Levusek dzisiaj rano kolejna porażka 10ml. Mam nadzieję, ze z czasem rano mleka tez będzie przybywać. Choć rano może nie leciało przez nerwy. Nie miał mi kto przypilnować małego i odciągałam z nim. Wyglądało to tak że cały czas za nim biegałam.
No to w taki sposób raczej się nie uda:(
też tak mam i nawet, małego daje do łóżeczka ale on buczy, że chce wyjść i to takie byle jakie stymulowanie ![]()
No wiem właśnie, ale nie mam go gdzie dać, a jak dam go do łóżeczka to będzie jeszcze gorzej.
Dzisiaj odciagalam jak juz spał. Po odciaganiu metodą 7-5-3 miałam tylko 20ml. Levusku dlaczego tak jest, ze jednego dnia jest mmiej mleka, a drugiego wszystko gra? Dodam, że dzisiaj byl bardzo nerwowy podczas picia i płakał bo nie leciało.
Na to, że jest jakaś róznica w ml pokarmu ma naprawdę bardzo wiele czynników. Przykładowo mały mógł wyssać więcej na poprzednim karmieniu, stąd mniej mleka na drugie karmienie, albo na odwrót. Godzina ma duże znaczenie dlatego staraj się karmić w stałych godzinach, bo organizm przyzwyczajony do karmienia np o 18 “nie wie”, że dziś będziesz chciała karmić o 17- tzn. mleko bedzie, ale o 18 byłoby więcej.
Inne rzeczy to ilośc wypijanych przez Ciebie płynów. Nie da się zawsze wypić tyle samo płynów a nawet jakby to w upał inaczej organizm pożytkuje zapasy wody niż w dzień chłodny.
No i okres przed i w trakcie miesiączki…organizm zatrzymuje wodę, co też skutkuje zmniejszeniem ilości mleczka niestety:(
no i ten stres nieszczęsny. Takie bieganie za dzieckiem też jest stresujące i może byćtak, że ściągniesz 20 ml, a za chwilę, gdy ktoś zajmie się Twoim maluchem i bedziesz miała spokojny czas to ściągniesz kolejne 20 bo blokady Ci puszczą ![]()
Levusku raczej nie wyssał bo on w nocy nie chce pić. Pije mi o 19.30, 23.00 i potem dopiero o 5.30 rano.
Zawsze karmię w tych samych godzinach.
Levusku jak u Ciebie z pokarmem?
Ilość mojego mleczka chyba znacznie się zwiększyła ponieważ młody po piciu z piersi nie chce już butelki. A na początku potrafił jeszcze 150 ml wypić. Laktatorem w krótkim czasie odciągam 70 ml.
Beata super ze udało Ci się to wszystko ponownie uruchomić. Teraz tylko myśl pozytywnie bo mleczka musi być dużo i nie watp w to:):)![]()
U mnie też się zwiększyło!
cieszę się, że się udało. Trzeba chyba się do tego przyzwyczaić, działać czasem laktatorem i już:)
O to u ciebie szybko poszło. Ja męczyłam się 2 tygodnie. Ale mam nadzieję, że nie często takie sytuacje będą się powtarzać. U Ciebie może poszło szybciej bo masz elektryczny laktator, a ja moim ręcznym rozpadającym się staruszkiem nie mogłam dokładnie opróżniać piersi. Teraz gdy mleka jest więcej to młody chce pić też w dzień. Zawsze po deserku przyjdzie do mnie i jeszcze woła mniam mniam i do sypialni biegnie.
Szczerze Ci powiem, że tym razem odciągałam ręcznym
ale trochę się namachałam:) cieszę się, że nasze maluchy zadowolone!
Nie wiem co się dzieje, ale mimo tego, że synek pije często to mleka znów jest mniej. Młody już 3 noc z rzędu płacze, wierci się i chce pić. Dam mu pierś, on trochę pociągnie, zaraz zasypia i za chwilę znowu płacz. Wczoraj wieczorem odciągałam mleko laktatorem i udało się odciągnąć 30ml.
Bardzo proszę o wypowiedź eksperta ![]()
Laktator to nie to samo co dziecko i uważam, że nie powinnaś się tym sugerować. Może to właśnie ta noc, w której Twój synek potrzebował bliskości? Może ząbki? Źle się czuł? A ssie smoczek?
SamantKa młody śpi ze mną. Ząbkije teraz prawie cały czas bo co chwile widzę, że ma nowego ząbka. Smoczek jak najbardziej ssie, bez niego mi nie zaśnie.
Tylko problem jest w tym, że to już kilka nocy z rzedu powtarza sie jego marudzenie, płacz. Jak dam mu mm, np. o 23 to mi do 5 prześpi, a jak pije tylko z piersi to co 5 minut sie budzi.
