Przygotowanie do karmienia piersią

Zapytaj Kasiu bo naprawdę jestem ciekawa, chociaż już tego nie mam bo mój mały ssaczek pije każda kropelke a po karmieniu wycieram delikatnie tetra pierś.

Myjecie dziewczyny po lub przed karmieniem piersi?

Ja tylko rano i wieczorem płynem do kąpieli Małgosi. Na wpisie ze szpitala napisali że nie ma potrzeby mycia przed każdym karmieniem. A jak wygląda u was higiena piersi?

Ponawiam pytanie czy myjecie przed i po karmieniu? A drugie moje pytanie czy stosujecie te specjalne biustonosze do karmienia?

Nie myłam przed i po. Tyle co wieczorem i rano. Chociaż wujek męża marudził, mówiąc o swojej żonie, ze tego nie robiła. A z informacji, które znalazłam przed porodem, zaleca się nie przesadzać z myciem. A jak ktoś chce to niech już delikatnie wacikiem z wodą przemyję. Uważam, ze odpowiednia zmiana wkładek i biustonosza jest akurat.

Ja nosiłam specjalny stanik. Z odpinanymi miseczkami, ale ja mam dosyć spory biust i inaczej nie dałabym rady.

A w trakcie ciąży używałaś też specjalny dla kobiet w ciąży czy normalny?

W pierwszej ciąży miałam zwykły biustonosz. Teraz wykorzystuję te co miałam do karmienia w pierwszej ciąży, bo tak mi urósł już biust, że inne są za małe. A i tak po porodzie dokupię jeszcze. Zapewne większy.

Ja też stosowałam specjalne biustonosze do karmienia ,byłam z nich zadowolona ,musiałam mieć kilka ,bo mimo używania wkładek laktacyjnych ,prałam codziennie

Witam jeśli o mnie chodzi to specjalnie nie przygotowywałam się do karmienia… Uważałam to za swój obowiązek względem dziecka mając również na względzie, że mogę mieć cięższe chwile ( np. poranione brodawki itp… ) nie miałam zamiary rezygnować… I tak właśnie było. Kiedy było ciężko szukałam różnych " wspomagaczy " przy karmieniu piersią. Prawdą jest, że nastawienie pozytywne oczywiście to połowa sukcesu. Myśląc z góry,. że to boli i o innych nieprzyjemnościach możemy stracić najcenniejsze co mamy dla naszego maleństwa. Psychika ludzka działa tak,. że jeśli nastawiamy się negatywnie takie właśnie będą skutki. Kiedy miałam poranione brodawki a moja córcia dopiero uczyła się ssać ( po porodzie nie umiała ) używałam tylko jako przejściowe rozwiązanie do czasu poprawy stanu moich brodawek nakładek sylikonowych które ułatwiały i zmniejszały ból. Stosowałam również laktator ale na początku laktacji - tuż po porodzie nie sprawdził on egzaminu gdyż pokarmu nie miałam aż tak dużo. Słyszałam również różne opinie dotyczące sposobów karmienia. Spotkałam się z opinią. że podczas każdego karmienia powinno się podawać dziecku obie piersi i na każdą pierś przeznaczać odpowiednią ilość czasu. Ja mając na względzie. że na początku karmienia z piersi wydziela się najpierw wodnista ciecz, następnie zupka a na koniec dopiero najtreściwsza część podawałam swojej córce podczas każdego karmienia jedna pierś. Dzięki temu podczas jednego karmienia dzieciątko opróżni pierś do końca co sprzyja laktacji. Podając obie piersi dzieciątko zaspokoi ono tylko swoje pragnienie a nie naje się tym. Podając również dziecku obie piersi nie opróżni on ich w całości a tym samym proces laktacji nie będzie tak intensywny. Nie dajcie sobie również wmówić,. że dziecko nie najada się mlekiem matki, że nie jest treściowe i tego typu komentarze. Owszem dziecko będące karmione wyłącznie piersią potrzebuje jedzenia częściej gdyż mleko te jest lekkostrawne i dzieciątko robi się szybciej głodne. ja swoją już 6 miesięczna córkę nadal karmię co 2 godziny i w nocy również. Rośnie zdrowa. przybiera na wadzę także nie ma mowy o słabym pokarmie innego rodzaju bzdurach. Instynkt i jeszcze raz instynkt a nie głupie uwagi innych ludzi. Laktacja sprzyja nie tylko dobru dziecka ale działa również pozytywnie na matkę. Podczas karmienia wydobywa się hormon oksytocyna która pomaga w procesie gojenia się rany po porodzie. Matka może również szybciej wrócić do wagi sprzed ciąży albo chociaż zrzucić kilka kilogramów jak również spełniać się jako matka i dodawać pozytywnej energii w macierzyństwie. Jeśli o mnie chodzi to karmienie piersią daje mi również możliwość przeżywania magicznych chwil zarezerwowanych tylko i wyłącznie dla mnie i mojej córki.

