Przyszły Tato, wyobraź sobie, że jesteś w ciąży!

Ula, doskonale Cie rozumiem. Ja jeszcze nie jestem w drugiej ciąży a już zdarza mi się zastanawiać jak to będzie. Jak mąż sobie poradzi nie tylko podczas mojego pobytu w szpitalu ale także i później. Bo z pewnością czeka mnie kolejna cesarka więc wiadomo że będę dochodzić do siebie dłużej. Jednak z drugiej strony wiem że da sobie radę bo z Natanem psychicznie dał radę po porodzie kiedy to wszystko stało było takie trudne i baliśmy się o życie syna. Chyba to go uczyniło silniejszym :slight_smile:

Też się zastanawiałam jak to będzie ale myślę że dadzą sobie radę na pewno jedynie co to mleko o ile się uda zajść w ciążę jak jeszcze będę karmić.

Ja przerabialam to w maju dziewczyny :wink: i wyszło że za dużo się przejmowałam ;))) starsza (3 lata) została z mężem w domu i dali radę. Mąż niby miał teściów na parterze ale jak dzwonilam to stale byli na piętrze i się bawili albo na dworze na huśtawce…naprawdę byłam z męża i dumna i zaskoczona że poradził. Zdał test na 6+ ;))) nawet mała kąpał codziennie i włosy mył czego nie lubił bo bał się jej spłukiwać . Nawet ja czesał i bajki do snu czytał. W domu miałam wszystko na błysk pomyte jak wróciłam…a małej tak organizował czas że nie myślała o mnie za dnia , trochę poplakiwala wieczorem ale ja tulił wygłupiał się z nią i mijała tęsknota. A po mnie przyjechali oboje trzeciego dnia. Ja się zryczalam jak bóbr na jej widok a ta uchachana bo już jest bobasek mama nie ma brzuszka więc będzie mogła ją nosić ;)))*** żadnej łzy z jej strony no ;)))) czasem jako mamy za dużo się martwimy po prostu - już tak mamy. Jeśli mąż jest zrównoważony odpowiedzialny i rozsądny to da radę - po prostu musimy mu tylko zaufać. Będzie robił pewne rzeczy po swojemu ale da jakoś radę ;)))

Ewcia aż milo sie czyta Twoją historie. Nie ma sie co martwic na zapas, jak widać wszystko zależy od dziecka jak i tatusia.

Ja się o tatusia nie boję, wiem że da radę i ogarnie wszystko. Najbardziej obawiam się reakcji mojego straszaka. Ale uważam, że zrobiłam wszystko co mogłam żeby go przygotować do nowej sytuacji :slight_smile:

Ja o męża też się nie boję bo jest ogarnięty i zrobi przy małym wszystko. Gorzej jeśli chodzi o małego bi teraz ma kolejny etap lęku i od kilku dni jak znikam mu z oczu to jest rozpacz. No ale przed nami jeszcze 10 tygodni więc chyba mu przejdzie.

amnka czytałam te zalecenia dla mężczyzn, dobre :slight_smile: Chyba by tego nie znieśli. Byłam kiedyś na warsztatach dla kobiet w ciąży i każdy mężczyzna miał okazję ponosić sztuczny brzuch. Chętnych było niewielu, a jak już ktoś się zdecydował to po godzinie noszenia brzucha miał dość, Zobaczyć ich miny- bezcenne. Każdy mężczyzna przez 9 miesięcy powinien nosić taki brzuch i funkcjonować codziennie.