Witam,
Na tym etapie laktacji, szczególnie jeśli dziecko jadło rzadko (tak jak Pani pisała w pierwszym poście), to pokarmu może być po prostu mniej, W dodatku jest produkowany “na bieżąco” i laktatorem trudno go uzyskać, a dziecko sobie wyssie. Poza tym jest to też taki etap, że dziecko ssie nie tylko z potrzeby “żywieniowej”, ale często po prostu z potrzeby bliskości, takie ssanie nieodżywcze. Wiele Mam na tym etapie odstawia dziecko od piersi, bez większego problemu z obu stron. Natomiast jest też dosyć typowe (nie u wszystkich oczywiście), że około 18 miesiąca życia u dziecka pojawia się nagle ponownie silna potrzeba ssania i zapotrzebowanie na Mamę. Zwykle w takiej sytuacji nie ma potrzeby stymulowania jakoś szczególnie laktacji, bo dziecko jest w stanie samo ją wystymulować zgodnie ze swoimi potrzebami. Nieraz się zdarza, że np. dziecko w drugim roku życia zachoruje i nagle odmawia jedzenia czegokolwiek poza piersią - wtedy może i nawał spowodować. Warto też zaobserwować, czy dziecku np. nie chce się po prostu pić i może dlatego się zgłasza do piersi, szczególnie przy upałach.
Co do częstych nocnych pobudek, to w tym wieku najczęściej nie wynikają z głodu, tylko z zapotrzebowania na bliskość i tutaj to już jest do decyzji Mamy, czy jest w stanie w ten sposób się w miarę wyspać, czy nie. Niestety trudno jest odzwyczaić dziecko tylko od karmienia nocnego, zwłaszcza, że wiele tych dzieci w ciągu dnia jada bardzo mało. Ale można próbować, o tym chyba już jakieś wątki były.
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Rzeczywiście od paru dni mój synek zaczął pić mleczko także w dzień, a wcześniej karmiłam go tylko nocą.
Mój synek niedawno skończył 18 miesięcy i nadal karmię Go na żądanie. Kiedy chce possać pierś to podchodzi do mnie i wkłada mi rączkę pod bluzkę. Częściej ma to miejsce właśnie w okresie upałów. Synek pije dużo wody niegazowanej, ale i tak ma wyraźną potrzebę ssania. Nie jest to dla mnie żadnym problemem, a wręcz przeciwnie - robię to z przyjemnością. Czasem bywa tak, że budzi się w środku nocy i uspokaja Go tylko pierś. Nadal mam bardzo dużo pokarmu i zamierzam karmić do 2 - 2,5 roku ![]()
dobrze że wypowiedziała się ekspertka
miałam ten sam problem gdy synek miał roczek a my swoje urodziny i miał zostać na noc z moją mamą- za żadne skarby nie mogłam uciągnąć mleka laktatorem, z piersi ledwo kilka kropel zeszło i drapałam się po głowie o co chodzi bo przecież jak synek jadł to jadł nawet do 10 minut więc pokarm był. No ale właśnie spływał na bieżąco - powodując jeszcze później- w okolicach 15 miesiąca uczucie lekkiego podszczypywania w piersiach
Blawatkowa karmisz dlugo ja tez bym tyle chciala ale zobaczymy jak bedzie karmie dopiero 4 miesiac i roznie z ta laktacja jest u mnie ale jakos daje rade. Mam nadzeje ze wytrwam chociaż do roku.
Bealia jeżeli będziesz tylko w to wierzyła to wytrwasz! Wszystko zaczyna się w naszej głowie. Zawsze staram się być optymistycznie nastawiona do życia, taki sposób myślenia bardzo pomaga mi osiągać zamierzone cele. Pamiętaj, że nie ma czegoś takiego jak kończąca się laktacja albo niepełnowartościowy pokarm. Nie słuchaj też “dobrych rad” typu “dziecko się nie najada, musisz Mu podać mleko modyfikowane” albo “masz za chudy pokarm, musisz je koniecznie dokarmić”. Słyszałam wiele takich “dobrych rad” ale nigdy ich nie słuchałam, kierowałam się wyłącznie moją matczyną intuicją. Pokarm często zmienia swój skład, przystosowując się do potrzeb dziecko. Tylko od Ciebie zależy, jak długo będziesz karmiła swoją dziecko. Jeśli będziesz miała jakieś problemu z laktacją, to służę pomocą ![]()
Blawatkowa gratuluję wytrwałości w karmieniu:-) dobrze że wspominasz o tym że nie ma pojęcia kończąca się laktacja… To prawda nie ma tego… Karmić możemy dopóki my i dziecko tego chcemy. Jeśli trzymamy ją na tym samym poziomie czyli nie robimy zbyt długich przerw poprzez dawanie mm to mleczko będzie lecieć z piersi strumieniem;-) Ja karmię córkę już rok i do tej pory mam go sporo. Bardzo cieszę się że mam taką możliwość karmienia ją do kiedy tylko będziemy chciały:-) córka pije przed snem, raz w nocy, rano i z 3-4 razy dziennie. Jest bardzo cycusiowa ![]()