Pytanie o tabletki antykoncepcyjne

Z góry przepraszam jeśli pytanie powinno być w innym wątku. Szukałam i nie znalazłam podobnego wątku więc pytam. Ginekolog przepisał mi przy karmieniu piersią tabletki antykoncepcyjne Cezarette. Wszystko jest ok ale po tygodniu stosowania pojawiły się sporadyczne plamienia (krwawienia) które trwają już 4-5 dni. Nie są ani bolesne, ani obfite. Na ulotce pisze, że mogą się zdarzyć. Tabletki jednoskładnikowe bierze się przez 28 dni cały czas nie robiąc żadnej przerwy jak w przypadku normalnych dwuskładnikowych kiedy pojawia się okres.

Czy któraś z Was stosuje / stosowała te tabletki i miała takie krwawienia?

Ja brałam ,ale jeszcze zanim planowałam dziecko :wink: Tyle ,że ja brałam yasminelle dwuskładnikowe ,gdzie robiłam tygodniową przerwę na krwawienie. Ale plamiłam pierwszy miesiąc brania. Zrezygnowałam jednak po czasie bo tylko szkody przynosiły.

8 tygodni po urodzeniu mojego synka udałam się do ginekologa, mój lekarz zapisał mi tabletki antykoncepcyjne, mimo, że go o to nie prosiłam, ale szczerze to bardzo bym się bała ich brać… pierwszym powodem jest to, że chcę mieć jeszcze dzieci… a z 2 nie wiem czy jest w pełni bezpieczne, mówi, że nie ma wpływu na rozwój dziecka… ale skąd my mamy to wiedzieć? znajoma z apteki mówiła mi, że są dopiero na rynku od 5 lat… to chyba nie jest wystarczająco długi czas na to by stwierdzić czy i jak wpływają na rozwój dziecka i czy nie przenikają do pokarmu:)

Tyle ile ludzi tyle opinii. Ja normalne tabletki brałam długo i bałam się, czy w ogóle zajdę w ciąże. Nie było z tym najmniejszego problemu. Karmić piersią nie mam zamiaru 2-3 lata, bo uważam to troszkę za przesadę, bo wiadomo, że najlepszy pokarm i wszystkie przekazywane przeciwciała są do maksymalnie roku. Czy przenikają czy nie to już inna kwestia. Niestety w dzisiejszych czasach musiałabym sama uprawiać ogródek i nic nie kupować w sklepie - bo niestety we wszystkim jest odrobina chemii czy konserwantów itp więc zawsze co nieco się do pokarmu dostaje. Ja uważam, że nie należy przesadzać i w jedną i w drugą stronę. Sama też chcę mieć drugiego maluszka ale nie wyobrażam sobie zachodzić teraz w ciążę. Chcę skupić się na córeczce a nie mieć maluszki rok po roku.

Ja tabletki przed ciążą brałam jakiś czasu skutków ubocznych nie było . Po porodzie lekarz również przepisał mi tabletki ale nie pamiętam ich nazwy i powiedział ze to są jedyne które można brać przy karmieniu piersią , również bierze się je 28 dni (powiedział też że się po nich grubnie) . Tabletek nie kupiłam bo uważam ze wszystko przenika do mleka matki więc nie chciałam dodatkowo truć dziecka .Karmię już przeszło rok i puki co jedyna antykoncepcja to prezerwatywy , liczenie dni i uważanie po prostu .A o maluszka zamierzamy się starać po trzecich urodzinkach córci :slight_smile:

Jasne każdy robi jak uważa - dlatego zapytałam. A liczenie dni w przypadku kiedy nie ma się okresu przy karmieniu piersią chyba nie wchodzi w grę - bo skąd mam wiedzieć od kiedy mam liczyć i kiedy są dni płodne?

ja brałam przez jakiś czas cerazette i nie miałam ani plamień ani krwawień ale z obserwacji kilku znajomych wynika, że tak się może zdarzyć. Ja nawet na tę okoliczność pytałam się gina o zdanie i stwierdził, że może się pojawić nawet regularne krwawienie.

