Pytanie o wodę

Zawsze i wszędzie dzbanek z przegotowana zimna wodą niech będzie :wink: to podstawa w mym domu, o czym mówię nie po kryjomu :wink: a tak poważnie to taki dzbanek i starszak wykorzystuje do zalania sobie szklanki z domowym syropem owocowym itp. także:
“Dzbanki przegotowanej wody mnóżcie się !! :)”

Ja mam zawsze w czajniku przegotowana wode.

U nas też w dzbanku zawsze jest przegotowana woda. Wtedy tylko ją podgrzewam do odpowiedniej temperatury i robię mleczko, kaszkę czy kleik dla malucha.

Tak chyba najwygodniej bo zanim woda by sie zagotowala i wystygla nie jedno dziecko by sie nie moglo doczekac.

mój narwaniec na pewno by nie doczekał się mleka jakbym musiała czekać aż woda przestygnie dlatego wcześniej gotuje i hyc do podgrzewcza :slight_smile:

A ja powiem Wam, że z tym nie przesadzałam. Jeśli ugotowałam wodę, a synek był akurat głodny to dolewałam mu zwykłej wody butelkowej. Nigdy mu nic nie było. Żadnych problemów z brzuszkiem nigdy nie miał

W razie potrzeby, to na szybko chłodziłam wodę pod strumieniem zimnej lub w naczyniu z zimną wodą. Jednak rzadko zdarzało się, żebym nie miała przegotowanej wody. Nie dolewałam wody z butelki.

ja również używam wody przegotowanej albo prosto z czajnika albo z dzbanuszka który jest na to przygotowany i potem do podgrzewacza, choć ostatnio nie miałam co robić na wykładach i czytałam etykietkę z wody która kupje (primavera) i jest tam napisane że jak najbardziej jej też można do tego celu używać

Co rano przygotowuje mm na wodzie butelkowej z nestle lub innej . Nigdy dziecku nic nie było a powiedziała bym nawet , że na takiej wodzie mleko bardziej córce smakuje. Takiej wody do mm używam od kiedy córka skończyła 12 miesięcy , a sama wodę pije od 4 miesiąca. Nigdy nie gotowałam wody źródlanej.

a wodę używam żywiec zdrój odkąd synek się urodził bo w kranie mam tragiczną teraz ma 3 latka to tylko filtruję wodę w dzbanku i oczywiście przegotowuję bo kranówki nie dam mu do picia :slight_smile:

magicznypazur ja bym się nie podjęła dodać z butelki bo po prostu synek ma delikatny brzusio, jak będzie starszy to wtedy może się zdecyduje ale pewnie sporo czasu upłynie :slight_smile: tym bardziej z kranu nie podam

wiesz może to zależy od dziecka :slight_smile: ale jak widać, nie tylko mojemu szkrabowi nic nie było :slight_smile: Ja z kranu nie podaję wody, bez przesady :wink:

U nas woda przegotowana jako zimna w czajniku, a w termosie przegotowana gorąca i mieszamy :slight_smile: Kiedyś zdarzyło mi się raz użyć mineralnej żywiec zdrój, nie przegotowywałam jej i Małej nic nie było. Ale częściej używam przegotowanej.

Wszystko zależy od dziecka - niektóre źle reagują na wodę z kranu, a innym nic po takiej wodzie nie jest.
My używamy wody z kranu - gotujemy ją i przelewamy do osobnego dzbanka, a gdy jest pora karmienia - podgrzewamy.

Moja kranówka jest tragiczna dlatego kupowalam dla dziecka żywiec zdrój.

Ja uważam, że najlepszą wodą jest woda “Mama i ja” która posiada pozytywną rekomendacje “Centrum Zdrowia Dziecka”.
Opisywana woda ma poniżej 250 mg/l skadników mineralnych co napewno dla dziecka jest bardzo wskazane.
Mam porównanie z wodą “Żywiec zdrój” i nasze dzieciątko o wiele lepiej na nią reaguje, po żywcu boli go akurat brzuszek (Dawidek ma duże skłonności do alegrii).

1

Mój teść np ma papiery na to, że wodę w kranie ma tak samo “dobrą” jak źródlane wody butelkowane…
ja malutkiemu dziecku nie podałabym wody źródlanej, nawet tej “Mama i ja”. Wolałabym dać mineralną - niskomineralizowaną i mieć pewność całkowitą co do pochodzenia i składu wody :slight_smile: Ale każdy robi to co uważa za sluszne

a ja podaję przegotowaną wodę z kranu, którą wcześniej przepuszczam przez filtr, więc dziecko pije bez żadnej szkody dla siebei

Zawsze używam wody przegotowanej. Należy dluzej ją gotować przed podaniem dziecku. I ostudzić.

A ja podaję i przegotowaną wcześniej przefiltrowaną z kranu i butelkową, najczęściej żywiec. Nic nigdy małej się nie stało. Z butelkowaną wiadomo, że trzeba patrzeć na etykiety by była niskosodowa, niskozmineralizowana i miała pozytywną opinię choćby IMiDz. Tej butelkowanej nie podgrzewam.