Problemy z laktacją po 16 miesiącach karmienia

Mój syn ma już prawie 17 miesięcy. Karmię go tylko wieczorem, w nocy i rano po przebudzeniu.
Tydzień temu szkrab rano co chwilę chciał pić. Skończyło się na piątym przystawieniu do piersi. Nigdy taka sytuacja nie miała w naszym przypadku miejsca. Postanowiłam skorzystać z laktatora i sprawdzić ile mam pokarmu. Okazało się, że z wielkim kłopotem odciągnęłam 5 ml. Tego samego dnia zaczęłam pobudzać laktacje laktatorem i z dnia na dzień udawało mi się odciągnąć coraz więcej. Ale nie wiem czy wystarczająco dużo bo moja laktacja zatrzymała sie na 50 ml. Wczoraj miałam kolejny problem odciągałam 2h z dwóch piersi do butelki trafiło 20ml. Dzisiaj kolejne odbicie w górę 50ml z jednej piersi.
Czy 50ml wystarczy mojemu dziecku, czy może mam go po karmieniu piersią dokarmiać mm?
Przyznam się, że wczoraj już nie wytrzymałam i po piersi dałam dziecku 100ml mm. Butelka w migu była opróżniona.
Dodatkowo piję Femaltiker choć nie wiem czy on pomaga. Co jeszcze mogę zrobić, żeby mleka w piersiach było więcej?

Beata a może po prostu pokarm sam zanika. Niektóre matki w tym wieku po prostu odstawiają brzdąca od piersi bo on je już prawie wszystko. A mleko zamieniają np. na jogurty.
Jeśli nadal chcesz karmić swoim mlekiem to przystawiaj dziecko do piersi tak często jak tego chce, nie podawaj mm a po kilku dniach dziecko samo “wyprodukuje” tyle pokarmu ile mu nadal potrzeba. W ostateczności odciągaj pokarm co 3 godz tylko przy takim dużym dziecku jest prawdopodobieństwo ze możesz tego mleka za pomocą laktatora wyprodukować więcej nic maluch zje i mogą być zastoje.

Beata przeczytałas co pisałam Ci na ogólnym?

SamantKa tak przeczytałam:) Ale nadal mnie zastanawia to dlaczego jednego dnia mleka jest więcej a drugiego mniej i dlatego proszę o wypowiedź eksperta :slight_smile: na pediatrę mojego syna raczej nie mogę liczyć bo jego odpowiedź brzmiałaby tak “jak mocie mało mlyka to dejcie modyfikowane”.
Marta raczej nie chcę odciągać co 3h bo mleko wyprodukuje mi się na dzień, a jest potrzebne tylko w nocy.

Chciałabym jeszcze dodać, że dziecko od miesiąca nie przybrało na wadze.

Beata hmmm cos jest nie tak tylko co- dobeze ze zapytalas eksperta bo sama jestem ciekawa. A może odciagaj tylko w nocy aby utrzymać nocne karmienie? I jak cos uzbierasz to będziesz podawac swoje mleko zamiast mm. A może przy tych upałach jadłas za mało lub za mało piłas.

Jem w normalnych ilościach i staram się pić znacznie wiecej niz normalnie.
Wlasnie tak robię, że jak coś uzbieram to po piersi mały dostaje jeszcze butle z moim mlekiem.

Beata, to że w tym wieku dziecko nic nie przybrało na wadze przez miesiąc nie jest niczym niepokojącym, szczególnie, jeśli dziecko ma dużo ruchu i “spala” kalorie, a w zależności od załatwienia potrzeb fizjologicznych wskazania wagi też mogą się różnić. Pomijając fakt, że w tym wieku dziecko je już praktycznie wszystko inne, a mlekiem już nie służy jako pokarm, a picie, wiec raczej to nie ma wpływu na wagę.
A zaobserwowałaś, że Mały się np. denerwuje, bo mleko nie leci? Ja tylko kilka razy próbowałam odciągnąć mleko laktatorem i szło to tak opornie, że na początku też się zestresowałam, że mi pokarm zanika, ale widziałam, że synek spokojnie pije, co chwilę przełyka, więc mleko było, tylko laktator jak widać do kitu, choć dobrej firmy. Może u Ciebie jest podobnie?

Może laktator rzeczywiście jest do kitu. Niby ze znanej firmy na A., ale ostatnio nie mogłam zassać nim piersi. Choć wczoraj mogłam odciągnąć mleko, dzisiaj znowu jest cyrk i nie mam nawet 10ml.
Tak jak napisałam na początku mały często domagał sie piersi i to właśnie mnie zastanowiło.

To chyba mamy ten sam laktator. A próbowałaś ręcznie odciągać? Mi kiedyś poszło lepiej niż laktatorem.
Synek pije moje mleko tylko rano i wieczorem i jest już do tego przyzwyczajony, ale jak np zauważy, że się przebieram to się cieszy i myśli, że zaraz dostanie mleko, albo jak coś go rozproszy podczas picia to za chwilę chce sobie dopić. Może przez te upały też mu się bardziej chce pić?

Alicja nie próbowałam ręcznie bo nie umiem.
Raczej to nie przez upały tylko był ewidentnie głodny. Po 5 piciu z piersi zeszłam z nim na dół do kuchni i zaraz pobiegł do szafki w której jest chleb i chciał jeść.

A może po prostu mleko było, ale on chciał jeść, a nie pić? A po samym mleku dalej był głodny.
U nas jeszcze do niedawna, ok. 6.30 Mały pił mleko, a śniadanie jadł ok 8.30. A teraz nie ma opcji, żeby tak długo wytrzymał. Śniadanie musi być zaraz po 7.

Raczej nie, moje dziecko chyba nadal potrzebuje mleka. Wczoraj wieczorem co chwilkę budził sie z płaczem. Ja nie potrafiłam odciągnąć nawet 10ml. Dawalam malemu pierś ale trochę pociągnął zasnął i za chwilę znowu był płacz. Zrobiłam mu mm i wypił 150ml.
Mleka raczej nie zastąpię jogurtami czy innym nabiałem bo mały potrzebuje mleka przed snem, żeby zasnąć i w trakcie snu jak sie przebudzi. A w dzień i tak jogurcik je prawie codziennie,.

To może faktycznie powoli kończy Ci się laktacja? Dobrze, że Ci pije mm, to zawsze możesz mu dać przed snem. Mój łobuz, jak próbowałam mu dawać modyfikowane, to aż kubkiem rzucał ze złości :wink:

Alicja na razie walczę. Może jeszcze uda się moją laktację uratować. Właśnie zauważyłam, że ekspertka jest na urlopie i na odpowiedź jeszcze długo poczekam.

Dziewczyny nie ma czegoś takiego jak kończąca się laktacja:) nie dołujcie dziewczyny, bo ona musi uwierzyć w to, że potrafi mieć mleczko dla synka. Wiem, że to głupi przykład ale eskimosi karmią dzieci nawet do 11 r.ż a sama znam matkę, która karmiła pierwsze 2 lata piersią a potem mała piła nadal te samo mleczko 2x dziennie tyle, że z kubeczka bo mama ściągała codziennie. Ja również będę być może chciała tak robić, choć to na pewna dużo pracy, wyrzeczeń i w miare spokojnego życia wymaga.
Beatka patrząc na to, że sama miewam tym razem różne problemy z laktacją, wydaje mi się, że są dzieci (jak moje i Twoje) które z wiekiem jak tylko poczują, że mleko już nie leci lub leci za mało to odrywają się od piersi bo są niecierpliwe i np chcą juz iść się bawić i nie stymulują dalej laktacji. Jak wiadomo dziecko stymuluje najlepiej i fizycznie i psychicznie. Ale wracając do tego co pisałam…dziecko chciałoby, ale nie leci więc się odrywa a w piersi na 100% zostają jakieś niewielkie ilośći mleka. Nasz organizm rejestruje tą sytuację tak, że dziecku wystarczyło, a następnego dnia już przez to jest ciut mniej ( o tą ilość co została poprzednio), więc mamy kolejny dzień gdzie dziecko wyssie i przestaje bo juz szybko nie leci i znów sygnał do organizmu, że wystarcza…i tak codzień aż w końcu mleka brak, bo stymulacja przez dziecko jest zbyt krótka. Gdyby dziecko bardziej powisiało po karmieniu na piersi to nie dość, że wszystko by wyssało to jeszcze dawało by znać, że ma ochotę na więcej. Ja często żałuję, że moje dziecko poznało smoczek, bo wieczorem mam to samo…tylko skończy się mleko to mały się denerwuje, puszcza, łapie, puszcza i chciałby więcej a ja daje mu smoczek, który załatwia sprawe i mały usypia :slight_smile: niestety trochę to nieodpowiednie i wygodne ale przy ostatnim nawale obowiązków nie chce mi się pobudzać piersi laktatorem aż tak często. (Poprzednie dziecko karmiłam 2,5 roku i nie wiedziałam co to brak mleka, nigdy żadnych problemów, ale nie ssał smoczka, więc wisiał na cycusiu)
Jedyna rada dla Ciebie, którą zastosuję sama to :
*odciągaj pokarm po każdym karmieniu piersią tzn w godzinach kiedy zależy Ci na karmieniu ok 20min lub chociaż raz np wieczorem metodą 7-5-3, przemęcz się ok tygodnia

  • podczas pobudzania nie oglądaj telewizji, nie siedź na forum:), nie rozmawiaj, wycisz się jak najbardziej.
    *nadal pij dosć dużo bo są upały…
  • ściągaj w dość szybkim tempie, udając efektywnie ssące dziecko :slight_smile:
    Niestety taki" zabieg" trzeba będzie co jakiś czas raczej odświeżać, bo znów może się zmniejszać, albo też opróżniaj piersi nawykowo zawsze po karmieniu.
    Maluch niestety musi poczekać a w tym czasie jedynie może dawaj mu więcej płynów do picia.
    Uważam, że jesteś w stanie wyprodukować więcej mleka. Jak Twój maluch pozna butelkę i mm to może Tobie być wogóle już ciężko, bo z butelki leci łatwo i żuchwa nie musi się męczyć tym naszym maluchom- leniuchom:)

Pamiętaj też, że mały już nie potrzebuje tyle mleka do ogólnego rozwoju, bo wszystko co potrzeba dajesz mu w innych pokarmach. Jak dajesz jogurty, twarożki, sery to na pewno nie ma problemu a pokarm kobiecy jest teraz właściwie tylko dla ochrony antychorobowej i właściwie każda jego ilość w tym pomaga, więc aż tak się nie martw:) Mówi się, że dziecko piersiowe zawsze mniej pije tego mleka niż dziecko na mm.

p.s Ja zaczynam od dziś walkę o więcej mleka, bo mój to już wogóle chyba po 30 ml wypija, poza tym mnie zdopingowałaś :slight_smile: dam znać jak poszło za jakieś 5 dni:)

Levusku bardzo dziekuje za tak dokładną i wyczerpującą odpowiedź.

Proszę:) miło mi było, że poprosiłaś mnie o rade:) co do laktatora jeszcze to mam też ten co Ty (oprócz Lovi) i to dobry laktator:)

Levusku dzisiaj postanowiłam odciągać pokarm metodą 7-5-3. Zaczęłam odciągać zaraz po zakończeniu karmienia synka z jednej piersi. Odciągałam przez 7 minut z jednej, a potem z drugiej piersi i nic tak samo przy 5 minutach, a jak przyszła kolej na 3 minuty to mleko zaczęło tryskać z piersi z której syn nie pił i w migu w butelce znalazło się 60ml.

Dzisiaj laktator fajnie zassał mi pierś tak jak to było na początku jak był nowy. Może po prostu mój już się psuje i czasami działa, a czasami nie.

To super:) Często też tak mam, że jestem jakby zablokowana…jakiś stres,nerwy i wtedy ściągam długo i nic, zero dosłownie. A wystarczy, że się odpręże i ułożę wygodnie to wszystko co jakby ściśnięte w środku puszcza i wtedy wreszcie leci aż czasem tryska:) Może jesteś spięta, bo sama widzisz, że dopiero na 3 min ruszyło a powinno w sumie od razu…
laktator może faktycznie wysłużony, albo po prostu nie pasuje do twoich piersi bo bywa i tak, że lejek jest za wąski lub za szeroki i faktycznie nie zasysa jak trzeba. Mi też nie każdy pasuje :slight_smile: No cóż… przydałby Ci się Lovi na wypróbowanie:)