Monika P. specjaliści radzą nie myć zbyt często brodawek, bo można niepotrzebnie je podrażnić i wysuszyć. W zupełności wystarczy ich mycie podczas kąpieli gdy żel lub mydło spływają po piersiach. Nie trzeba też nadmiernie trzeć czy szorować. Samo mleko ma właściwości gojące i regenerujace więc nawet jeśli za dnia troszke się “zabrudza” to nic złego się nie stanie :slight_smile:
Ja używam żelu dla dzieci z Babydream (podpasował mi jego delikatny zapach jeszcze w czasie ciąży) albo hipoalergicznym żelem z La Roche. Jak najdzie mnie na zapachowy prysznic używam zwykłego Dove i nigdy synek nie protestował :wink: Zawsze tylko zwracam uwagę na to aby dobrze spłukać piersi.
Biustonoszy przeznaczonych do karmienia używam, głównie tych bez fiszbin i bardzo je lubię.

Co do przygotowania do karmienia moje ograniczyło się do przeczytania kilku poradników odnośnie karmienia oraz uczestnictwie w zajęciach dla przyszłych rodziców, podczas których jedne zajecia były w całości poświęcone tematyce karmienia. Omówione były problemy jakie możemy napotkać na mlecznej drodze i sposoby w jaki sposób można sobie z nimi poradzić. Bardzo przydatna wiedza, którą mogłam wykorzystać i spokojnie karmić.
Polecam wszystkim przyszłym Mamusiom poczytać troszkę przed porodem i przynajmniej w teorii dowiedzieć się jak możemy ułatwić sobie karmienie, jak dbać o laktację i jak uniknąć problemów związanych choćby z zastojami czy zapaleniem piersi.

Wiedza choćby minimalna na temat karmienia pozwala nam uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i udzielanych rad typu " twoje mleko jest nie treściwe " czy " leci sama woda". Dzięki wiedzy nabytej w szkole rodzenia, którą prowadziła położna z podejściem praktycznym wszystkie przyszłe mamy były przygotowane na tego typu uwagi i dalej robiły swoje. Położna opowiedziała nam również o wartościach mleka, jego trawieniu i różnicach między mlekiem z piersi a mm. Ja oprócz zdobytej wiedzy w szkole rodzenia nie szukałam więcej informacji a kiedyś usłyszałam bardzo mądre słowa a mianowicie, że wszystkie nowoczesne aplikacje czy książki, poradniki ( podchodzące przeważnie do tematu od strony teoretycznej a wiadomo, każdy przypadek jest inny ) hamują nasz instynkt macierzyński gdyż zamiast kierować się intuicją my całą sprawę opieramy na innych źródłach.

Brodawek nie powinno myć się przed każdym karmieniem , gdyż podrażniają się one a dziecko jeśli one są nie ma styczności z bakteriami matki. Dla pobudzenia laktacji można również robić sobie okłady z dość ciepłej wody a jeśli piersi są podrażnione czy dochodzi do zapalenia okłady z zimnej wody. Na zapalenie piersi związanych z zastaniem się pokarmu idealne są okłady z liści kapusty. Nie ma lepszej kuracji,

Biustonosze do karmienia używałam tylko po porodzie i to nie od razu… Bardzo ułatwiają sprawę i nie trzeba się tyle męczyć szczególnie w miejscach publicznych. Praktyczne i szybkie w użyciu.

Wszystko się zgadza to co piszecie.
Karmie już drugie moje dziecko i nadal nie mogę powiedzieć,że o karmieniu wiem wszystko.!

Gdy po porodzie leżałam w pokoju z innymi mamami,to każda z nas miała inny problem z karmieniem.Jedna musiała stosować nakładki do karmienia.Druga odciągała pokarm laktatorem,bo mała nie potrafiła pić.Moja córka chciała pić a z moich piersi mleko nie leciało.Ostatnia w ogóle nie chciała karmić i dawała dziecko do karmienia położnym.

Owszem o karmieniu i problemami z tym związanych można wiele czytać i teoretycznie się przygotować.
W praktyce nie jest tak kolorowo jak o tym piszą.
Ja np.mimo że bardzo chciałam karmić to miałam taki problem,że córka nie przybierała na wadze i co wtedy???
Kilka razy musiałam jej podać butelkę i kryzys zażegnany.
Nadal karmię piersią ,bo bardzo mi na tym zależy.

też bardzo chciałabym karmić piersią, ale jak to będzie to czas pokaże. Jestem dobrej myśli.

Monika ja również bardzo bardzo chciałam karmić piersią i mi się udało. Miałam cc i położne, które przychodziły mówiły mi że po cc mleczko może się pokazać nawet 4 dni po cesarce. Jak to usłyszałam powiedziałam sobie, że ja będę karmić maksymalnie w niedziele (Syna urodziłam w piątek w sobotę rano Synek był już ze mną na sali) i od sobotniego poranka przystawiałam malucha często praktycznie co chwilkę jak tylko nie spał i w sobotni wieczór mogłam świętować już sukces! Z piersi leciał pokarm i mogłam karmić Synka piersią!
Dlatego jeśli bardzo chcesz i nastawisz się pozytywnie będziesz miała duże prawdopodobieństwo, że będziesz karmiła dzieciątko piersią. Grunt to pozytywne nastawienie.

