatki granulowanej to nie tragedia :slight_smile:

u mnie jak babka przystawiała małego do piersi to najpierw strzykawką glukoze i wtedy do piersi i zalapał bo inaczej nie tknął…

Dodawanie wody do mleka nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, zasięgnij porady specjalisty i poczytaj odpowiednie lektury :slight_smile: powodzenia

edit: Słyszałam o takim programie zdrowy start w przyszłość, podobno ciekawie i konkretnie piszą

jeśli moderator nie usunie, to tutaj masz link:

a co innego zamiast wody dodasz do mm? Sok pomarańczowy ? :wink:

AnnaKO a jak inaczej zrobić mleko ? przecież każde mleko tak się robi,nie ma reguły na to. Chyba że chodzi Ci o dolewanie większej ilości wody niż zalecana do mleka no to wtedy się zgodzę bo podaje sie tyle ile jest na opakowaniu i ani więcej ani mniej.

znam mamy, które właśnie do takiego mm dolewają więcej wody lub na odwrót dosypują więcej proszku, bo myślą, że to w jakiś sposób zagęści mleko i dziecko będzie dłużej syte, co oczywiście jest nieprawdą. Dolewanie wody do zrobionego juz mm może nie dostarczyć wielu cennych składników odżywczych i witamin, a z kolei dodanie za dużo proszku może prowadzić do różnego rodzaju problemów brzuszkowych.

Problemy z brzuszkiem to najmniejszy problem ale z powodu za dużej ilości białka dziecko może się nabawić problemu z nerkami. Także wtedy to dopiero byłoby niewesoło. Moja tesciowa raz zrobiła młodemu na 90 ml wody 6 miarek mleka żeby się najadł… A dziecko? dziecko potem zrobiło mi taką jazdę że nie można go było dotknać tak go brzuszek bolał… Więc trzeba uświadamiac jak czasem babcia zostaje z maluchem czy jakaś ciocia aby nie przedobrzyły przypadkiem bo o ile samo mm jest dobre tak już duże ilości proszku moga być bardzo szkodliwe.

najgorsze to co mozna zrobić to zmienić proporcje po swojemu… ja to jak małego musze z mężem zostawić to nalewam wode do butli, do podgrzewacza i szykuje mu w specjalnym pojemniku odmierzoną porcję mieszanki, bo on zakrecony to moze się pomylić…
Roxi tesciowa zrobiła raz, a ja miałam taka znajomą która więcej dosypywała na noc żeby dłużej dziecko spało i miała jeszcze gorzej bo płakało w nocy…
Mój mały to i tak co chwile bóle brzucha to tak z tym uwazałam, kazda miarka musiała być równiutka, nie za dużo nie za mało :slight_smile:

Ja swojemu mężowi, jak gdzieś wychodzę to zostawiam kartkę - ile ml wody i ile miarek proszku… Niektórzy faceci robią na oko… Z tym też się spotkałam na jakiś forum właśnie… Moja szwagierka też zrobiła tak kilka razy, że dosypywała więcej, ale ją uświadomiłam, że po to są zalecenia producenta, żeby się do nich stosować i powiedziałam jej jakie mogą być konsekwencje… No i teraz już normalnie robi mleko, wg zaleceń

Ja również napisała mężowi kartkę z proporcjami . Może na opakowaniu to jest czytelnie wyjaśnione , ale on jest w stanie coś pomylić. Szkoda ,żeby później brzuch córke bolał .Obok mleka zostawiam mu butelkę wody z której ma przygotować mleko. Boje się ,że przypadkiem doda gazowanej :slight_smile:
Mąż jest ogarniętym człowiekiem ,ale gdy mleko przygotowuje raz na miesiąc i gdyby to robił w pośpiechu to mogło by być różnie.

Ja mojemu tylko raz powiedziałam a tak wie że miarka na 30 ml i tego się trzyma :slight_smile: najprościej mu było zapamiętać niż jakbym mówiła że ma zrobic 120 i 4 miarki :smiley:

ja gdy jest za gorąca albo szybko studzę albo dolewam wody mineralnej. Nigdy nie było problemów z brzuszkiem po tym u synka. Ale częściej jedziemy na samej przegotowanej

A jakiej wody używasz N.Nijaka-Kloc? Wysoko czy niskomineralizowanej? Bo to też jest bardzo ważne

u mnie się zrobił problem, zawsze kupowałam wodę w tesco… poszłam ostatnio inne opakowanie, ok zmienili… dziś wlewam do wygotowania butelek, wyciągam butelki i sa całe w osadzie z kamienia!!! no ale sie wkurzyłam czytam skąd ta woda i jest z innego źródła niż tamta :confused: ciekawe co moje dziecko będzie pic :frowning: