Właśnie zaczynamy z moją córeczką przygodę z rozszerzaniem diety. Na razie wprowadziłyśmy marchewkę. Chcę gotować obiadki sama, i raczej nie korzystać z gotowych słoiczków. Moje pytanie jest takie: co jeszcze można wprowadzić do diety takiego malucha i w jaki sposób to przygotować żeby nie było problemów z małym brzuszkiem ?
Karolino w innym wątku wspomniałaś że córeczka ma 4 miesiące więc ja bym ci polecała na początek słoiczki jednoskładnikowe ,najpierw marchewka … sprawdzić jak dziecko zareaguje , czy nie wystąpi alergia bądź ból brzuszka, póżniej możesz spróbować jabłuszko , brokuł , marchewkę z ryżem , dynię z ziemniaczkami .Najlepsze na początek są te jednoskładnikowe słoiczki .Są one łagodne i nie zawierają soli, a zawarte w nich naturalne, biologicznie czynne substancje korzystnie wpływają na procesy trawienne dziecka. Zadbaj o urozmaicenie rodzajów warzyw, aby Twoje dziecko otrzymywało możliwie najwięcej ważnych składników pokarmowych. Życzę miłego próbowania nowych smaków :)…
Magdaleno, jak napisałam w pytaniu, chcę przygotowywać córeczce obiadki samodzielnie, unikać tych gotowych
dałam jej marchewkę ze słoiczka i marchewkę którą sama dla niej przygotowałam, i zdecydowanie chętniej jadła tą którą ja zrobiłam
z racji tego ze nie pracuję ,mam dużo czasu na gotowanie
a poza tym przygotowując obiadki mam pewność co dokładnie się w nich znajduje
i tutaj pytanie co jeszcze (oprócz marchewki) i w jaki sposób mogę przygotować?
Najbezpieczniej jest zacząć od słoiczków dlatego ci to doradziłam , ale jeśli chcesz sama coś ugotować to należy robić tak jak Marta opisała …nie ma sensu powtarzać tego co napisała więc dodam tylko od siebie tyle że ja gotowałam na samej wodzie obiadki bez dodatku przypraw i soli . ![]()
Magdalena ja tez zaczynałam początkowo od słoiczków no i oczywiście gotuje teraz bez przypraw i soli, unikam tez dosładzania potraw no, jabłuszka.
My tez unikqmy soli. Na poczatku podawalam skoiczii, ale jesli nie chcesz to mozesz wzorowac sie na daniach ze sloicziow i podawac owoce i warzywa yak jaktam jest napisane, odpowiednio do wieku.
Ja również zaczynałam od samodzielnych obiadków. Miałam warzywa od teściów, ze wsi z dala od większych dróg. Dobrze się do tego zadania przygotowałam bo myślałam o tym już w ciąży. Wiedziałam, że moje dziecko przy założeniu karmienia piersią będzie rozpoczynało talerzowe jedzenie wczesną wiosną. Sporo poczytałam i zdecydowałam, że rozpocznę od dyni. Jesienią więc, pomroziłam pulpę z dyni oraz pozamykałam część w słoiczki. Drugi był ziemniaczek, a marchewka była wprowadzona dopiero jak już doczekałam się tej z ogródka.
Najważniejsze aby pamiętać o dodawaniu tłuszczu - masła 82% lub oleju np. rzepakowego. Bez tłuszczu witaminy nie rozpuszczalne we wodzie nie przyswoją się i to będzie takie jedzenia dla jedzenia - pasza tylko.
A tak mi się przypomniało jak robicie obiadki z mięskiem już to polecam zacząć od piersi z kurczka , indyka, a póżniej królik
te mięsa są niby najbardziej tolerowane , ja mojej córce najczęściej z kurczakiem robiłam .
Królika mięso jest hipoalergiczne i nie uczuli malca … Jednoskładnikowe produkty polecam marchewka brokuła kalafior , a z marchewką także ostrożnie niektóre maluchy mają uczulenie na karoten co drugi dzień podawaj zobaczysz czy brzuszek boli i czy ma jakieś uczulenie
no właśnie E. Nowak to miałam na myśli kurczak , królik i indyk to białe mięso najmniej uczulające czyli idealne do początkowych dań dla maluszka :)…
Karolinka ,Madzia ma racje ja też chciałam sama przyrządzać posiłki i zaczęłam od słoiczków jednoskladnikowych,bo mi tak doradziła pediatra,ale jak chcesz sama co ja też czasem przyrzadzalam to odpatrywalam skład ze słoiczków, np.zupa jarzynowa to dałam troszkę marchewki,pietruszki,ziemniaczka i trochę jasełka i zmiksowalam blenderem, smakowało synkowi,ale i tak z większym apetytem je te ze słoiczków ![]()
Ja aawsze daje brokuły, kalafior, marchew, pietruszkę i kurczaka lub cielęcinę. Mozna dac tezbgroszek. Czesto kupuje mrozonki z Intermarche i z tego malemu robie obiadek
Beatka i też to miksujesz w blenderze?
A ja kupuje piersi z indyka bo z kurczaka jakos się boje ze sa ładowane tam antybiotyki i hormony a nie mam dostępu do tych ekologicznych hodowli w przeciwieństwie do indyka bo hoduje je ekologicznie znajomy meza. Mówi również ze indyk jest polecany dla dzieci bo po pierwsze jest hipoalergiczny a po drugie indyk byle czego nie zje bo zdechnie jak będzie karmiony byle czym a kurczak nie.
Ewcia tak normalnie to zmiksuje.
Mieso z gęsi bezie ekologiczne. Gęś nie zje byle czego i w klatce nie da sie jej zamknąć.
Faktycznie zarówno indyk jak i gęś z drobiu są najbezpieczniejsze. Indyk przede wszystkim dlatego, że w niego się nie ładuje tyle co w kurczaki, szczególnie świństwa na wzrost bo z natury jest duży. Gęś jest równie trafnym wyborem, gdyż jej mięso jest niezwykle wartościowe, chude i polecane nie tylko dla dzieci ale również dla dorosłych walczących z cholesterolem.
Mięsko i marchewkę z ziemniakami należy gotować oddzielnie. Tak radzą eksperci:)PO ugotowaniu mięska należy wszystko połączyć i zmiksować. Mowa o małym 4, 5 miesięcznym malcu. Potem jak większe to nie ma zapewne znaczenia. Ja niedługo do marchewki ziemniaka dodam pietruchę i spróbujemy dodać mięso ze swojego królika:)
Ja przy córce nie kupowałam słoiczków gotowała sama po jabluszku i marchewkę wprowadzałam obiadki… gotowana piers z indyka z ziemniakami i marchewka soli wogole nie dodawałam
Od razu zaczęłam od moich dań , ze skoczków praktycznie nie korzystałam. Zaczęłam od gotowania samej marchewki , potem była marchewka z ziemniakami . Potem było samo jabłuszko, następnie córka nie chciała już nic z marchewką. Dlatego musiałam zacząć podawać kalafiora , brokuła , szpinak . Następnie było mięso z warzywami . Z mięsa był to początkowo indyk , króliki lub cielęcina.
Największym nie wypalem przy rozszerzaniu diety była dynia. Akurat tą kupiłam ze słoiczka i powiem , że nie widziałam jeszcze takich min u córki .
chociaż jeszcze nie korzystamy, to czytając niektóre przepisy sama miałam na nie ochotę ![]()