Jeśli chodzi o biustonosz do karmienia noszę go już w domu w szpitalu jest w ogóle nie potrzebny. Ja zabrałam ale nie wyciągnęłam go z torby. A w domu jest na prawdę praktyczny bo bardzo łatwo nakarmić głodnego Malucha, który nie zawsze będzie chciał czekać na jedzonko tylko chce jeść już teraz. :slight_smile:

Poranione brodawki natomiast nie ominęły również i mnie. Karmiłam Małego on nie potrafił ssać i tak się porobiło, że brodawki były poranione. Smarowałam je wtedy własnym mlekiem i po dwóch dniach ból nie był aż tak wielki i pomału odpuszczał aż ustąpił całkowicie.

Jeśli natomiast chodzi o mycie piersi i brodawek to ja tak jak dziewczyny nie powinno się myć ich często ponieważ się je wtedy niepotrzebnie wysusza. W zupełności wystarczy codzienna kąpiel i ewentualnie przemycie rano, ja stosuje wacik namoczony w wodzie. Częściej nie trzeba i nie powinno się myć piersi.

Natomiast ja również karmię syna z jednaj piersi do końca. Jedno karmienia jedna pierś następne już druga. Wtedy Maluch wypija całe mleczko, opróżnia pierś i laktacja jest lepsza. Pamiętam o tym właśnie, że najbardziej treściwy pokarm leci na końcu i warto żeby maluch dossał się aż do niego. Wtedy będzie najedzony na dłużej i zje najbardziej wartościowy pokarm.

Tak wiara w siebie to podstawa ale czy wskazowki typu z ksiazek czy gazet moim zdaniem nic nie dadza … Czytalam tego baaaardzo duzo i karmienie piersia wydalo mi sie baardzo ale to bardzo latwe . gdy tylko doszlo do karmienia zmienilam zdanie nie bylo to takie latwe :wink: ale mimo to nie poddalam soe ! Wiec jesli ktoras z Was miala by problem ze dziexko nie moze zlapac brodawki prosze nie zalamujcie soe tez tak mialam az chcialam w pierwszej chwili zrezygnowac z karmienia piersia ale ciesze sie ze jestem cierpliwa i uparta a wgl gdy widzialam mojego malenkiego synusia to jakos nie potrafilam mu tego odebrac wiec myslcie o swoich malenkich skarbkach ze wlasnie tego potrzebuja a w pierwszych dniach one poprostu takze ucza sie pic z piersi wiec badzmy wyrozumiale :slight_smile:
A jesli chodzi o popekane brodawki to slyszalam ze mozna je sobie swoim mlekiem posmarowac i pomoze w bolach no i czeste wietrzenie no i najlepiej chodzic wtedy bez stanika by jeszcze bardziej tego nie podrazniac
Ja nie mialam problemow a jak jiz soe zaczynaly to wlasnie tak robilam a najwazniejsze z tego wszystkiego jest to by bys SPOKOJNYM ! Bo DACIE RADE KOCHANE :*

Dokladniw wiara w siebie! Na poranione brodawki mnie tez pomoglo wlasne mleko i wietrzenie.

Bo naturalne sprawdzonee i stare metody są najlepsze. Wietrzenie i własne mleko polecam każdemu wypróbować bo warto.

Dziewczyny, a w jaki sposób dbacie o swoje piersi? Boję się, że po karmieniu moje piersi opadną :frowning: Widzę, co się stało z piersiami mojej mamy :frowning:
Zastanawiam się nad zastosowaniem kremu ujędrniającego np. frashe - tylko czy to nie zaszkodzi mojej córce?

Są specjalne kremy do biustu dla kobiet w ciąży więc one się nadają przy karmieniu również tylko przed karmieniem warto dbać by na piersi nie było kremu żeby dziecko nie podjadlo :slight_smile:

Imraar, możesz kremować piersi - ja bym jednak wybrała kosmetyki przeznaczone tylko dla kobiet w ciąży i karmiących. Wtedy mamy gwarancję, że są bezpieczne dla maluszka. Jestem zadowolona z serii kremów z Bielendy Sexy Mama. Kremowanie i delikatny masaż ujędrnia i nawilża skórę. Ja jednak jest zwolenniczką ćwiczeń - kremy mogą pomóc, ujędrnić skórę, ale cudów nie zdziałają. Jeśli chcesz mieć efekty to musisz trochę popracować.

Ważny jest też dopasowany biustonosz, jeśli będzie dobrze podtrzymywał biust to on powinien długo być jędrny i kształtny. Garbienie się znowu działa na minus więc zadbaj o wyprostowaną postawę.

Odswiezam ;)