Juz byl taki watek, a przynajmniej podobny jak napisala mraczek, ja biore azalie, jest to to samo, tyle ze pod inna nazwa :wink: i mysza. Pierwsze slysze,ze przez te tabletki mozna nie miec dzieci :stuck_out_tongue: w koncu dzialaja w sumie jak luteina… Ja biore jakies tabletki w sumie od 20 roku zycia bo bym nigdy nie miala okresu :wink: a torbiele by mnie wykonczyly… Plamienia po azalii dostalam dopiero po 7 mcach, wczesniej bylo dobrze… Jest to troche dokuczliwe ale idzie wytrzymac :slight_smile: nadal karmie piersia a malemu nic nie jest :wink: bella, jezeli plamienie ci przeszkadza to zaloz sobie spirale na 3 lata i bedzie spokoj :slight_smile:

Bella - no masz racje , wtedy nie ma to sensu .Sama dalej karmie piersią i pierwszy okres dostałam jak mała miała 8 miesięcy . Wcześniej tylko uważaliśmy i do tego prezerwatywy , puki co działa :slight_smile:

tak, przy jednoskładnikowych plamienia są normalne, ale dla świętego spokoju należy przejść się do lekarza (nie natychmiast, ale po prostu wspomnieć o plamieniach przy kolejnej wizycie, ponieważ zawsze przecież mogą wynikać z czegoś innego). ja przez pół roku na tych pigułkach nie miałam plamienia, a teraz nagle się zaczęły. nie denerwuję się, ale skontrolować mam zamiar :slight_smile:

Carolciu przy spirali również mogą pojawiać się plamienia , wiem bo sama miałam n a3 lata i potem już nie chciałam i zdecydowaliśmy się na braciszka dla Kacpra, ale przy spiralki trzeba troszkę bardziej o siebie uważać i nie należy się przeziębiać , bo to ciało obce i mogą się dziać różne rzeczy tam w środku.

Ja biorę już 9 miesiąc i u mnie nie ma żadnych objawów niepożądanych. Nie mam plamień, żadnych innych zaburzeń ani złego samopoczucia. Biorę 28/28 bez przerw i nie miałam jeszcze miesiączki. Ale skoro mogą być takie sytuacje jak ulotka podaje to trzeba się z nimi liczyć, a jeśli dzieje się coś niepokojącego to najlepiej zawsze konsultować to z lekarzem.

ja stosowałam takie tabletki, w lutym zeszłego roku urodziłam córeczkę i potem zaczęłam je stosować . W efekcie następny dzidziuś jest oczekiwany pod koniec kwietnia tego roku.
nie polecam ufać tylko tabletkom.

Małgosiu ale wszystkie brałaś zgodnie z zaleceniami, nigdy nie pominęłaś i jesteś w ciąży??? teraz mnie bardzo nastraszyłaś, bo ze względu na brak jakichkolwiek plamień to nie wiem kiedy nawet miałyby być dni płodne… Co prawda stosujemy z mężem jeszcze jedną metodę, ale jest ona raczej średnio skuteczna, raczej tak dla spokoju ducha stosowana dodatkowo :frowning:

jestem zdania, ze kazde plamienie i inny objaw przy antykoncepcji powinien skutkować rozmową z lekarzem i zmianą preparatu, kazda z nas jest inna i inny lek bedzie dla niej dobry.

Tabletki nie dają 100% gwarancji ze nie zajdziesz w ciążę. Wystarczy ze jesteś przeziebiona i juz wszystko może się zmienić i tabletka nie zadziała. Ja jeszcze nie biorę żadnych tabletek. Cały czas się waham.

Ja brałam jednoskładnikowe tabletki ovulan i na początku było ok ale po kilku miesiącach też zaczęłam plamić na początku delikatnie i kilka dni, później niestety bardziej obficie i dłużej więc lekarz zalecił mi je odstawić i zastosować inne środki antykoncepcyjne a ewentualnie jak przestanę karmić przyjść po zwykła tabletki. Możliwe, że masz źle dobrane tabletki może warto by było iść i je zmienić.

Zuza, ale rozumiem, że nie bierzesz żadnych tabsów bo zabezpieczasz się inaczej lub nie uprawiasz seksu. Bo tłumaczenie, ze tabletka może nie zadziałać jest uzasadnione, ale miej na uwadze, że tabletki i tak mają największy wskaźnik zabezpieczania, czyli najmniejszy odsetek nieskuteczności.

Zuzia ale 100 % pewności masz wyłącznie kiedy stosujesz wstrzemięźliwość seksualną, tak jak piszą dziewczyny tabletki są dobrym rozwiązaniem :slight_smile:

A ja dzisiaj wzięłam pierwszą tabletkę. Ciekawa jestem jak mój organizm na nie zareaguje. Teraz cały czas będę truchleć czy to jednak nie wpłynie na dziecko. Długo się wahałam ale w końcu się zdecydowałam bo panicznie boję się moich miesiączek. Zawsze towarzyszył mi ból nie do zniesienia, kiedyś nawet koleżanka mnie na pogotowie zawiozła, bo zaczęłam tracić kontakt z rzeczywistością. Orientujecie się może, czy te plamie też są bolesne?