Pytanie o Natamycynę w ciąży!POMOCY!

Dziewczyny,czy któraś z Was w trakcie ciąży musiała brać natamycynę??i czy miało to u Was jakieś następstwa?? bo ja biorę ze względu na okropne wyniki moczu,tylko że to już nie mój pierwszy raz i zaczęłam plamić na brązowo… teraz tak sobie myślę,ze poprzednio,jak zażywałam tabletki dopochwowe to działo się to samo…wtedy lekarz kazał je odstawić!tak to teraz ze sobą powiązałam… czy któraś z Was miała też taki przypadek??? Wydzielinę mam taką brązowo-żółtą. Ten żółty jest taki bardziej jaskrawy! a tabletki są kremowe… Jutro dzwonię do lekarza,bo i tak czekam za wynikiem posiewu moczu… ale jestem ciekawa,czy któraś w Was miała taki przypadek??

możesz stosować Natamacynę. dziwię się tylko, że dostałaś ją na złe wyniki moczu, chyba że coś Ci się pomyliło. Natamycyna leczy grzybicę pochwy, co zgadzałoby się mniej więcej z Twoimi objawami (upławy).

na bakterie w moczu powinnaś dostać coś innego i lepiej się wokół tego zakręć - nieleczone zakażenie pęcherza np. może doprowadzić do przedwczesnego porodu.

a grzybicę wylecz i się nie oglądaj - i dla dziecka, i dla Ciebie lepsze leki niż grzyb.

no złe wyniki moczu wiążą się z tym,że mam bakterie w moczu… bardzo zresztą dużo…czekam poza tym za wynikiem posiewu i zobaczymy,co wyjdzie! więc raczej to będzie grzybica…chociaż nie mam ani żadnych boleści,ani swędzenia…
oglądać się nie oglądam,ale boję się tego plamienia!!! zresztą sama już nie wiem co o tym myśleć!!! :frowning:

no ok, rozumiem, że złe wyniki moczy wiążą się z bakteriami, ale natamycyna (o którą pytasz) jest na grzybicę pochwy i sromu, a nie na bakterie w moczu. więc Ci piszę, żebyś poszła do urologa czy nefrologa i zaczęła się leczyć, bo może to się skończyć niefajnie.

kobitko, bakterie to nie grzyby, mieszasz pojęcia, mieszasz schorzenia. idź do dobrego lekarza, niech Ci wszystko wytłumaczy.

a to dzięki :slight_smile: nigdy po prostu nie myślałam,że jestem lepsza od lekarza ginekologa… :slight_smile: sądziłam,że wie co robi!!! byłam też co prawda z tymi wynikami u lekarki rodzinnej,ale nikt do tej pory nie powiedział mi,że mam iść do specjalisty!! każdy raczej mówi coś na styl-oooo… jest mnóstwo kobiet,które stale mają problemy z moczem w ciąży!!!i to się niestety ciągnie!! dlatego nie robiłam z tym nic więcej! jak poszłam do rodzinnej,to ona mnie odesłała do ginekologa,więc wyniki pokazałam ginekologowi-ten kazał zrobić posiew moczu i nie znając wyniku powiedział,że mam brać natamycynę,a jak odbiorę wyniki posiewu,to zadzwonić do niego i wtedy zadecyduje co dalej!! Jutro odbieram wyniki i teraz co robić?? sugerujesz,że mój lekarz ginekolog jest do du** ??? z jednej strony nie chciałabym go zmieniać,bo ufam mu,ale mam nadzieję,że on w tym momencie nie zawala totalnie sprawy!! poczekam do jutra-mam też umówioną wizytę położnej!! myślisz,że ona też mi coś doradzi???

ale lekarz na pewno wie, co robi - podał Ci natamycynę na grzybicę. jednak skoro masz bakterię w moczu, powinnaś brać coś również na te bakterie. czekaj na posiew, bo to prawda, że mnóstwo kobiet w ciąży ma bakterie w badaniu ogólnym, ale posiewy wychodzą czyste. to znaczy, że próbka moczu do badania ogólnego jest zaniczyszczona np. bakteriami z pochwy, to normalne. ale jeśli posiew wyjdzie niekorzystny, to koniecznie idź do specjalisty!
póki co spokojnie możesz brać preparat typu Żurawit - nie zaszkodzi Ci w ciąży na pewno, a jeśli w pęcherzu coś się dzieje, to może pomóc. pij dużo.
słuchaj, ja znam osobiście dziewczynę, która z powodu nieleczonej infekcji pęcherza urodziła w 28 tyg. ciąży, dlatego jeśli teraz słyszę takie historie, to gorąco namawiam - lepiej się przejść do specjalisty niż potem płakać.

i teraz tak, jeśli posiew wyjdzie czysty - nie martw się. kiedy następnym razem będziesz robić badanie ogólne moczu, dokładnie się podmyj i włóż do pochwy mały tampon - nie musisz wciskać do końca, spokojnie może być tak do połowy, chodzi o to, żeby zakryć wejście do pochwy, żeby przy sikaniu do pojemnika nie dostał się śluz (on zanieczyszcza próbkę, często przez to “pojawia się” w moczu białko, erytrocyty, bakterie właśnie). jeśli mimo takiego zabiegu bakterie w moczu są, należy znowu zrobić posiew.

Witam!! Faktycznie natamycyna jest na drożdżaki i zakażenia rzęsistkiem pochwowym.
Lek nie działa na bakterie, a zatem nie jest szkodliwy dla prawidłowej flory bakteryjnej (np. dla pałeczek Doderleina obecnych w pochwie). Może być stosowany profilaktycznie podczas uogólnionej antybiotykoterapii.
A więc albo masz bakterie albo grzybicę?? bo tu jest pewna sprzeczność! zajrzyj do karty ciąży i sprawdź jeszcze raz czy na pewno chodzi o mocz i bakterie?

pozdrawiam

Lekarz kazał mi brać natamycynę,dopóki nie otrzymam wyniku posiewu! ale nie wspomniałam,że lekarz przy badaniu powiedział,ze mam spory stan zapalny… sama nie wiem słuchajcie,co myśleć… mój wynik moczu wygląda tak: przejrzystość niezupełna ciężar 1,005 czyli norma, ph 7,0; glukoza,białko i te inne ujemne. erytrocyty 27,70 norma do 18,00; erytrocyty izomorficzne 2,90; eryt.dysmorficzne 14,60 i wyługowane 10,00; leukocyty 73,20 norma do 15,00; nabłonki płaskie 57,20 norma do 25,00; nabłonki okrągłe 4,80 norma 6,00, komórek drożdży zero,wałeczki,kryształki ok a bakterie 8498,30 norma do 500,00. Mam upławy,ale żadnego swędzenia,czy pieczenia albo bólu brak…

W pierwszej ciąży tez brałam natamycynę ale na grzybicę, i nic złego się po tym nie działo Kacper urodził się o czasie obyło się bez żadnych komplikacji

pobierz mocz tak, jak Ci pisałam. PH masz bardzo ładne, mało prawdopodobne, że masz infekcję. a te inne wartości moga być spowodowane zanieczyszczeniem przez śluz z pochwy. czekaj na posiew i wszystko się wyjaśni :slight_smile:

natamycynę bierz koniecznie.

odebrałam wynik posiewu. Mam paciorkowca kałowego (enterococus faecalis),a grzybów chorobotwórczych nie wyhodowano… boję się,a do lekarza nie mogę się dodzwonić!!!

ten paciorkowiec jest częsty, nie martw się. dostaniesz lek i będzie ok. tylko z tym problemem poszłabym na pewno do specjalisty. zaczniesz leczenie i będzie ok. natamecynę stosuj dalej.

Mam antybiogram! skontaktuję sie z moim ginkiem,a wizytę u urologa mam na za tydzień zapisaną!!! więc muszę poczekać! a z tą natamycyną,to chyba sie nie odważę,bo chyba po niej zaczęłam plamić i to nie po raz pierwszy!! wczoraj nie wzięłam globulki!! myślisz,że mam dalej brać?? nie zaszkodzi mojemu maleństwu takie plamienie?? okropnie się boję!!!

Tak się boję,że mam to od dawna i może to mojej małej zaszkodzić!!! z problemami z moczem bujam się od początku ciąży,a nikt nie zalecił mi zrobienia posiewu!!! :frowning:

nie jestem lekarzem, boję się dawać Ci rady i brać za nie odpowiedzialność, ale mogę napisać, co ja bym zrobiła - nie zrezygnowałabym z globulek, bo one leczą grzybicę. grzybica w ciąży jest niebezpieczna. nie wydaje mi się, że plamienie masz po globulkach, to mało prawdopodobne. natamycyna jest w ciąży w 100% bezpieczna i nie zaszkodzi Twojemu dziecku. grzybica za to może mu zaszkodzić.

to od czego te cholerne plamienia?? bo zawsze powtarzają sie kiedy stosuję jakikolwiek lek dopochwowo!!! :frowning: może i masz rację,bo dla mnie Twoje wypowiedzi są jak najbardziej logiczne,ale sama już nie wiem,co jest dobre,a co złe!!!tak się boję kolejnych plamień!!! a tym bardziej,że wygląda na to,ze nie mam grzybicy,bo w posiewie nie wyhodowano grzybów chorobotwórczych!!!

kotek, ale posiew był z moczu, a grzybicę masz w pochwie. posiew moczu nie wykazałby grzybicy nawet jeśli ją masz. (a zapewne masz, stąd upławy, i dlatego lekarz zapisał globulki).

skąd plamienia? po pierwsze - powiedz o nich lekarzowi. po drugie - w ciąży ściany pochwy są wybitnie przekrwione i wrażliwe. grzybica pogłębia ten stan (dlatego koniecznie trzeba ją leczyc!!!). po włożeniu globulki możesz robić mikourazy w śluzówce, pękają naczynka - to w żaden sposób nie jest groźne, groźniejsza jest infekcja. plamienia ze ścian pochwy nie są groźne. groźne jest krwawienie ze środka, z łożyska, najczęściej to żywoczerwona krew.

M.Napierała, takie globulki miałąm w pierwszym trymestrze - tez sie przeraziłam i poszłam z powrotem do lekarza :slight_smile: Okazało się, że wszystko jest pod kontrolą lekarza i mam je stosować bo taka jest konieczność. Poza tym nie szkodza one dziecku - tak mi powiedział lekarz i z ich powodu nie miałam żadnych problemów, więc proponowałabym Ci skonsultować plamienia z lekarzem (może nie mają związku z globulkami).

bierz zalecone leki i zgłoś się do lekarza prowadzącego ciążę, czyli do ginekologa! Plamienie może być skutkiem ubocznym leku ale to nie znaczy że to coś złego! i nie denerwuje się tak bo to też szkodzi :slight_smile:
pozdrawiam

Ja stosowałam Natamycynę , na zmianę z Gynalginem, chociaż nie objawiało się to u mnie brązowym plamieniem, ale i owszem takim żółtawym i to dość sporym i tak jak mówisz jaskrawym.Ale nie było to nic groźnego ani dla mnie ani dla dziecka, poporstu tabletka musiała wyciec :wink: , I nie rezygnuj nigdy z globułek, im szybciej jest coś wykryte i leczone tym Ty i dziecko jesteście bezpieczni :slight_smile: I dokładnie Natamycynę stosowałam na grzybicę która niestety zrobiła mi się w czasie ciąży, ten lek nie sluży na bakterie w moczu. Pozdrawiam :slight_smile: